Analiza taktyczna meczu z Reading

Liverpool przy piątym podejściu odniósł pierwsze ligowe zwycięstwo u siebie wygrywając z Reading 1-0. Gola strzelił w 29 minucie siedemnastoletni Raheem Sterling. Wynik nie oddaje zdominowania posiadania przez the Reds (56.8%) i stworzenia przez nich cztery razy większej ilości sytuacji bramkowych. Po raz kolejny Liverpoolowi nie udało się udokumentować dominacji na boisku, co mogło pozwolić przeciwnikowi na powrót do gry.

Sytuacje w pierwszej połowie

Od samego początku meczu gospodarze przeprowadzali swoje ataki lewą stroną boiska. Prawy obrońca Reading Shaun Cummings przeżywał trudne chwile próbując powstrzymać Sterlinga i Glena Johnsona. Nie sprostał zadaniu, a większość najlepszych akcji Liverpoolu miało miejsce właśnie na tej flance.

Pierwsza sytuacja the Reds powstała z kombinacyjnej gry pomiędzy Luisem Suarezem a Sterlingiem, ale podanie Urugwajczyka do młodego skrzydłowego było skierowane nieco za jego plecy, co umożliwiło obrońcom Reading odpowiednią reakcję.

Następna okazja przypadła w udziale Nuriemu Sahinowi, kiedy to Sterling ściął piłkę do środka, ale jego strzał poszybował nad poprzeczką. Akcja rozpoczęła się, gdy Joe Allen dograł do cofniętego w głąb pola Suareza (wyciągnął za sobą Mariappę). Ten próbował zagrać futbolówkę do Turka, ale podanie zostało przechwycone przez McAnuffa. Ostatecznie jego słabe przyjęcie pozwoliło na przejęcie jej przez Gerrarda.


Kapitan dograł piłkę Sahinowi, a Turek wykonał znakomite długie podanie z woleja w kierunku Sterlinga. The Reds popędzili naprzód. Jamajski skrzydłowy wystawił piłkę Nuriemu Sahinowi na skraju pola karnego, lecz ten przestrzelił.


W połowie pierwszej części spotkania Raheem Sterling zdobył swojego pierwszego gola w dorosłej kadrze Liverpoolu, który zapewnił w tym meczu zwycięstwo.

McCarthy wykopał piłkę do Leigertwooda. Ten niedokładnie strącił ją głową, co pozwoliło na przechwyt przez Andre Wisdoma i zagranie jej do przodu. W tym momencie Suarez ponownie zszedł do środka boiska. Miał dostatecznie dużo czasu na obrócenie się i podanie do Sterlinga, który wbiegł w idealną pozycję pomiędzy kryjącym go zawodnikiem a środkowym obrońcą. Jamajczyk przechwycił piłkę i umieścił ją w bramce strzałem na długi słupek.


Najlepsza okazja Reading w pierwszej połowie

Po objęciu prowadzenia przez Liverpool, Reading miało dwie szanse na wyrównanie przed upływem pierwszej połowy. Jedna to strzał z dystansu, a druga to znakomicie rozwiązany rzut wolny.

Leigertwood zyskał dogodne miejsce do strzału za sprawą ospałej reakcji Gerrarda, na szczęście dla the Reds piłka minęła bramkę. Chwilę potem Reading niemal udało się wykrzystać błyskotliwy stały fragment opracowany na treningach, ale Liverpool był w stanie oddalić zagrożenie.


Czterech graczy gości znajdowało się w okolicach piłki. Spowodowało to zamieszanie w głowach piłkarzy the Reds i niepewność kto wykona rzut wolny, Kebe czy też Shorey. Kebe ustawił się do strzału, ale tylko przebiegł na piłką, którą ułamek sekundy później Guthrie przesunął w kierunku McAnuffa. Potem Shorey, którego próbował zasłonić Sahin podał do wbiegającego bokiem Kebe. Sterling próbował go pokryć, ale drogę zastąpił mu Leigertwood. Zablokował go wbrew przepisom gry, ale nie zostało to zauważone przez sędziów. Pozwoliło to Kebe na otrzymanie piłki, lecz Liverpool ostatecznie dobił się do piłki i zażegnał niebezpieczeństwo.

