Bezpośredniość atutem Liverpoolu?

Do końca sezonu zostało już bardzo niewiele czasu, ale już można stwierdzić, że większość kibiców otrzymała od Rodgersa to, co im obiecał. Średnie posiadanie piłki w statystycznym meczu Liverpoolu wynosi 57.8% i plasuje się na szóstym miejscu w całej Europie oraz trzecim w Premier League. The Reds nauczyli się swobodnej wymiany podań pomiędzy zawodnikami, ale można zauważyć, że zespół z Merseyside bywa groźniejszy dla rywala, gdy gra w nieco bardziej bezpośredni sposób.

Kiedy Brendan Rodgers przybył na Anfield, kibice oczekiwali, że Liverpool będzie od tej pory grał w bardzo dystyngowany, oparty na posiadaniu sposób. Irlandczyk wiele obiecywał, mówiąc o kontrolowaniu spotkań przez szanowanie czasu przy piłce – to jego zdaniem najlepsza droga do zwycięstwa.

'Jeśli lepiej utrzymujesz się przy piłce dłużej niż twój rywal, to masz 79% szansę na wygranie meczu'

'Nasza idea to wprawianie przeciwnika w stan zastoju, tak, aby nie mógł dłużej reagować. W końcu padnie tego ofiarą'

Powyższe cytaty w zasadzie podsumowują to, co opinia publiczna wie o myśli Rodgersa. Wszystko jest oparte na posiadaniu piłki, które jest zarówno bronią ofensywną, jak i również środkiem obrony. Przeciwna drużyna nie może cię skrzywdzić jeżeli nie ma piłki, musi ją odzyskać, aby strzelić bramkę.

Do końca sezonu zostało już bardzo niewiele czasu, ale już można stwierdzić, że większość kibiców otrzymała od Rodgersa to, co im obiecał. Średnie posiadanie piłki w statystycznym meczu Liverpoolu wynosi 57.8% i plasuje się na szóstym miejscu w całej Europie oraz trzecim w Premier League. The Reds nauczyli się swobodnej wymiany podań pomiędzy zawodnikami, ale można zauważyć, że zespół z Merseyside bywa groźniejszy dla rywala, gdy gra w nieco bardziej bezpośredni sposób.


Jak możemy wyczytać w zamieszczonej tabeli, Liverpool jest bardziej skutecznym zespołem, kiedy więcej gra bez piłki. Wracając myślami do najlepszych występów the Reds w bieżącym sezonie, oszałamiająca bramka Suareza z Newcastle, czy wspaniały comeback ze Spurs wcale nie przyszły w meczach, w których podopieczni Rodgersa zdominowali posiadanie. W rzeczywistości są o wiele bardziej efektywni, gdy pozwolą przeciwnikowi na nieco więcej. Strzelają wtedy więcej goli z mniejszej liczby strzałów na bramkę, a tracą ich niewiele więcej niż przy swojej dominacji.

To przedłużenie tej samej metody, której w tym sezonie próbowała przeciwstawić się Barcelona. Jeśli jedna drużyna monopolizuje posiadanie piłki, rywal odpuszcza próby jej odzyskania, zmuszając tym samym zawodników atakującego zespołu do zapuszczenia się na własną połowę i stawienia czoła skondensowanej obronie. Przy załamaniu ofensywy strona, która zdominowała posiadanie jest bardzo podatna na dynamiczne kontry. Pozwolenie rywalowi na utrzymywanie się przy piłce pozwala na wyciąganie jego graczy z pozycji i tym samym na otwieranie luk za ich plecami – atakujący tak czy inaczej są zmuszeni do aktywności.

Intryguje fakt, że Liverpool stosuje tą taktykę głównie przeciwko drużynom opierającym swoją grę na posiadaniu. Spośród sześciu spotkań, w których the Reds nie zdominowali tego aspektu futbolu podopieczni Rodgersa rozegrali dwa mecze z Wigan oraz po jednym ze Spurs, Manchesterem City i Arsenalem na wyjeździe. Zespoł z Merseyside nie przegrał ani jednego z tych pojedynków, a w każdym z nich udało mu się strzelić bramkę. Za każdym razem kiedy Liverpool staje w szranki z drużynami chcącymi operować piłką, przygotowanymi na stosowanie nacisku, aby ją odzyskać, the Reds grają cofnięci i ostrożnie wybierają moment, w którym atakują przeciwnika pressingiem.

Gdy przyjrzymy się zawodnikom, jakimi dysponuje Rodgers, zobaczymy, że są bardzo dobrzy w swobodnym operowaniu na boisku. Pełnię umiejętności Luisa Suareza możemy podziwiać wtedy, kiedy ma przed sobą wolną przestrzeń. Urugwajczyk oddał najwięcej strzałów w całej lidze, wywalczył również mnóstwo fauli w niebezpiecznych miejscach, ale celność jego podań w ostatniej tercji boiska wynosi zaledwie 72%. Jego statystyki tworzą obraz zawodnika pracującego najlepiej operując w lukach pomiędzy rywalami oraz izolującego bezradnych obrońców. Jeżeli przeciwnik jest ciasno ustawiony na skraju pola karnego, wyciągnięcie pojedynczego defensora i okiwanie go, po czym ruszenie na bramkę jest ekstremalnie trudne. Statystyki fauli na Suarezie przyciągają oko, pokazując, jakim jest sprytnym piłkarzem. Ale należy pamiętać, że najgłupsze błędy drużyna przeciwna popełnia, kiedy panikuje, bo jest podstawiona pod ścianą szybkim kontratakiem.

Co to oznacza dla Liverpoolu? Czy wobec tego model oparty na posiadaniu piłki nie jest aż tak istotny jak się wydaje? Mimo wszystko the Reds wyglądali najlepiej w konfrontacji z silnymi rywalami grając bezpośrednio agresywnymi podaniami. Jednak zrezygnowanie z pierwotnej myśli Rodgersa byłoby błędem. Posiadanie piłki ma to do siebie, że oddala presję i 'zabija' mecze. W tym sezonie Liverpool był w stanie wielokrotnie pokazać bajeczny futbol - jeśli tylko wcześnie strzelał bramkę, kolejne przychodziły mu niezwykle łatwo. Pomimo o wiele gorszych wyników w defensywie niż w poprzedniej ligowej kampanii, zespół z Merseyside może pochwalić się 11 czystymi kontami (38% ogółu spotkań), strzelając w tych meczach średnio 2.64 bramki. Żeby zobaczyć jak to działa wystarczy przypomnieć sobie cięgi jakie zebrały od Scouserów zespoły takie jak QPR czy Fulham.

Sprawienie, że rywal rzadko jest przy piłce może stworzyć przewagę we wczesnej fazie gry, ale nie można zapominać, że drugą funkcją posiadania piłki jest zwiększenie tej przewagi poprzez zmęczenie przeciwnika i zmuszenie go do gonienia wyniku. Liverpool w tym sezonie już nie raz dowiódł swej płynności taktycznej, co jest wielkim powodem do zadowolenia.


eplindex.com

Autor: PiotrekB Dodano: 15.03.2013

Copyright © by LFC.pl 2004-17, design: Arik & Wieviór, development: Wieviór, CloudFlare Acceleration: OFF

stat4u