Aldridge: Musimy być fizycznie gotowi

W swojej najnowszej kolumnie John Aldridge nalega, aby Liverpool był fizycznie gotowy na najbliższe cztery starcia. Popularny Aldo uważa, że nadchodzący przeciwnicy będą chcieli użyć siły, żeby zastraszyć naszych piłkarzy.

Możemy wyciągnąć wiele pozytywów z wygranej przeciwko Leicester, ale najważniejsze jest zachowanie czystego konta. Listy przed ich wizytą na Anfield strzeliły gola, w każdym meczu Premier League. Wykonaliśmy dobrą robotę zatrzymując byłych liderów. Jamie Vardy i Riyad Mahrez byli raczej spokojni, więc zdecydowanie wykonaliśmy defensywne zalecenia menedżera.

Uważam, że Dejan Lovren zaliczył przyzwoity występ i teraz potrzebujemy od niego więcej konsekwencji w grze. Chorwat razem z Mamadou Sakho popełnili kilka błędów, ale musimy teraz zobaczyć, czy będą potrafili stworzyć dobry duet. Jordan Henderson był dla mnie naszym najlepszym piłkarzem. Pokazał na co go stać.

Przed nami cztery wyjazdowe spotkania, w których będziemy potrzebować walczaków. Każdy zespół, z którym się mierzymy pragnie nas zastraszyć używając swojej fizyczności. Zobaczyli w meczach z Newcastle i Watford do czego taka taktyka może doprowadzić. Na niektórych pozycjach nie powalamy warunkami fizycznymi. Benteke, Henderson, Sakho, Lovren, Can potrafią odpowiedzieć na taką grę. Lucas również nie odpuści, a Joe Allen w niektóre dni nie daje sobą pomiatać.

Wszyscy wymienieni piłkarze muszą przygotować się na nadchodzące siłowe batalie.

Wiemy, w jaki sposób zagra Sunderland. Wiemy jak Sam Allardyce ustawi swój zespół. Czekają nas długie piłki z pominięciem linii pomocy. Następnie zagranie na skrzydło i dośrodkowanie w nasze pole karne. Nie odpuszczą również rzutów rożnych i wolnych.

Taki będzie plan Allardyce'a. Przeciwko nam zawsze gra w taki sposób. Musimy być gotowi, aby walczyć o górne piłki. Inaczej możemy mieć kłopoty. Przeżywamy napięty okres sezonu, ale za moich czasów po prostu zaciskało się zęby i grało dalej. Jeżeli zaliczymy kilka udanych rezultatów z rzędu to możemy awansować w tabeli. Wygrana z Leicester jest bardzo ważna, zwłaszcza, że następne domowe mecze czekają nas z Arsenalem i Manchesterem United.

Zanotowaliśmy zwycięstwo na Anfield nad rywalem z czuba tabeli. Powinno to nam pomóc w sferze mentalnej i dla naszej pewności siebie.

Przemówię teraz w imieniu wszystkich fanów.

Sytuacja z naszymi stałymi fragmentami gry przeszła drogę z prawie idealnych do niemal niedorzecznych. Są strasznie ważną częścią gry. Niektórzy mogą powiedzieć, że pada z nich 35% goli. Biorąc pod uwagę ile bramek tracimy, sądzę, że nasze procenty są jeszcze wyższe.

Jednak, gdy my wykonujemy rzuty rożne to sprawiamy wrażenie jakbyśmy nie wiedzieli co robimy. Każdego dnia musimy je ćwiczyć. Dejan Lovren wygląda na jedynego, który może zagrozić bramce przeciwnika, ale ma problemy z wykańczaniem takich sytuacji.

W przeszłości byliśmy pod tym względem rozpieszczani przez piłkarzy jak Luis Suarez, czy oczywiście Steven Gerrard, a nawet John Arne Riise. Jednak kto obecnie jest naszym specjalistą? Nie mamy takiego. Czasami wykonuje je Coutinho, czasami Jordan Henderson.

Każdy dostrzega ten problem i wierzę, że Klopp również. Musimy nad tym popracować i znaleźć specjalistę. Rzuty rożne są ważnym elementem gry i mogą zrobić dużą różnicę. Pora zdobyć dzięki nim kilka punktów zamiast ciągle je tracić.

Christian Benteke wykorzystał okazję uzyskaną dzięki kontuzji Divocka Origiego. Wykazał się niezłym wykończeniem. Co istotne musiał bardzo szybko podjąć decyzję. Porównując to z szansą, którą zmarnował, gdzie miał za dużo czasu do namysłu i ją zepsuł.

Myślę, że ma na sobie sporo rdzy, w związku z tym, że nie gra zbyt często i brakuje mu pewności siebie. Należy obdarować go zaufanie. Jest naszym najlepszym strzelcem. Jest lepszym piłkarzem, niż to teraz pokazuje. Zwłaszcza, jeżeli będziemy dostarczać mu odpowiednie piłki.

Autor: John Aldridge Dodano: 29.12.2015

Copyright © by LFC.pl 2004-17, design: Arik & Wieviór, development: Wieviór, CloudFlare Acceleration: OFF

stat4u