Czerwone serce Aggera

Ostatnie tygodnie upływają pod narastającymi pytaniami odnośnie przyszłości niektórych zawodników na Anfield. Kibiców Liverpoolu najbardziej niepokoją jednak spekulacje dotyczące Daniela Aggera, mówiące o jego możliwym odejściu do Manchesteru City. Utrata ulubieńca z pewnością byłaby dla nas sporym rozczarowaniem. Tym większym, gdyby Duńczyk rzeczywiście przeprowadził się do Manchesteru. Myślę jednak, że taki obrót spraw jest mało prawdopodobny.

Kiedy ponad półtora roku temu Fernando Torres złamał serca większości kibiców Liverpoolu swoim żądaniem transferowym i ostatecznym przywdzianiem niebieskiej koszulki zespołu ze Stamford Bridge, jednym z najgłośniej i jednocześnie najdosadniej komentujących tamtą sytuację, był właśnie Daniel Agger. Duńczyk powiedział jasno, że Torres zdradził Liverpool, odchodząc do Chelsea. Co jednak najistotniejsze, Dagger opowiedział również o swoim oddaniu i szacunku dla The Reds, a także zaznaczył, że w przeciwieństwie do El Nino, sam nigdy nie zagra w innym zespole z Premier League.

Oczywiście, słusznie z pewnością zauważyliście, że swego czasu Fernando Torres także zapewniał o swoim „wielkim” oddaniu i lojalności wobec Liverpoolu. Doskonale to pamiętam, tym bardziej, że sam mocno wierzyłem w jego słowa, a jego odejście było dla mnie osobiście także solidnym kopniakiem. Jednak historia naszego byłego napastnika nie jest tu żadnym wyznacznikiem, a sam Agger nie jest nawet podobny do Hiszpana.

W niedzielę zagramy towarzyskie spotkanie z Bayerem Leverkusen, którego menedżerem jest nie kto inny, jak wszystkim nam świetnie znany Sami Hyypia. Piłkarz legenda i wspaniały wzór dla każdego. Agger miał to szczęście, że mógł czerpać wzorce pełnymi garściami, obserwując Fina tak na boisku, jak i poza nim. Duńczyk sam niejednokrotnie przyznawał, że to właśnie Hyypia wpłynął najbardziej na jego rozwój – nie tylko piłkarski, ale także jako człowieka. Po odejściu Samiego z Liverpoolu, które swoją drogą Daniel mocno przeżywał, Agger stał się naturalnym następcą swojego mistrza.

Po takiej szkole, Agger doskonale rozumiał już, co oznacza gra z Liverbirdem na piersi. Nie poprzestał jednak na tym i dalej rozwija swoją pasję do Liverpoolu. W ostatnim czasie zdaje się być wręcz Liverpoolem przesiąknięty. Nie bez powodu kibice The Reds upatrują w nim przyszłego kapitana, a on sam, na każdym kroku podkreśla swoje przywiązanie do klubu, kibiców i miasta.

Co więc myśleć o spekulacjach na jego temat? Najlepiej chyba przestać o nich myśleć. Daniel Agger jest zdecydowany kontynuować swoją karierę w Liverpoolu i wkrótce powinniśmy usłyszeć o podpisaniu przez niego nowego kontraktu (do ustalenia zostały ostatnie szczegóły). A City? Nawet jeśli złożyliby ofertę, odpowiadającą żądaniom Liverpoolu, ostatnie słowo i tak będzie należeć do Daniela. Mimo, że Duńczyk jest niepocieszony faktem, że klub nie wyklucza jednoznacznie możliwości jego sprzedaży, nie jest to dla niego powód, by odchodzić z drużyny. Tym bardziej do rywala z tej samej ligi. Są jeszcze bowiem piłkarze, dla których dane kibicom słowo coś znaczy i Daniel bez wątpienia jest jednym z nich.

Autor: Czarodziej Dodano: 09.08.2012

Copyright © by LFC.pl 2004-19, design: Arik & Wieviór, development: Wieviór, CloudFlare Acceleration: ON