Aldridge: Nie mamy kryzysu

W swojej najnowszej kolumnie, legenda Liverpoolu John Aldridge, twierdzi, że Liverpool nie znajduje się w kryzysie a każda zmiana menedżera niesie ze sobą pewne ryzyko. Były napastnik nie szczędzi również pochwał w kierunku Dannego Ingsa.

Zazwyczaj klub piłkarski zmienia menedżera w czasach kryzysu. Nie sądze, aby ktokolwiek był w stanie powiedzieć, że Liverpool znajduje się w takiej niekorzystnej pozycji. Oczywiście, ostatnio wyniki nie były takie jak oczekiwano oraz takie jakich oczekiwali właściciele. Dlatego Brendan został zwolniony.

Jego następca będzie miał sporo do pracy, jest kilka krótkoterminowych celów, ale pierwsza czwórka nie jest poza zasięgiem. Wciąż gramy w pucharach i upłynęło tylko osiem kolejek ligi. Biorąc pod uwagę te czynniki, czas zwolnienia menedżera jest trochę dziwny.

Zawsze kiedy dokonujesz zmiany na tym stanowisku trzeba liczyć się z pewnym ryzykiem. Dopiero się przekonamy, czy Liverpool podjął właściwą decyzję. Wszystko wskazuje na to, że Jurgen Klopp jest faworytem do objęcia wakatu. Według mnie tylko dwie osoby powinny być rozważane do wypełnienia luki. Niemiec i Carlo Ancelotti.

Dwóch różnych menedżerów, ale każdy bardzo dobry. Z doświadczenia wiem, że zmiana trenera wpływa na zawodników. Należy przyzwyczaić się do nowego szefa, jego sposobu gry i etyki pracy. Co ważne, musisz mu odrazu zaimponować, jeżeli chcesz grać w pierwszym składzie.

To jest okres, w którym pokazujesz na co cię stać. Starasz się grać jak najlepiej. Jestem przekonany, że w pierwszym pierwszych meczach zobaczymy inny Liverpool. Będziemy świadkami tego jak gracze pragną pokazać się z jak najlepszej strony. Po prostu będą chcieli wywalczyć swoje miejsce.

Będzie to inne zaangażowanie od tego pod sterami Rodgersa. Wtedy też się starali, tylko teraz będą musieli zareagować do zmieniającego się otoczenia.

Dla menedżera priorytetem będzie poukładanie defensywy. Musimy być silniejsi, bardziej zwarci, zachowywać więcej czystych kont. Zbyt często panikowaliśmy w obronie, a to zawsze daje przeciwnikowi szansę. Bez względu na system, w którym będziemy grać trzeba będzie to poprawić. Na nowe twarze musimy przecież poczekać aż do stycznia.

Oczywiście w ataku mamy dobrych zawodników. Daniel Sturridge, Christian Benteke, Danny Ings, więc z przodu mamy potencjał. Musimy po prostu w odpowiedni sposób dostarczać im piłkę. Jednak, jeżeli kulejesz w obronie i nie jesteś w stanie zaliczyć czystego konta to wygrywanie może stanowić nie lada sztukę.

Rogers mógł nigdy nie doprowadzić do seryjnego nie tracenia bramek. Nowy boss będzie zobligowany do tego.

W związku z całą dramą dotyczącą odejścia Rodgersa, wszyscy zdaje się zapomnieli, że w niedzielę rozgrywaliśmy mecz. Remis na Goodison jest zawsze przyzwoitym wynikiem. Dla każdej drużyny to nieprzyjazny teren. Dla sąsiadów jeszcze bardziej.

Jednak uważam, że nie zagraliśmy źle. Żadna z drużyn nie zdominowała meczu, ani nie zasługiwała na wygraną. Suma summarum mogliśmy wyciągnąć parę pozytywów z naszego występu. Simon Mignolet zaliczył kilka wyśmienitych interwencji, a kilku innych piłkarzy zagrało dobrze w defensywie.

Muszę przyznać, że blok obrony Evertonu był wspaniały. Zwłaszcza Phil Jagielka zagrał kapitalnie.

Danny Ings zdobył kolejnego gola. Jest powiewem świeżego powietrza w tym sezonie. Fani kochają jego nastawienie i już ułożyli pieśń na jego cześć. Powiem Wam, jako napastnik uwielbiasz słuchać tych piosenek, ponieważ wiesz, że robisz swoją robotę dobrze, a fani cię doceniają

Wciąż jest młodym piłkarzem i będzie się rozwijać. Bez względu ile za niego zapłacimy, okaże się dobrym zakupem. Nie uważam, że ktoś unikał od odpowiedzialności i pod wodzą Rodgersa to chyba nigdy nie był problem.

Nastąpiła kulminacja różnych czynników. Musimy iść naprzód. Nie możemy pozwolić sobie na marnowanie czasu. Nowego menedżera potrzebujemy na wczoraj.

Nowego bossa czeka prawdziwy chrzest ognia. Od początku sezonu mamy problemy z meczami wyjazdowymi. To niedorzeczne, należy się dowiedzieć jak do tego doszło, ale też nie ma sensu narzekać.

Po prostu należy sobie z tym poradzić. Nowego menedżera czekają mecze wyjazdowe kolejno z Tottenhamem, Chelsea i Manchesterem City. Przez to dobra forma na Anfield jest kluczowa. Niestety mamy z tym problem. Na własnym stadionie musisz wygrywać.

Udało nam się z Aston Villą i musimy powtórzyć takie wyniki, chociaż rzutem na taśmę.

Brendan Rodgers z godnością przyjął swoje zwolnienie. Za jego rządów wiele razy rozmawialiśmy i uważam go za naprawdę miłego człowieka. Nie krzyczał, nie marudził, nie narzekał, co jest dosyć częstą praktyką w dzisiejszych czasach. Oczywiście pozostaje kwestia finansowa do rozstrzygnięcia.

Ostatecznie wszystko zależy od osiąganych wyników. Niestety przez ostatnie 50 spotkań nie były wystarczające. Kibice mają spore oczekiwania, spora presja wypływa z kanałów społecznościowcych. Właściciele poczuli, że muszą podjąć jakąś decyzję.

Powodzenia na przyszłość, sądze, że wszyscy nasi fani dołączą do tych życzeń.

Autor: John Aldridge Dodano: 06.10.2015

Copyright © by LFC.pl 2004-17, design: Arik & Wieviór, development: Wieviór, CloudFlare Acceleration: OFF

stat4u