Joe Gomez wygwizdany przez kibiców

Podczas spotkania reprezentacji Anglii przeciwko reprezentacji Czarnogóry z niektórych sektorów Anglików można było usłyszeć buczenie gdy Joe Gomez znajdował się przy piłce.

Wiele osób wzdryga się - nie tylko z Merseyside - gdy słyszy stwierdzenie sugerujące, że Scouser nie jest Anglikiem, jednak jak powinni zareagować kibice the Reds, gdy na meczu reprezentacji ich zawodnik jest wygwizdywany?

Często zdarza się, że fani wyrażają swoje niezadowolenie odnośnie zawodnika opierając się o jego momentami obrzydliwe zachowanie, jednak w tej sytuacji było to zupełnie nieuzasadnione. Obrońca Liverpoolu, Joe Gomez znalazł się na boisku zmieniając Masona Mounta, kiedy na tablicy wyników widniał rezultat 6:0. W tym momencie można było usłyszeć z niektórych sektorów gwizdy skierowane do podopiecznego Jürgena Kloppa.

Czy popełnił jakieś przestępstwo? Jego incydent z Raheemem Sterlingiem w meczu Liverpoolu z Manchesterem City sprawił, że reprezentanci Anglii znaleźli się na ustach wszystkich. Do kolejnej konfrontacji doszło na zgrupowaniu, na stołówce, kiedy Sterling odrzucił uścisk dłoni Gomeza, a zamiast tego - jak donoszą plotki - Raheem złapał go za gardło pytając:- Nadal czujesz się taki wielki?.

U Gomeza można było zauważyć zadrapanie pod prawym okiem, jednak poszkodowany mimo wszystko postanowił poprosić Garetha Southgate'a, aby przywrócił Raheema do kadry po tym, jak został wysłany do domu po zaistniałych wydarzeniach.

Po kilku zbliżeniach kamer można było zauważyć, że Sterling dopingował swojego kolegę brawami, podczas, gdy z trybun dobiegało buczenie. Ostatecznie Anglicy rozprawili się z rywalami wygrywając 7:0. Warto dodać, że na listę strzelców wpisał się Alex Oxlade-Chamberlain, a całe spotkanie rozegrał Trent Alexander-Arnold.

Pomimo ciężkiej przeszłości, kibice the Reds starali się żyć w zgodzie ze swoimi rodakami, do momentu aż kilku idiotów postanowiło zaburzyć równowagę. Jaki mieli w tym cel? Ciężko uwierzyć, aby stadion został masowo zapełniony przez sympatyków Manchesteru City. Cała ta sytuacja rozdrapała stare rany, które z pewnością będą potrzebowały o wiele więcej czasu, aby się zagoić, niż zadrapanie pod okiem Joe Gomeza.

Po spotkaniu Raheem Sterling zdobył się na następujący wpis na twitterze:- Wolałbym tego nie robić i pozwolić, aby wszystko ucichło, ale muszę ponownie wrócić do tych wydarzeń ze względu na zachowanie kibiców. Z bólem serca patrzyłem jak mój kolega zostaje wygwizdywany za coś, co jest w całości moją winą. Joe nie zrobił nic złego, zachował profesjonalizm i ciężko trenował skupiając się na meczu. Był to dla niego ciężki tydzień i nie można zaakceptować faktu, że dając z siebie wszystko dla reprezentacji słyszy buczenie. Powtarzam, że to na moich barkach spoczywa odpowiedzialność za całą sytuację i zaakceptuję wszelkie konsekwencje. Życzę wszystkim spokojnego powrotu do domów.

Głos zabrał również Southgate:- Joe nie zrobił nic złego. Żaden zawodnik reprezentacji Anglii nie powinien odczuć wrogości swoich rodaków, jesteśmy zespołem, jest to dla mnie zupełnie niezrozumiałe. Joe i Raheem mają bardzo dobre relacje, podobnie jak cały zespół, nie chcemy, aby w przyszłości powtórzyło się coś podobnego. Jesteśmy zawiedzeni takim zachowaniem publiczności.

Chris Beesley