Analiza dotychczasowych transferów

Jak każdy fan Liverpoolu przeżywam okno transferowe bardzo intensywnie, czasem mając skrajne emocje. Jednak od dawna nie cieszyłem się tak bardzo z nowych nabytków. Dla wielu jednak nowi zawodnicy, którzy niedawno dołączyli do klubu są zlepkiem zupełnie niepotrzebnych twarzy w ekipie Brendana Rodgersa.

Tradycyjnie chcę wyjść z uświadomieniem do kibiców i przedstawić im bliżej nie tyle sylwetki piłkarzy a ich zalety, przydatne cechy oraz przekonać ich do tezy, że transfery są naprawdę dobre. A dlaczego? Zobaczycie poniżej. Postanowiłem rozpocząć analizować obrońców, przez pomocników, kończąc na Lambercie. W związku z niedawnych zainteresowaniem usługami Remy'ego jego także uwzględniłem. Lecz tylko w detalach.

Zacznijmy od Dejana Lovrena. Jeśli ktoś go nie zna, to powie, że jest może dobry, ale niekoniecznie dobry na Liverpool. Pierwszy błąd. W ocenie nowych zawodników nie należy ich skreślać już na starcie. To stwarza niepotrzebną presję na danym zawodniku oraz tworzy ciąg niepotrzebnych wygórowanych wymagań, które w istocie są zbyt wysokimi i nieadekwatnymi do rzeczywistości. Przedstawiam Wam wiec Lovrena takim jakim jest naprawdę, jego formę, zalety oraz przydatność w drużynie.



Co widać na pierwszy rzut oka? Lovren potrafi bardzo celnie podawać. 82 % wszystkich podań to podania celne. Podaje długie piłki bo średnia to 22 metry. Nie popełnił w zeszłym sezonie w ekipie Świętych wielu błędów, ale za to często ratował ekipę przed stratą bramki. Na plus także ilość wygranych pojedynków bo osiąga ona pułap 58%. Potrafi także zagrozić bramce, a przy aktualnie rozgrywanych stałych fragmentach gry, może okazać się kolejnym mocnym ogniwem. Spójrzmy na dokładniejsze zagadnienie defensywne.



Średnio dwa "zablokowania" na mecz, ponad dwa odbiory oraz mniej więcej jeden faul. To dobra statystyka. Nie daje się często mijać przeciwnikom, przy czym potrafi często ratować drużynę swoimi wejściami. Dejan jest także bardzo przydatny w momentach wejścia z ławki rezerwowych ponieważ nie kalkuluje co się opłaca zrobić a co nie. Reaguje bardzo szybko, przez co zebrał wysokie oceny. Powyższe statystyki mają za zadanie przybliżyć tylko to dlaczego został kupiony. Następny sezon zweryfikuje jego umiejętności. Warto jednak nadmienić, że naprawdę spisywał się rewelacyjnie. Przejdźmy do drugiego zawodnika, będzie nim Emre Can.



Na pierwszy rzut oka widać, że Can potrafi grać na różnych pozycjach. Nie ważne gdzie się go wystawi, zawsze daje z siebie sto procent a to wielka zaleta. Faktycznie, najlepiej czuje się jako środkowy pomocnik, ale równie dobrze może grać jako DM, a w sytuacji słabej dyspozycji Lucasa pasuje idealnie. Bardzo wysoki współczynnik celnych podań jest jego kolejnym atutem, dodatkowo Emre potrafi bardzo długo utrzymywać się przy piłce. A jeśli ktoś chce ujrzeć to w innym świetle to proszę bardzo.



Potrafi odbierać piłki, jest silny, a co ciekawe bardzo dobrze drybluje. Skutecznie blokuje oraz odbiera futbolówkę przeciwnikom. Poniżej także jeszcze dokładniejsze statystyki, choć niektóre mogą się pokrywać.



Widać ewidentnie, że Can potrafi podawać celnie i wielokrotnie. Dodatkowo stara ograniczać się do krótkich piłek, a to jest to coś, co Brendanowi bardzo się podoba. Kilka spotkań rozegranych w lidze mistrzów na pewno mu pomoże w tegorocznej kampanii. Na plus także asysty oraz umiejętność zagrania "kluczowego podania". Mamy już dwóch zawodników, przejdźmy teraz do kolejnego pomocnika. Tym razem będzie nim Adam Lallana. Uznaję go za jednego z kluczowych piłkarzy przyszłego sezonu i fakt, że ma kontuzję nie wpływa na jego świetną dyspozycję. Zacznijmy tradycyjnie od formy, tym razem na przestrzeni dwóch ostatnich sezonów.




