Nie musimy bać się o Lucasa

W ostatnich latach Lucas stał się jednym z najlepszych defensywnych pomocników w lidze. Przeszedł długą drogę, aby osiągnąć ten sukces, ale ostatnie kontuzje powoli niszczą mu karierę i ten sukces może wkrótce zmienić się w klęskę.

Co prawda wiele czasu upłynie zanim Lucas stanie się niepotrzebnym graczem. Zwłaszcza w zeszłym sezonie dała się we znaki jego nieobecność. Był najważniejszym ogniwem w pomocy Liverpoolu, a nasza gra w destrukcji bez Brazylijczyka wyglądała ponuro. Waleczny jak mało który zawodnik udowodnił wszystkim, że bez niego drużyna nie funkcjonuje prawidłowo. Adam czy też Spearing nigdy nie byli i chyba nie będą w stanie go zastąpić (zwłaszcza, że obaj wkrótce mogą odejść z klubu) i przez to drużyna traciła wiele na jakości. Po wyleczeniu poważnej kontuzji, powrocie na boisko i dobrej grze Lucas znowu nabawił się urazu i niestety klub będzie musiał radzić sobie bez niego. Mimo to w tym sezonie nie musimy mieć tyle powodów do obaw co w zeszłej kampanii. Dlaczego?

Do klubu trafił Joe Allen i już w ciągu dwóch ligowych spotkań pokazał, że posiada spory magazyn umiejętności. Dobre i przede wszystkim skuteczne podania, bardzo dobry przegląd pola i nadzwyczajne jak na ten wiek opanowanie sprawiają, że możemy spać spokojnie w sytuacji kiedy Lucas będzie poza grą. Rok temu opłakiwaliśmy brak zastępcy w środku pola teraz tak być nie musi. Allen może nie pokazał się jeszcze z tej strony co Leiva jeśli chodzi o odbiory i grę wślizgiem, ale jego spokój i wewnętrzny luz sprawiają, że z zainteresowaniem ogląda się jego poczynania na boisku. Czas pokaże czy stanie się nowym Alonso, o którego od wielu lat proszą kibice. A jeśli Allen by nie wystarczył to w odwodzie jest jeszcze jeden zawodnik.

Nuri Sahin może być kolejnym solidnym graczem, który w przypadku absencji naszego defensywnego pomocnika bardzo nam pomoże. Roczne wypożyczenie sprawi, że nie będziemy musieli płakać jeśli się nie zaaklimatyzuje, ale wątpię, aby miał z tym jakieś problemy. Wiele zrobił w Borussi. Wiele asyst, a także bramki, które strzelał pomagały klubowi w zdobyciu mistrzostwa, tak więc nie widzę żadnych przeszkód żeby nie pomogły teraz nam wrócić do Ligi Mistrzów. Póki co nie widzieliśmy go w akcji, ale za pewne jego statystyki robią wrażenie na kibicach.

Myślę, że nie musimy obawiać się o jego formę. Na boiskach Premier League będzie chciał odbudować swoją solidną dyspozycje, a jego wyniki na pewno ulegną poprawie. Jak widać możemy spokojnie zapatrywać się w przyszłość. W tym sezonie mamy bardzo mocną drugą linię i jeśli naprawdę unikniemy urazów będziemy w stanie zdominować każdy środek pola. A nawet w przypadku, kiedy któryś z zawodników dostanie kontuzji mamy go kim zastąpić. A to już coś, czego nie mieliśmy w zeszłym sezonie

Autor: Gall Dodano: 28.08.2012

Copyright © by LFC.pl 2004-19, design: Arik & Wieviór, development: Wieviór, CloudFlare Acceleration: ON