Aldridge: Allen zasłużył na pochwały

Występ Joe Allena przeciwko Manchesterowi City był streszczeniem wszystkiego co dobre w Liverpoolu. Jestem zachwycony jego postawą, Walijczyk prawdopodobnie zaliczył swój najlepszy występ w czerwonej koszulce. Imponujące jest, że zaprezentował się z tak dobrej strony mając w nogach 120 minut i rzuty karne z Besiktasem. Razem z Hendersonem zdominowali środek pola i nie pozwolili, żeby Yaya Toure rozwinął skrzydła. Nasza dwójka pomocników musi mieć najlepszą kondycję w całym klubie. Ich energia była niesamowita.

Allen jest często krytykowany, ale pokazał na co go stać. Zaprezentował niespotykaną determinację, żeby wygrać każdą piłkę i nie popełnić żadnego błędu. Jego występ był prawdziwą ucztą dla oka. W związku z kontuzjami Stevena Gerrarda i Lucasa Leivy potrzebowaliśmy, aby ktoś godnie ich zastąpił i niewysoki pomocni tego dokonał. W przeszłości rozegrał dla nas wiele dobrych spotkań, ale niedzielny występ był wybitny. Powinien zostać graczem meczu.

Trzeba przyznać, że pech nie opuszczał reprezentanta Walii. Za każdym razem, gdy łapał formę przytrafiała mu się kontuzja. Mam nadzieję, że tym razem zdrowie go nie opuści i będzie kontynuować swój progres. Mecz z City był intrygujący. Byłem zaniepokojony zmęczeniem po wyczerpującej batalii w Lidze Europy, ale chłopcy wywiązali się ze swojego zadania. Kiedy pojawiło się oficjalne składy na mecz zdecydowanie było widać, że jesteśmy niższą drużyną, nie tak fizycznie potężną jak rywal.

Szybko można było rozgryźć nasz plan. Prawie zagraliśmy tak, jakby to był wyjazd. Lekko cofnięci, czekający na błąd przeciwnika, żeby wykorzystać naszą szybkość do bezlitosnych kontrataków. Dzięki Coutinho i Lallanie przebijaliśmy ich szyki obronne dzięki czemu nasze ataki były naprawdę groźne. Tworzyliśmy sytuacje podbramkowe i na przestrzeni 90 minut byliśmy lepszym zespołem. Henderson pięknym uderzeniem otworzył wynik spotkania. Słowa uznania dla Jordana, ponieważ zagrał dzięki zastrzykowi przeciwbólowemu. Dla niego najważniejsza była drużyna.

Henderson stał się znaczącą postacią w naszej drużynie i grał jak na prawdziwego kapitana przystało. Zdobył najlepszego gola w swojej karierze na Anfield, ale potrzebujemy, żeby zwiększył swój dorobek strzelecki. Bramka Edina Dzeko zmusiła nas do przegrupowania i podczas drugiej połowy poniosła nas młodzieńcza fantazja. Po zawodnikach było widać wielką chęć do gry.

Przed spotkaniem z Boltonem, gdy Coutinho podpisywał nowy kontrakt, Brazylijczyk przyznał, że musi zdobywać więcej goli. Widać, że nie rzuca słów na wiatr. Jego uderzenie z Boltonem zapewniło zastrzyk pewności siebie. Z Southampton znowu popisał się fantastycznym strzałem, ale trafienie z City, biorąc pod uwagę z jakiego kąta próbował, było jeszcze lepsze.

Drużyna potrzebuje, żeby zdobywał 10 - 15 bramek w sezonie. Posiada wszelkie umiejętności, aby udała mu się ta sztuka.

Autor: John Aldridge Dodano: 03.03.2015

Copyright © by LFC.pl 2004-17, design: Arik & Wieviór, development: Wieviór, CloudFlare Acceleration: OFF

stat4u