Aldridge: Firmino był nieprzydatny

W swojej najnowszej kolumnie legenda Liverpoolu John Aldridge, krytykuje Roberto Firmino, który był, według Aldo, absolutnie nieprzydatny przez ostatnie dwa spotkania. Brazylijczyk gra jakby miał problemy fizyczne i mentalne.

Niedzielna porażka z Newcastle była niesamowicie rozczarowująca. Starasz się zbytni nie ekscytować, ale czasami trudno się powstrzymać. Popełniliśmy wiele błędów, ale co się rzucało w oczy to zaskakujący brak walki. Gdy gramy z drużynami, które bazują na sile i szybkości jak West Ham czy Crystal Palace wygląda to podobnie. Mamy problemy z rywalizacją przeciwko wysokim i silnym zespołom.

Newcastle nie mogło się pochwalić niczym swojej fizyczności. Do czasu interwencji Škrtela mecz zmierzał do bezbramkowego remisu. Gdybyśmy pierwsi trafili do siatki, trzy punkty byłyby nasze. Wyczuwałem, że im mecz dłużej trwał tym Newcastle było bliżej wygranej.

Jestem przekonany, że Steve McClaren specjalnie nastawił swoich zawodników, aby grali ostro. W dwóch sytuacjach piłkarze Srok mogli spokojnie ujrzeć czerwony kartonik. Nasi gracze muszą wiedzieć kiedy zarobić żółtą kartkę. Nie czerwoną za coś głupiego, ale żeby nie dać się zastraszyć. Nie jesteśmy rosłą drużyną i w pełni to zaakceptowaliśmy.

Zdecydowanie brakowało nam siły Emre Cana. Roberto Firmino gra w taki sposób, jakby miał problem w sferze mentalnej i fizycznej. Po świetnym mecz z City, przez dwa ostatnie spotkania był absolutnie nieprzydatny. Nie może chodzic tylko i wyłącznie o to, że brakowało Coutinho.

Christian Benteke zagrał słabo, przy dośrodkowaniach był poza polem karnym, ale to przez Firmino wyglądał gorzej niż w rzeczywistości. Benteke potrzebował od niego wsparcia, którego zabrakło w tym koszmarnym występie. Miał być łącznikiem pomiędzy liniami. Belg wygrywał swoje zgrania, ale nie miał obok siebie do kogo zagrać.

Sytuacja poprawiła się, gdy na boisku pojawił się Adam Lallana. Brazylijczyk odpuszczał nawet walkę o piłki, gdzie miał około 55% szansy na wygranie starcia. Fani Liverpoolu nie zaakceptują takiej postawy. Od 50 lat wiem, że taka postawa nie przejdzie. Jeżeli piłka czeka, żeby ją zgarnąć to walczysz. Musi się tego nauczyć.

Sędzia liniowy popełnił błąd sygnalizując spalonego przy bramce Moreno, ale takie rzeczy się zdarzają. Musimy iść naprzód i odbić się od niedzielnej porażki.

Liverpool zagrał absolutnie fantastycznie z Southampton i awansowaliśmy do półfinału Pucharu Ligi. Klopp wiedział, że musi zastosować rotację, ale wymiana trzech napastników na trzech innych nie zawsze wychodzi. Jednak byliśmy świadkami świetnego występu, a Divock Origi pokazał pełnię swoich możliwości.

Oszałamiającę zawody i hattrick. Czekamy na więcej, ponieważ jest jeszcze młody. Natomiast Daniel Sturridge był klasą samą w sobie. Menedżer będzie miał sporo opcji w ataku, jeżeli Daniel będzie zdrowy. Aczkolwiek jest to oczywiście duży znak zapytania. Jordon Ibe zdobył swojego drugiego gola dla klubu. Musi popracować nad swoim strzałem i ostatnim podaniem. Liverpool będzie miał cholernie dobrego gracza, jeżeli Jordon to poprawi. Więcej pracy i pewności siebie pomoże w wyeksponowaniu jego potencjału.

Liverpool powinien wystawić mocny skład na czwartkowy mecz ze Sionem. Korzyści wynikające z zajęcia pierwszego lub drugiego nie są jasne. I tak można trafić na mocny zespół. Nawet jeżeli lepiej wygrać grupę to wystarczy nam remis. Klopp powinien wykorzystać młodych graczy, aby zyskali doświadczenie. Mamy po dwóch graczy na każdą pozycję, niektórzy wciąż potrzebują minut, żeby się ograć.

Awans jest zapewniony, dlatego warto skupić się na niedzielnym spotkaniu.

Mecz z West Bromem jest niesamowicie ważny, jeżeli chcemy odpokutować ostatnią porażkę. Czeka nas trudne spotkanie, zawsze tak jest, gdy mierzysz się z druzyną prowadzoną przez Tonego Pulisa. Wygrana z Newcastle mogła zwiększyć nasze szanse na zamieszanie w czubie tabli, zwłaszcza, że inni pogubili punkty.

Nie zrozumcie mnie źle. Nie ponosi mnie, czwarte miejsce biorę w ciemno, ale wciąż mamy okazję, żeby brać udział w wyścigu po tytuł. Kto go wygra, jeżeli City zawiedzie?

Obecny sezon Premier League to wielka niewiadoma. Wszystko może się zdarzyć.

Autor: John Aldridge Dodano: 08.12.2015

Copyright © by LFC.pl 2004-17, design: Arik & Wieviór, development: Wieviór, CloudFlare Acceleration: OFF

stat4u