Molby: Przycisnąć Mourinho

Jeżeli podejdziemy do spotkania z pozytywnym nastawieniem, będziemy odważni i trzymali się swojego planu to możemy wywrzeć dużą presję na Chelsea i Jose Mourinho, którzy są w poważnych tarapatach.

W sobotę Liverpool udaje się na Stamford Bridge, i uważam, że Chelsea znajduje się w dużych tarpatach. Oglądałem ich ostatni mecz na Upton Park i byłem zszokowany jak łatwo zostali rozgryzieni. Ostatnio zaliczyli parę niezłych rezultatów, zaliczyli czyste konta. Każdy myślał, że powoli zaczynają wychodzić na prostą, jednak znowu wypadli z drogi.

Przegrali ostatnie dwa spotkania i Mourinho jest pod sporą presją. Aczkolwiek nie wierzę, że stracił popracie szatni, ale jako drużyna są bardzo daleko od swojej optymalnej formy.

Nie popadajmy w hurraoptymizm. Liverpool wciąż staje przed trudnym wyzwaniem. Londyńczycy posiadają w składzie wielu jakościowych piłkarzy, jednak z odpowiednim nastawieniem i odwagą mamy szansę, żeby wywalczyć dobry wynik. Czeka nas długa droga do naszego celu, ale wydaje się, że w zespole panuje miła atmosfera.

Gramy z uśmiechem na ustach i energią. Chelsea ma problemy w grze bez piłki, więc musisz zmusić ich pomocników do cofnięcia się, żeby robili rzeczy, których nie chcą. Musimy również przycisnąć czówrkę obrońców, którzy wydają się obecenie totalnie rozregulowani.

Widzieliśmy jaki wpływ miał Andy Carroll, jeżeli Christian Benteke będzie zdrowy to może zrobić to samo. Zazwyczaj ich obrońcy lubią wychodzić naprzeciw silnym napastnikom, ale teraz sprawiają wrażenie jakby stracili pewność siebie.

Zabawne, że jeżeli spojrzymy na nasze wyniki to tak naprawdę jesteśmy niepokonani od 10 spotkań. Jurgen Klopp będzie potrzebować czasu, żeby wdrożyć swoje pomysły - bez wzlędu na to co mówi. Zawsze dobrze wygrać mecz. Dzięki temu zmieniają się nastroję w drużynie.

Przed nami kilka trudnych spotkań, więc potrzebujemy punktu odniesienia, którzy podniesie morale. Wyjazd do Southampton nie jest idealnym losowaniem, ale Liverpool jest w stanie przejść do dalszej fazy. Nie ma co się oszukiwać, Puchar Ligi nie jest cennym trofeum, dopóki nie zbliżysz się do meczów na Wembley. Teraz im bliżej tego celu, tym puchar staje się ważniejszy. Mam wrażenie, że Klopp już zaczyna czuć jego zapach.

W meczu z Bournemouth, niektórzy nasi piłkarze zaprezentowali kilka naprawdę ładnych akcji. W odpowiednim tempie i wykończeniu. Mieliśmy technicznie lepszych graczy, jak Frimino i Teixeira. Wieczór nie był fantastyczny, ale nasi techniczni zawodnicy pokazali parę klawych zagrań.

Klopp wypatruje okazji, żeby wystawić Firmino w pierwszej jedenastce i ostatni występ Brazylijczyka mógł przesądzić o decyzji. Roberto może grać wszędzie, ale według mnie na środku jest najlepszy. W dzisiejszych czasach większość piłkarzy, którzy są szeroko ustawiani, dysponują zawrotną szybkością. O Firmino nie można tego powiedzieć.

Bez dwóch zdań, jeżeli zostanie kluczową postacią pierwszej jedenastki to za plecami środkowego napastnika.

Autor: Jan Molby Dodano: 30.10.2015

Copyright © by LFC.pl 2004-17, design: Arik & Wieviór, development: Wieviór, CloudFlare Acceleration: OFF

stat4u