Trent apeluje o wsparcie Adriána

Alisson Becker, odniósł kontuzję w pierwszym meczu sezonu i prawdopodobnie nie zagra przez co najmniej miesiąc. Jego rolę w zespole tymczasowo przejmie nowy zawodnik Liverpoolu, Adrián.

Adrián dopiero co w zeszłym tygodniu podpisał umowę z klubem i już teraz czeka go przyjęcie na siebie roli pierwszego bramkarza Mistrzów Europy.

Alexander-Arnold jest pewien, że zespół poradzi sobie z kontuzją Alissona i apelował do kolegów z zespołu o wsparcie dla nowego bramkarza numer jeden.

– [Doświadczenie Adriána] To kluczowa sprawa, on wie, co robi – powiedział Trent. Rozegrał mnóstwo meczów, więc wie na czym to wszystko polega. Otrzymał dobre przywitanie na Anfield i myślę, że już czuje, że kibice są po jego stronie.

– Oczywiście, gdy bramkarz musi zejść z boiska to nigdy nie wróży nic dobrego, dlatego uważam, że wszyscy powinni pogodzić się z tym, że on będzie naszym pierwszym bramkarzem w najbliższych tygodniach. Jeśli tak się zdarzy, to powinniśmy przejść na tym do porządku dziennego i jestem pewien, że on wiele się od nas nauczy.

– Wiem, że będziemy w stanie nawiązać z nim więź i niektórzy z chłopaków już to zrobili, ponieważ jest fajnym gościem poza boiskiem. Dobrze czujemy się w jego towarzystwie i to on teraz będzie grał, tym lepiej dla niego i dla nas.

– W tamtym momencie skoncentrowani byliśmy na meczu z Norwich. Grać możesz tylko z przeciwnikiem, który jest naprzeciw Ciebie, dlatego przez cały tydzień byliśmy skupieni na Norwich i teraz myślimy o Chelsea. Wiemy, że musimy udać się do Turcji. Miejmy nadzieję, że zwyciężymy i wrócimy z medalami. To doskonała okazja dla klubu, aby zdobyć kolejne trofeum. Nasza drużyna chce wygrać i upewnić się, że puchar trafi w nasze ręce.

Kluczową rolę w zwycięstwie nad Norwich odegrali Roberto Firmino oraz Mohamed Salah.

– Myślę, że wszyscy już na dobre powrócili i ciężko pracują. Cieszymy się, że są z powrotem i znajdują się w dobrej formie. Virg ponownie trafił do siatki i miejmy nadzieję, że powtórzymy ubiegły sezon, gdy każdy dołożył swoją cegiełkę do listy strzelców.

– Napastnicy nie powinni czuć, że tylko na nich spoczywa ciężar zdobywania bramek, ale że jest to raczej wysiłek zespołowy. Naturalnie wciąż jesteśmy we wczesnej fazie sezonu, ale cieszymy się ze standardu, jaki sobie aktualnie narzuciliśmy.