Byli piłkarze » Kolo Toure

  • Dekada: 2010
  • Data urodzenia: 19.03.1981
  • Miejsce urodzenia: Bouaké
  • Data debiutu: 17.08.2013
  • Inne kluby: ASEC Mimosas, Arsenal, Man City
  • Występy: 71
  • Bramki: 1
Zakończenie kariery przez Jamiego Carraghera, powrót Danny’ego Wilsona do Szkocji, kontuzje jakie nękały Daniela Aggera od początku jego kariery na Anfield, poważna kontuzja Martina Kelly’ego, niepewna dyspozycja Skrtela, powszechna opinia, że ani Coates ani Wisdom nie są gotowi by grać regularnie w pierwszym składzie…

To wszystko zmusiło managera Liverpoolu Brendana Rodgersa do szukania rozwiązania. Nie musiał daleko szukać. 30 mil na wschód, zawodnikowi Manchesteru City Kolo Toure właśnie kończył się czteroletni kontrakt. Szczęście, które dopisywała Iworyjczykowi pozwoliło mu wygrać Premier League i FA Cup zarówno z the Citizens, jak i z Arsenalem. Był członkiem legendarnego składu „The Invincibles” z sezonu 03/04, kiedy to Kanonierzy zakończyli sezon bez porażki. Toure skończył 32 lata zaraz po zakończeniu ostatniego sezonu w Manchesterze. Mający takie sukcesy i ogromne doświadczenie (11 lat w Premier League) piłkarz był idealnym rozwiązaniem na problemy kadrowe the Reds.

Po kilku nieudanych sezonach w latach 90-tych, Arsenal zaczął odnosić sukcesy zanim Kolo dołączył do zespołu w lutym 2002 roku. Szybko zaaklimatyzował się w Anglii i zanotował średnią 30 występów ligowych podczas jego siedmioletniego pobytu w północnym Londynie. Po przenosinach do Manchesteru jego rola nieco się zmieniła, nie był już podstawowym zawodnikiem, a raczej zmiennikiem. W mistrzowskim sezonie 11/12 zagrał w jedynie 14 spotkaniach.

Toure zadebiutował w kadrze narodowej w 2000 roku, wystąpił na obu Mundialach w Niemczech i RPA. Świetnie prezentował się także w Pucharze Narodów Afryki, które były dla niego rozczarowujące, gdyż oba finały, w których grało Wybrzeże Kości Słoniowej, skończyło się dla nich porażkami.

To nie było rozwiązanie defensywnych problemów Liverpoolu na lata, a zakontraktowanie wolnego agenta mającego za sobą ponad 300 występów w Premier League. Wydawało się to bardzo sprytnym posunięciem, by pozyskać tak doświadczonego zawodnika, który nadal jest głodny sukcesów, zanim jego kariera dobiegnie końca. Toure zagrał w nieco ponad połowie meczy ligowych sezonu 13/14 oraz 2 z 5 spotkań pucharowych. W dużej mierze jego ogromne doświadczenie było jego ogromnym atutem, jednak nieszczęśliwy błąd w meczu przeciwko West Bromwich Albion w lutym kosztował the Reds utratę 2 punktów. Potem zagrał już tylko 2 mecze w podstawowej 11-tce, by potem przejąć rolę zmiennika.

Podczas Mistrzostw Świata w Brazylii Toure zagrał tylko w ostatnim meczu fazy grupowej przeciwko Grecji. Porażka 2:1 po rzucie karnym w ostatnich minutach wykorzystanym przez Georgiosa Samarasa oznaczała dla Iworyjczyków koniec turnieju.

Liverpool dał zielone światło na transfer Kolo do Trabzonsporu latem 2014 roku, jednak ten zdecydował się zostać i walczyć o miejsce w składzie.

Toure wystąpił w 21 meczach w sezonie 14/15 jednak tylko 13 z nich rozpoczął od pierwszej minuty. Spodziewano się, ze latem 2015 roku odejdzie z klubu, jednak zgodził się pozostać na kolejny rok, zważywszy na odejście kapitana Stevena Gerrarda. W ostatnim sezonie zanotował 26 występów we wszystkich rozgrywkach. Przez brak formy oraz kontuzje Skrtela, obecność Kolo była kluczowa w drodze do finału Ligi Europy, szczególnie, kiedy Mamadou Sakho został zawieszony po testach antydopingowych.

Pierwszą bramkę dla the Reds zdobył w wygranym 6-0 meczu z Aston Villą 14 lutego.

Pomimo występu w finale przeciwko Sevilli i chęci pozostania, klub nie przedłużył z nim kontraktu.

Copyright © by LFC.pl 2004-20, design: Arik & Wieviór, development: Wieviór, CloudFlare Acceleration: ON