Gdyby podanie Shorey'a było trochę mocniejsze, Kebe miałby lepszą szansę na dośrodkowanie, choć w polu karnym nie było kogoś, kto mógłby zagospodarować bliższy słupek i wykończyć ewentualne dogranie.

Druga połowa

Zaczynając drugą część spotkania z zaledwie jednobramkową przewagę Liverpool nie pozwolił Reading na wiele okazji strzeleckich. Najlepsza sytuacja przypadła rezerwowemu Garathowi McCleary. Gra stała się bardziej kompleksowa, ale żadna z drużyn nie zdołała umieścić piłki w siatce.

Wprowadzenie Jose Enrique

W dalszym ciągu drugiej połowy Sterling i Suso stali się mniej efektywni. Pociągnęło to za sobą skutek w postaci wprowadzenia Jose Enrique za Suso i przesunięcia Jamajczyka na prawe skrzydło.

Zmiana dodała Liverpoolowi wigoru w ataku, a Enrique wypracował wraz z Johnsonem i Suarezem dwie szanse bramkowe w przeciągu zaledwie dwóch minut.

W pierwszej połowie the Reds próbowali zdominować prawego obrońcę Reading za pomocą Sterlinga, który miał go obiegać i wyciągać poza pozycje. Po wprowadzeniu Hiszpana uległo to zmianie: Johnson wbiegał bezpośrednio na Cummingsa, a Enrique otrzymywał piłkę, gdy był ustawiony szeroko, po to by ją dośrodkowywać lub ścinać do Suareza.

Obie wspomniane sytuacje powstały w identyczny sposób – Hiszpan wychodził z lewej strony Johnsona, co sprawiało, że Cummings był rozdarty w swoich poczynaniach.


W pierwszym przykładzie piłka dotarła do Johnsona, który zaczął biec prosto na Cummingsa. Enrique obszedł go i wyszedł na szeroką pozycję. Wiedząc, że do obrony wraca Guthrie, Cummings starał się zablokować Johnsona, aby ten nie mógł przejść jego lewą stroną, ale spowodowało to, że hiszpański obrońca zyskał zbyt wiele miejsca. Johnson zagrał piłkę przed Enrique, który chwilę potem ściął piłkę do środka wprost pod nogi Suareza. Urugwajczyk uciekł powracającym obrońcom, ale niestety futbolówka odbiła się na chwilę przed jego strzałem, przez co nie mógł jej dobrze opanować.

Mniej niż dwie minuty później sytuacja powtórzyła się w niemal identyczny sposób, łącznie z zakończeniem – pudłem Suareza.


Leigertwood próbował podać do Kebe, ale piłkę przechwycił Johnson, który popędził w stronę Cummingsa. Podobnie jak w poprzedniej sytuacji, Enrique okrążył kolegę pozostawiając przed Cummingsem wybór: ścigać uciekiniera, czy zapobiec zejściu Johnsona do środka?


Ponownie Hiszpan miał przed sobą dużo przestrzeni, właśnie tam otrzymał piłkę. Bez problemu ją przyjął i zszedł do środka, a potem dograł do Suareza, który zmarnował kolejną okazję.

Z jednobramkowym prowadzeniem Liverpool dobrze się bronił, a wynik nie zmienił się już do końca meczu.

Wnioski

To był kolejny mecz, w którym the Reds nie wykorzystali swoich szans, ale tym razem jeden gol wystarczył do obnażenia braku wyobraźni Reading. Goście nie wywierali dostatecznego pressingu na Liverpoolu, który, jak wiemy, w takich sytuacjach reaguje nerwowo. Najlepsze sytuacje Królewskich miały miejsce po rzutach wolnych lub bezpośrednich kontratakach.

Pierwsza wygrana u siebie w tej ligowej kampanii przesunęła the Reds na 11 miejsce w tabeli, natomiast Reading znajduje się na drugim miejscu od końca z zaledwie trzema punktami i zaległym meczem do rozegrania.


katecohensoccer.wordpress.com

Autor: PiotrekB Dodano: 25.10.2012

Copyright © by LFC.pl 2004-17, design: Arik & Wieviór, development: Wieviór, CloudFlare Acceleration: OFF

stat4u