Jaka rola Stevena?

Przy grupie obecnych w klubie środkowych pomocników, transferze Jordana Hendersona i nieuniknionym przybyciu Charliego Adama warto się zastanowić, w które miejsce nowej drużyny Liverpoolu wpasuje się kapitan, Steven Gerrard.

Za nami pierwszy transfer tego lata, do klubu przyszedł obiecujący młody zawodnik, Jordan Henderson. Określany przez Comolli’ego jako „jeden z większych celów transferowych” 20-latek od samego początku trafia w miejsce, gdzie konkurencja może porażać. Plotki o zbliżającym się zakończeniu sagi z Adamem przybierają na wiarygodności przez co jeszcze trudniej przewidzieć, co Kenny Dalglish i asystenci kryją w rękawie.

Wśród pytań otaczających transfer Hendersona dwa zdają się budzić największy niepokój: Dlaczego zapłaciliśmy tak dużo? W jakiej sytuacji stawia to Gerrarda? Skupmy się na ważniejszym, czyli drugim.

Dzień czy dwa po przyjściu nowego pomocnika Stevie powiedział w wywiadzie:

- To naprawdę dobry transfer. Miejmy nadzieję, że będzie następnym Stevenem Gerrardem.

- Dobre klubu zastępują swoich najlepszych piłkarzy. Liverpool potrzebuje nowego Gerrarda i nowego Carraghera.

Oto nasza odpowiedź. Henderson będzie ubezpieczeniem i ewentualnym zastępcą Stevena.

Oczywiście, nie jest to do końca takie proste, ale niedalekie prawdy. Henderson ma do zaoferowania więcej niż typowy pomocnik box-to-box. Dobrze sobie radzi po prawej stronie pomocy i dysponuje dobrym dośrodkowaniem. Przy konkurencji w środku pola z takimi zawodnikami jak Gerrard, Lucas Leiva, Jay Spearing, Raul Meireles, Jonjo Shelvey i Christian Poulsen oraz czekającym na dokładne piłki Carrollem, umiejętność ta może być przydatna.

Wróćmy do pytania, gdzie w tym wszystkim Steven Gerrard? Aby nadać mu odpowiedni ton przydałoby się je odwrócić. Gdzie Henderson, albo jakikolwiek inny pomocnik będzie pasował? Od kiedy Stevie musi udowadniać, że jest wart miejsca w składzie?

Opcja I – Henderson na prawej stronie

W jego pierwszych dniach na Anfield możemy zobaczyć byłego gracza Sunderlandu nie na nominalnej pozycji, ale właśnie na skrzydle. W drugiej połowie sezonu środek pola Liverpoolu wyglądał bardzo solidnie, po co więc niszczyć równowagę? Podobnie może być z wprowadzaniem Stevena. Jeśli on nie będzie dostępny, mamy piłkarzy na zastępstwo, przykładowo właśnie Jordana.

Opcja II – rotacja

Nie jestem pewien, na ile prawdopodobne jest stosowanie rotacji przez Kenny’ego, być może będzie chciał przyzwyczajać Hendersona do roli, jaką wykonuje Gerrard. Jak sam kapitan wspominał, klub musi patrzeć w przyszłość i na tym właśnie skupia się obecna polityka pod wodzą FSG. Przed sezonem 2010-2011 średnia meczów Gerrarda wynosiła 41,5 rocznie. Z powodu kontuzji i oszczędzania go w nic nie znaczących meczach Ligi Europy wystąpił zaledwie w 24. Dalglish będzie chciał mieć Stevena w jak najlepszym zdrowiu i na siłach przez cały sezon, może więc powierzyć część obowiązków Hendersonowi. Wydaje się to jednak mniej prawdopodobne z powodu braku europejskich pucharów w przyszłym sezonie oraz deklaracjach Stevena, że czuje się najlepiej od lat. Być może wcale nie będzie potrzebował odpoczynku.

Opcja III – dostosować styl gry

Alternatywą jest zmiana systemu gry Liverpoolu. Być może zobaczymy Gerrarda w bardziej defensywnej roli u boku Hendersona, któremu będzie pomagał i odgrywał rolę mentora na boisku. Muszę przyznać, że podoba mi się wizja wspólnej gry mistrza i ucznia, wspólnie rozmontowujących defensywy rywali mieszaniną doświadczenia i młodzieńczego entuzjazmu.

Wraz ze stopniowym rozkręcaniem się okienka transferowego nie umiem określić, czy jestem podekscytowany, zatroskany, czy gdzieś pośrodku. Oczywiście podejście Liverpoolu do nowego sezonu będzie się krystalizować wraz z kolejnymi transferami do i z klubu, które są nieuniknione.

Moja odpowiedź na pytanie dotyczące roli Stevena w nowym Liverpoolu jest prosta: Henderson nie tworzy problemu przy wyborze składu. Jedyną konsekwencją transferu do tej pory jest otworzenie drzwi z kilkoma możliwościami do wykorzystania w przyszłości. Wszystkie trzy opcje przytoczone wyżej mogą się spełnić w pewnym momencie sezonu. Dodatkowo, mamy teraz ogromny przekrój możliwości obstawienia środka wzbogacony nieustępliwością Meirelesa i ciężką harówą Lucasa.

Podsumowując, element układanki, jakim jest Henderson nie do końca pasuje, ale rozciąga możliwości Dalglisha i zwiększa głębię składu. Jest elementem, którego można użyć na wiele sposobów.

Jake Windsor

Autor: Nooldir Dodano: 15.06.2011

Copyright © by LFC.pl 2004-20, design: Arik & Wieviór, development: Wieviór, CloudFlare Acceleration: ON