Molby: Liverpool wciąż przyciąga

W swojej najnowszej kolumnie legenda klubu, Jan Mølby podkreśla, że przypadek Jürgena Kloppa udowadnia, że Liverpool wciąż jest w stanie przyciągnąć największe nazwiska światowego futbolu.

Nikt nie powinien być zaskoczony tym, jak szybko charakter Jürgena Kloppa wypłynął na wierzch. Rzadko kiedy jest tyle ekscytacji nowym menedżerem, zwłaszcza przed jego pierwszym spotkaniem. Natknąłem się na niego po raz pierwszy w niemieckiej telewizji podczas Mistrzostw Świata w 2006 roku. Ma coś w sobie, że od razu można go polubić.

Nawet kibice innych drużyn chcieliby, aby trenował ich drużynę. Niektórzy sugerowali, że niektóre klubu, w których pozycja menedżerów jest zagrożona, chciałyby go zatrudnić. Więc Liverpool skorzystał z nie lada okazji.

Dla fanów Liverpoolu to jasny sygnał, że klub wciąż jest w stanie przyciągnąć topowego menedżera. Podobna ekscytacja panowała, gdy zakontraktowaliśmy Luisa Suáreza. Często historia klubu może stanowić spore brzemię, w tym wypadku stanowiło to nasz atut.

Wokół Liverpoolu od zawsze panowało wiele emocji i wydaje mi się, że to właśnie zwróciło uwagę Jürgena Kloppa. Niemiec zabrał ze sobą swój sztab szkoleniowy. Nie możemy nie doceniać ich wpływu. Menedżerowie lubią współpracować z zaufanymi ludźmi, dzięki temu będzie czuć się praktycznie jak w domu.

Wszyscy piłkarze wrócili ze zgrupowań, sztab jest w komplecie, więc w końcu możemy skupić się, żeby powrócić na właściwą drogę.

Danny Ings i Joe Gomez na początku swojej kariery w Liverpoolu, wpłyneli na drużynę w większym stopniu, niż mogliśmy się spodziewać. Pokazali się z obiecującej strony, teraz zostaje nam tylko życzyć wszystkiego dobrego. Wrócą, a należą do profilu piłkarzy, których ceni nowy menedżer. Zwłaszcza oni mogli wykorzystać nadarzającą się szansę, niestety będą musieli poczekać trochę dłużej.

Chłopcy byli w przyzwoitej formie i na pewno wyczekiwali nowego wyzwania. Zarówno Ings i Gomez nie spodziewali się, że na początku ich kariery na Anfield tak szybko zostanie wymieniony jeden z głównych trybików, ale Jürgen Klopp to ktoś dla kogo byliby strasznie zdeterminowani.

Myślałem, że w związku z zakupem Christiana Benteke i powrotem Daniela Sturridge’a, Danny Ings nie będzie pojawiać się często na murawie. Jednak wykorzystał swoją szansę, zdobył kilka goli i udowodnił swoją przydatność. Nie był kupiony z myślą o pierwszym składzie, ale zdecydowanie zasługuje na miejsce w zespole.

Klopp ma jasną sytuację. Dobitnie przekazał piłkarzom czego od nich oczekuje. Zmiana taktyki jest bardziej zmianą długoterminową, ale jest kilka rzeczy, w których będzie mógł pomóc już w sobotę.

Nie uważam, aby Koguty grały jakość szczególnie dobrze, aczkolwiek zaliczyli tylko jedną porażkę w tym sezonie. Mecz będzie trudny, będą zmotywowani, aby pokazać na co ich stać. Zobaczymy dwie relatywnie młode drużyny.

Ostatnio nasze mecze ze Spurs były dosyć jednostronne, ale to już przeszłość. Klopp jest znany z tego, że lubi, gdy piłkarze biegają, co wydaje się banalne. Jednak musisz przekonać zawodników do słuszności swoich tez.

Wyniki z Dortmundu stoją za nim. Bez względu na sobotni przebieg wydarzeń, zobaczymy motywację i ciężką pracę.

Czeka nas świeży start i na White Hart Lane możemy spodziewać się zalążek idei Jürgena Kloppa.

Autor: Jan Molby Dodano: 16.10.2015

Copyright © by LFC.pl 2004-17, design: Arik & Wieviór, development: Wieviór, CloudFlare Acceleration: OFF

stat4u