Jürgen Klopp o sytuacji kadrowej

Jürgen Klopp potwierdził, że w zespole nie zauważono świeżych urazów przed nadchodzącym meczem z Chelsea w ramach Superpucharu Europy. Wiemy także, że Sadio Mané będzie gotowy do gry w tym spotkaniu od pierwszych minut.

Liverpool będzie musiał sobie radzić bez Alissona Beckera, który w pierwszym meczu sezonu doznał urazu łydki, wypadając tym samym z gry na najbliższe kilka tygodni. Nie licząc Beckera i Nathaniela Clyne'a który zerwał więzadła krzyżowe, Klopp będzie miał do swojej dyspozycji wszystkich zawodników.

Trener the Reds wyznał, że konieczne może być przeprowadzenie kilku zmian mając na uwadze nadchodzące ligowe spotkanie z Southampton. Jednym z odczuwających największy głód gry z pewnością jest Sadio, który w meczu z Norwich pojawił się na boisku wchodząc z ławki rezerwowych.

- Nie pojawiło się nic nowego, kilka siniaków i nic więcej. Na szczęście mamy jeszcze czas na podjęcie decyzji. Od piątku mięliśmy trochę czasu na odpoczynek, ale musimy myśleć też o nadchodzącym starciu z Southampton. Wygląda to tak, że wracamy do siebie w czwartek, a dwa dni później musimy zmierzyć się z kolejny rywalem.

- Ciężko mi teraz powiedzieć cokolwiek o spotkaniu z Southampton, bo skupiamy się na nadchodzącym meczu z Chelsea. Z reguły wiem, że nie kończy się to zbyt dobrze, gdy próbujesz myśleć kilka kroków do przodu. Niektórzy przepracowali cały okres przygotowawczy, ale część zawodników wróciła też z różnych powodów nieco później.

- Rozważamy kilka rozwiązań, jednym z nich jest z pewnością wykorzystanie wypoczętych zawodników. To idealna okazja do udowodnienia, że potrafimy grać swoją piłkę z wykorzystaniem różnych ustawień i kombinacji.

Odnośnie posadzenia Mané na ławce rezerwowych w pierwszym meczu Klopp odparł: - Myślę, że byłby w stanie wyjść od pierwszej minuty, ale posiadanie na boisku dwóch zawodników, którzy nie mieli okazji przepracować całego okresu przygotowawczego wymagało przemyślenia.

- Nigdy nie wiemy, których trzech zawodników będziemy musieli zmienić, aby dostosować się do wydarzeń na boisku, ale z pewnością kontuzja bramkarza tego nie ułatwia. Ostatecznie okazało się, że podjęliśmy dobrą decyzję, z pewnością jest teraz jeszcze bardziej wypoczęty. Jest w pełni gotów do gry.