Sytuacja Matipa i Mané

Liverpool w imponujący sposób rozpoczął nowy sezon Premier League pokonując na Anfield Norwich City aż 4:1. Było to 12 zwycięstwo z rzędu nad drużyną świeżo promowaną do najwyższej klasy rozgrywkowej, w tym czasie ekipom takim The Reds strzelili 35 bramek, a stracili zaledwie 4.

Przed kolejną ligową kolejką zespół z Merseyside stanie przed okazją wygrania pierwszego w tej kampanii trofeum, w środę podejmie bowiem Chelsea w Superpucharze Europy rozgrywanym w Stambule.

W pojedynku z Norwich Jürgen Klopp postawił na tę samą jedenastkę, która pięć dni wcześniej uległa Manchesterowi City w meczu o Tarczę Wspólnoty.

Jakiego asa w rękawie ma zatem Klopp na środowe spotkanie na stadionie Beşiktaşu?

Zagadka Matipa

Jeśli miałoby się wskazać jeden aspekt, o który Liverpool powinien się martwić po meczu z Norwich, byłaby to z pewnością defensywa, która tak jak w spotkaniach w czasie przygotowań przedsezonowych była nieco nieszczelna.

Jedną ze zmian, które Klopp będzie musiał przeprowadzić będzie wprowadzenie nowego nabytku, Adriána, do pierwszej jedenastki, ponieważ Alisson Becker doznał urazu łydki i będzie zmuszony w najbliższym czasie pauzować.

Możemy zobaczyć też jeszcze jedną zmianę w formacji defensywnej.

W poprzednich dwóch meczach od pierwszej minuty zagrał Joe Gomez, jednak po tak długiej przerwie menedżer zapewne nie zaryzykuje jego zdrowiem i wystawieniem go w wyjściowym składzie trzeci raz w ciągu 10 dni.

Joël Matip nie zaczął jeszcze meczu od pierwszej minuty w tym sezonie, więc będzie miał coś do udowodnienia.

Dejan Lovren nie znalazł się w składzie na pojedynek z Norwich, podobnie jak Adam Lallana, jednak w Stambule Liverpool będzie uprawniony do posiadania aż 12 zawodników na ławce rezerwowych, więc obaj zostaną włączeni do zespołu.

Sytuacja Mané

Po tym, jak Liverpool w pierwszej połowie objął 4-bramkowe prowadzenie, Sadio Mané nie mógł liczyć na nic więcej niż rozruch w piątkowym meczu.

Divock Origi też zaprezentował się z dobrej strony jako alternatywa na lewe skrzydło, zaliczył bramkę i asystę.

Po wejściu na boisko Mané był aktywny, jednak wcześniej miał mniej niż 3 tygodnie wolnego przed powrotem do treningów na początku zeszłego tygodnia. Czy warto ryzykować jego występ w środku tygodnia mając na uwadze wyjazdowe spotkanie z Southampton w sobotnie popołudnie?

Jeśli Klopp zdecyduje się rotować, kolejnym zawodnikiem walczącym o miejsce w składzie będzie Xherdan Shaqiri.

Kolejne zmiany będzie można prawdopodobnie zaobserwować w środku pola, gotowi do gry są James Milner i Naby Keïta.