Na początek kampania 2012/13. Jak zwykle zaletą okazują się podania. 81 % celnych piłek, średnia odległość to 14 metrów. Adam potrafił wygrywać także większość pojedynków, dodatkowo stwarzając sytuacje kolegom z drużyny. Nie popełnił przy tym wielu błędów w defensywie. Jeśli spojrzymy na następny sezon, zobaczymy jedną bardzo ważną rzecz - stabilizację.



Zagrał więcej spotkań (cały sezon), strzelił więcej bramek, poprawił podania, strzały oraz średnią odległość wykonywanych podań. Co ważne, stworzył także znacznie więcej sytuacji kolegom z boiska. Zaliczył także progres jeśli chodzi o grę defensywną. Na tym samym poziomie natomiast miał ilość wygrywanych pojedynków. Jeśli chodzi o jego rolę na boisku, to na pewno ważne będą podania i stwarzane sytuację a w tych kwestiach nie odstaje od najlepszych zawodników w lidze.



Lallana w zeszłej kampanii wykonał prawie 1500 podań z czego znaczna mniejszość to długie piłki. Niemalże 43 podania na mecz to bardzo dobry wynik, a jedyne co powinien poprawić to właśnie rozgrywanie długich zagrań. Póki co jednak warto nadmienić, że jeśli będzie grał dołem, będziemy mieli z niego niesamowity pożytek. (Na powyższym obrazku sytuacji stworzonych jest 71, bierze się to z faktu, iż statystyka objęła również mecze pucharowe). Prawdziwy pożytek klub będzie miał dopiero wtedy kiedy Lallana będzie zapewniał pomoc w ofensywie. Potrafi właśnie wtedy objawić swój talent.



Strzela, bo strzelać potrafi. Potrafi także świetnie przedostać się pod pole karne przeciwnika, dodatkowo zdobywa gole z obydwu nóg. Do poprawy gra głową, ale od tego są już trenerzy. Popracować należy także nad celnością, ale 29 strzałów celnych na 50 to i tak dobry wynik. Idźmy dalej.



Wykres przedstawia najlepszych strzelców z linii pomocy w ubiegłym sezonie. Lallana prezentuje się naprawdę rewelacyjnie a przypomnijmy, że grał w Southampton. Sam fakt, że Adam jest na równi ze Sterlingiem też powinien nas cieszyć, bo to oznacza nic innego jak konkurencje w ofensywie a akurat na tym zawsze zyskuje drużyna. Tym bardziej, że Raheem to skrzydłowy a Lallana środkowy pomocnik. Zwróćmy jeszcze uwagę na dryblingi.



Po pierwsze znowu Lallana dominuje, po drugie Sterling oraz Coutino zajmują kolejne miejsca co jest też dowodem na to, że drużyna Rodgersa stara się grać widowiskowo, efektownie oraz efektywnie. Adam drybluje często, ale także skutecznie co może okazać się kluczowe w przypadku sprzedaży Suareza. Niezadowoleni? To dodam tylko tyle, że były już zawodnik Świętych całkiem dobrze radzi sobie w obronie.



Wygrywa większość pojedynków, blokuje, potrafi znakomicie wyczyścić. W połączeniu z umiejętnościami Emre Cana oraz Gerrarda, mogą oni stworzyć naprawdę mocne trio. W odwodzie oczywiście pozostaje Lucas oraz Allen. Druga linia, a zwłaszcza środek może okazać się jedną z najmocniejszych formacji w całej Anglii. Na zakończenie analizy Lallany, sprawdźmy jeszcze jak radzi sobie dokładniej z podaniami.



Asystuje, podania kluczowe potrafi zaserwować z dobrą częstotliwością oraz potrafi zagrać długą piłkę. Czego więcej można oczekiwać? Jedynie może tego, aby częściej zagrywał "crossy" bo póki co z tym trochę słabo. Mimo wszystko więcej zalet niż wad. Dodatkowo Lallana ma cechę, którą Rodgers preferuje i stawia wysoko w swojej hierarchii - uniwersalność lub jak kto woli, zmienność pozycji.



Od razu można zauważyć, że od środka, do praktycznie wszystkich innych pozycji Adam jest dobrze przygotowany. Daje nam to bardzo mocną kartę przetargową w meczach, w których napastnikom po prostu nie idzie. Ofensywne wejścia w pole karne stają się jego bardzo mocną stroną a w zeszłym sezonie jego współpraca z Lambertem wyglądała naprawdę imponująco. Jeśli jego ofensywny styl gry pójdzie w parze z resztą naszych ofensywnych pomocników, będziemy mieli mieszankę wybuchową. A dodajmy jeszcze to, że kolejnym dobrym transferem jest Lazar Marković. Niestety grafik z jego gry, dyspozycji, statystyk jest jak na lekarstwo, więc skupiłem się na samym opisie.

