Aldridge: Nie mogę się doczekać

Legenda Liverpoolu John Aldridge przyznaje, że nie może doczekać się, aż zobaczy Daniela Sturridge'a i Christiana Benteke razem na boisku. Według popularnego Aldo możemy być świadkami tworzenia się nowego duetu.

Niedzielna wygrana nie była ładna, ale nie można jej nie docenić. Wspominałem ostatnio, że warto zaliczyć kilka wygranych na własnym stadionie, aby podbudować formę na nadchodzące spotkania. Nigdy nie wygralibyśmy trzy, cztery do zera. To nie był taki mecz. Chodziło o to, żeby się prześlizgnąć i udało nam się. Mam nadzieję, że trzy punktu dodadzą nam animuszu.

Nasza forma na Anfield będzie miała ogromne znaczenie. Zaliczyliśmy najtrudniejsze wyjazdy, więc drużyny takie jak Manchester United, Arsenal, City i cała reszta przyjadą na Anfield. Musimy wygrywać. Powodzenie w tej kwestii spowoduje osiągnięcie naszych celów. Uwierzcie mi, a mówię z perspektywy byłego piłkarza, gdy udajesz się do szatni po wymęczonym 1:0 to czujesz się tak samo, jakbyś wygrał na wyjeździe różnicą trzech czy czterech bramek.

Brzydkie zwycięstwa prowadzą do wzrostu pewności siebie i większej wiary, dzięki czemu można zanotować lepsze rezultaty. Nie byliśmy przekonujący, dlatego w przyszłości należy się poprawić. Na Anfield każdy będzie grać tak samo. Wycofani, czekający na okazję, wąskie 4-5-1, lekko odpuszczający skrzydła, ale z zagęszczonym środkiem.

Z Suarezem i Gerrardem mogliśmy przebić się przez takie zasieki, ale obecnie trudno znaleźć nam magię, która zrobi wyrwę w obronie. Należy nad tym popracować. Według mnie będziemy grać duetem Benteke-Sturridge, starając się dostarczyć dobre dośrodkowania. Na papierze wygląda, jakby miał zrodzić się nowy ekscytujący duet.

Benteke wciąż nie jest na pełnych obrotach, ale bramka przeciwko Bordeaux pokazuje, co dostaje się w zamian za wydanie pieniędzy na topowego napastnika. W tym tygodniu skończy 25 lat, więc przed nim jeszcze wiele lat na najwyższym poziomie, a wciąż trafia do siatki mniej więcej raz na dwa spotkania. Muszę przyznać, że zauważyłem jak Benteke pracuje ciężej niż na początku sezonu.

Nie dawał z siebie tyle ile powinien, ale pod rządami Kloppa wie, że musi grać na maksimum, w każdym meczu. Jesteś nagradzany za ciężką pracę. Mam nadzieję, że w nadchodzących tygodniach Belg otrzyma swoją nagrodę.

Dlaczego powrót Hendersona i Sturridge'a jest tak ważny

Niedziela była dobrym dniem. Trzy punkty oraz powrót Hendersona i Sturridge'a. Powrót tej dwójki na boisko to ogromne wzmocnienie. Są dla Liverpoolu absolutnie kluczowi i chyba każdy został podniesiony na duchu, gdy zobaczył ich w weekend. Myślę, że Jordan poradził sobie całkiem nieźle przez ten czas, w którym był na boisku. Biorąc pod uwagę, że nie kopał piłki od miesięcy to wyglądał całkiem świeżo i pewnie. Kondycyjnie jest robotem, więc z każdym dniem będzie coraz silniejszy.

Muszę przyznać, że byłem zaskoczony, gdy zobaczyłem Daniela na ławce. Tak jak większość, uważałem, że znowu dostał kontuzji i będzie pauzować. Naprawdę martwiłem się, będąc szczerym. Nie jestem pewien, czy Klopp testował jego mentalność ostatnimi komentarzami na temat "bólu i prawdziwego bólu", ale najwyraźniej podziałało!

Sytuacja z Danielem była niesamowicie frustrująca dla fanów. Jednak wszyscy widzieliśmy ich reakcje po tym, jak wstał z ławki. Każdy pokazuje swoje wsparcie. Chcą widzieć go na boisku, ponieważ wiedzą, że dzięki niemu nasza drużyna jest mocniejsza. Daniel i klub muszą zrobić wszystko co w ich mocy, aby Anglik był w stu procentach sprawny fizycznie i psychicznie. Jeśli uda nam się (dosyć spore jeśli) to zyskamy topowego napastnika, co może nam tylko pomóc.

Początek ważnego tygodnia

Jürgen Klopp powiedział po meczu ze Swansea, iż nie ma czasu na świętowanie i ma rację. Czeka nas ważny tydzień, zaczynając od środowego spotkania z Southampton. Ćwierćfinał, mam szansę, aby pojechać na Wembley. Oby czekał nas cudowny wieczór.

Jestem całkiem pewny, że Henderson i Sturridge rozpoczną mecz ze Świętymi od pierwszej minuty. Potrzebują minut na boisku, więc jeśli nie wystąpią od początku to na pewno dostaną okazję w drugiej połowie. Spodziewam się również zobaczyć Adama Bogdana i Kolo Toure. Jednak poza tym zobaczymy mocny skład.

Nasi boczni obrońcy rozegrali już sporo spotkań. Możemy mieć drobny problem w tym obszarze, zwłaszcza, że Nathaniel Clyne jest tylko jedną żółtą kartkę od zawieszenia. Nie wiem jaki jest plan B, jeżeli on albo Alberto Moreno doznają kontuzji. Nie mamy zbyt wielu alternatyw, ale prawdopodobnie nie jest to odpowiednia pora, aby się tym zamartwiać! Po prostu wygrajmy ten mecz.

John Aldridge

Autor: John Aldridge Dodano: 01.12.2015

Copyright © by LFC.pl 2004-17, design: Arik & Wieviór, development: Wieviór, CloudFlare Acceleration: OFF

stat4u