Aldridge: Puchar Anglii na wyciągnięcie ręki

W weekend czeka nas derbowy pojedynek z Evertonem, ale wcześniej musimy uporać się z Boltonem w rewanżu czwartej rundy Pucharu Anglii. Ten mecz ma ogromne znaczenie. Z całym szacunkiem do wszystkich zespołów, które pozostały w rozgrywkach, puchar jest w naszym zasięgu.

Nie mogę uwierzyć, że Arsenal jest faworytem 7/4 do wygrania turnieju. O co w tym wszystkim chodzi? Manchester United też ma mniejszy kurs na wygraną niż my, a trzeba przyznać, że oba te zespoły nie grają porywająco w tym sezonie.

Wycieczki do Boltonu, czy jak nam się uda awansować, do Crystal Palace nie należą do najłatwiejszych. W porównaniu do innych dużych klubów wylosowaliśmy parę trudnych spotkań. Jednak jesteśmy w stanie wygrać te mecze. Nasza forma na wyjazdach jest dobra, ale co ważniejsze odnosimy w nich zwycięstwa.

Odważyłbym się wystawić Daniela Sturridge'a od początku podczas jutrzejszej potyczki i myślę, że Brendan Rodgers również rozważa taką możliwość. W związku z tak długą absencją, Sturridge musi podbudować swoją kondycję i sprawność, aczkolwiek trzeba przyznać, że nie wyglądał tak źle, gdy strzelał bramkę w swoim powrocie przeciwko West Hamowi.

Z psychologicznego punktu widzenia, gdy Sturridge podniósł się z ławki rezerwowych, wszystko zaskoczyło. Dał zastrzyk energii swoim kolegom z zespołu i kibicom. Przez pierwsze spotkania dajesz się porwać adrenalinie i dopiero po tym przychodzi prawdziwa walka o odzyskanie kondycji i świeżości. W moich czasach można było grać w pierwszej drużynie lub rezerwach, a dzisiaj mają jedynie treningi lub mecze za zamkniętymi drzwiami.

Sytuacja nie jest idealna, ale pokazuje jak Daniel walczył o jak najlepszy powrót do drużyny. Wciąż czeka go kilka tygodni dochodzenia do formy, a Brendan Rodgers z pewnością nie chce go mocno naciskać.

Jednak podczas jego krótkiego występu z West Hamem nie było przypadku, szybkość i mobilność sprawiały dużo kłopotów obronie rywali.

Oczywiście nie powinniśmy popadać w hurraoptymizm, ale powrót angielskiego napastnika pomoże również innym zawodnikom, w tym Raheemowi Sterlingowi. Na barkach młodego zawodnika ciążyła bardzo duża odpowiedzialność za bramki i grę w ofensywie podczas nieobecności Sturridge'a.

Teraz Sterling powinien mieć większy komfort psychiczny co może zaowocować jego lepszymi występami. Spotkanie z Chelsea kosztowało naszych zawodników bardzo dużo, zarówno mentalnie jak i fizycznie. Spodziewałem się, że mecz z West Hamem będzie jednym z tych brzydkich 1:0, kiedy chcesz zrobić swoje i tylko zdobyć komplet punktów.

Skończyło się trochę lepiej. Rozegraliśmy niezłe zawody, zwłaszcza w drugiej połowie podczas, której mogło pojawić się zmęczenie. Pokonanie Boltonu będzie świetnym sprawdzianem przed derbami. Everton zaliczył dobry wynik w weekend, dzięki temu zrzucili z siebie sporo presji.

Autor: John Aldridge Dodano: 03.02.2015

Copyright © by LFC.pl 2004-17, design: Arik & Wieviór, development: Wieviór, CloudFlare Acceleration: OFF

stat4u