Lazar potrafi grać w różnych systemach gry. Można go wystawiać w typowym 4-4-2 jak i również w diamencie. W formacji z trzema napastnikami czuje się równie dobrzej jak i na pozycji skrzydłowego. Lazar posiada bardzo dobrą umiejętność szybkiego zejścia ze skrzydła do środka, przy czym potrafi równie dobrze uderzyć z dystansu. Jego wejścia są jednak najmocniejszą stroną ofensywną. Jako, że ciężko było znaleźć coś na temat jego występów w lidze portugalskiej, skupiłem się na rozgrywkach europejskich.



Tradycyjnie widać od razu, że Serb bardzo celnie podaje. Podobna jest także średnia długość wykonywanych podań. Jest to ewidentnie cecha, którą Rodgers bardzo lubi i właśnie na niej się skupia ściągając piłkarzy w tym okienku transferowym. Marković potrafi także stwarzać sytuacji kolegom z drużyny oraz celnie strzelać. Połowa jego trafień była w światło bramki. Powyższe statystyki obejmują Lige Europy. Poniżej Liga Mistrzów.



Podania podobne, strzały znacznie lepsze oraz troszkę dłuższe podania. Ogólnie rzecz biorąc, Lazar potrafi grać na równym poziomie przez długi okres czasu a to powoduje stabilizację, której potrzeba mając szeroką kadrę. Czy z Markovicia będziemy mieli pożytek? Myślę, że kilka pierwszych spotkań pokaże, że będzie to bardzo dobry transfer. W przez kilka następnych lat rozwinie się jeszcze bardziej. Pozostał nam więc ostatni, a właściwie pierwszy letni nabytek - Rickie Lambert. Podobnie jak w przypadku Lallany, objąłem dwa ostatnie sezony. Zaczynamy od kampanii 2012-13



Lamberta wyróżnia przede wszystkim fakt, że potrafi równie dobrze strzelać jak i podawać. Przy czym stara się zawsze grać pod drużynę. Stwarza wiele sytuacji (80) oraz wykonuje dużo podań podczas spotkań. Warto zauważyć, że nie podaje krótko, co jest kolejnym już przykładem na styl gry budowanej przez Brendana drużyny.



W ostatnim sezonie strzelił co prawda dwie bramki mniej niż dwa lata temu, ale za to poprawił celność podań. Nie popełnił także żadnego błędu pomagając defensywie. Wydłużył swój średni dystans serwowanych piłek. Jak widać i w takim wieku można się rozwijać. Rickie jest także napastnikiem uniwersalnym.



Tak jak wspomniałem nie gra wyłącznie pod siebie. Liczba 9 asyst świadczy o tym, że podawać potrafi. Może grać zarówno na szpicy jak i przed ostatnim napastnikiem. Co ważne, potrafi także zmienić obraz gry po wejściu z ławki. Nie fauluje często, więc nie musimy martwić się o długie przerwy od gry. Co dalej? W ramach ciekawostki wrzucam jego całą karierę w liczbach.



Gdziekolwiek by nie grał, zawsze strzelał bramki. Nie miał wielkich problemów z aklimatyzacją, przy czym jak już wywalczył miejsce w składzie, to nie oddawał go łatwo i bez walki. Asystuje dużo i często, nie jest podatny na kontuzje oraz zawsze walczy do ostatniego gwizdka. Pamiętajmy, że gra w swoim ukochanym klubie, co dodatkowo będzie go motywować. W ramach kolejnej już ciekawostki wrzucam infografikę, w której porównano Lamberta z Remym, który jak wiadomo miał do nas również trafić.



Ilość kluczowych podań oraz asyst jest przewagą Rickiego. Loic jednak strzelał bramki częściej oraz częściej dryblował. Jednak wiadomo, że nie zawsze dobry drybling kończy się bramką. Mimo wszystko gdyby Remy trafił na Anfield, kibice też mieliby z niego pożytek.

Jak widać Rodgers sprowadza piłkarzy o ściśle określonych walorach. Ogranych, sprawdzonych, potrafiących celnie podawać oraz dobrze strzelać. Młodych lub takich, którzy są głodni gry. Wzmocniono również wiele pozycji, bo każdy z nich potrafi występować na różnych miejscach na murawie. Jeśli to wszystko wypali, Liverpool będzie mocnym kandydatem do walki o trofea w przyszłym sezonie.

Autor: Gall Dodano: 02.08.2014

Copyright © by LFC.pl 2004-17, design: Arik & Wieviór, development: Wieviór, CloudFlare Acceleration: OFF

stat4u