Joe Gomez: Jesteśmy głodni sukcesu

Zawodnicy the Reds po wygraniu Ligi Mistrzów chcą zdobywać kolejne trofea, a okazja do tego nadejdzie już w środę, gdzie Liverpool zmierzy się z Chelsea w ramach Superpucharu Europy.

Ekipa Kloppa uda się do Stambułu, gdzie rozegrają mecz ze zwycięzcami Ligi Europy na Vodafone Park, czyli stadionie, na którym Beşiktaş rozgrywa swoje spotkania.

Liverpool po tym jak przegrał w serii rzutów karnych z Manchesterem City stracił szansę na podniesienie trofeum za Tarczę Wspólnoty. Reakcja na te wydarzenia w pierwszym spotkaniu ligowym była jednoznaczna i the Reds po rozbiciu Norwich 4:1 czekała podróż do Turcji. Joe Gomez nie ma wątpliwości, wraz z kolegami chce przywieźć puchar do Liverpoolu.

- Wygranie Tarczy Wspólnoty byłoby niesamowite, ale niestety przegraliśmy. Myślę, że zaprezentowaliśmy się z bardzo dobrej strony, ale taka jest piłka. Porażka nakręciła nas jeszcze bardziej, chcemy wygrać w tym sezonie tak wiele rozgrywek, jak to tylko możliwe.

- Oczywiście przyjdzie nam zmierzyć się z naprawdę wymagającym rywalem, ale już nie możemy się doczekać.

Udział the Reds w takich rozgrywkach jak Tarcza Wspólnoty czy Superpuchar Europy jest wynikiem osiągnięć zespołu z poprzedniego sezonu, jednak dodatkowe spotkania nie stanowią według Joe Gomeza problemu.

- Gra w finałach i zdobywanie pucharów jest celem każdego zawodnika przed rozpoczęciem sezonu. Dodatkowe spotkania nie są uciążliwe, jeśli dzięki nim będziesz miał szansę na zdobycie trofeum. Sezon będzie przez to jeszcze cięższy, ale właśnie dlatego tu jesteśmy, poradzimy sobie.

Status Liverpoolu po wygraniu Ligi Mistrzów może w teorii zaszkodzić zespołowi, gdzie niektóre ekipy mogą postrzegać the Reds jako usatysfakcjonowanych swoim osiągnięciem, ale obrońca Liverpoolu nie przewiduje takiego scenariusza.

- Zdajemy sobie sprawę z naszych osiągnięć z poprzedniego sezonu, ale wszystko zależy od naszego nastawienia. Nadal uważamy, że możemy się w dalszym ciągu rozwijać, wciąż jesteśmy głodni sukcesu, jeszcze nie osiągnęliśmy poziomu, na którym chcemy grać.

- Czeka nas jeszcze wiele pracy, stać nas na więcej. Grunt to dobre nastawienie i danie z siebie wszystkiego, a to co powiedzą później ludzie nie zależy od nas.

Podobnie jak w czerwcu w Madrycie, inny klub z Premier League stoi na przeszkodzie Liverpoolowi do sięgnięcia po Superpuchar Europy.

- Zdajemy sobie sprawę na co stać drugi zespół. Z drugiej strony każdy kolejny sezon jest inny, mają nowego trenera, kilku nowych piłkarzy. Nie możemy polegać na naszych poprzednich starcach z Chelsea, musimy to postrzegać jako zupełnie nowe wyzwanie.

- Granie za granicą jest trochę inna, ale koniec końców każdy kolejny mecz stawia przed nami nowe wyzwania, jedziemy tam z chęcią wygrania, to wszystko co możemy zrobić.