Mølby: Mimo wszystko udany tydzień

W swojej najnowszej kolumnie Jan Mølby podkreśla, że mimo niezbyt przekonujących występów, Liverpool może cieszyć się z udanego tygodnia. Dodatkowo Duńczyk porusza temat nadchodzącego spotkania z West Hamem oraz powrotu Jona Flanagana.

Zapomnijmy o naszych zmartwieniach dotyczących formy zespołu. Historia pokaże, że ten tydzień należy zaliczyć do udanych. Zdobyliśmy trzy punkty w lidze po niewyobrażalnych okolicznościach oraz awansowaliśmy do finału na Wembley. Czego chcieć więcej?

Oczywiście spotkania z Norwich i Stoke dały więcej pytań niż odpowiedzi, ale najważniejsze jest to, że wszyscy będziemy wyczekiwać końcówki lutego. Jeżeli nie zadowala się potencjalna wygrana pucharu to zmień dyscyplinę sportu. Wokół finału będzie wiele szumu i oczekiwań. Fani Liverpoolu już przygotowują się na ten dzień, nawet jeśli po drodze czeka nas wiele ważnych potyczek.

Klopp musi teraz zadbać, aby jego piłkarze nie chodzili z głowami w chmurach. Przydałoby się również uszczelnić defensywę. Faworytem będzie Manchester City, ale pokazaliśmy już w tym sezonie, że w formie potrafimy dostarczyć piękny spektakl. Myślę, że listopadowa wygrana z Etihad pomoże w przygotowaniach do finału. Wiedzą, że na każdej pozycji Obywatele mają mocniejszych zawodników, ale uwierzcie mi, przyjemnie gra się z drużyną, którą rozjechało się w trakcie sezonu.

Piłkarze Liverpoolu muszą zagrać z odpowiednią energią i stosując pressing. Wtedy będą stwarzać problemy, co ważniejsze gracze City będą tego jeszcze bardziej świadomi. Jeżeli myślisz o pokonaniu Manchesteru City to należy zaangażować ich w grę na wysokim tempie. Lubią mieć kontrolę i badać rywala. Są podatni na ciosy, gdy zakłócisz ten proces.

Tak jak mówiłem, do 28 lutego czeka nas wiele meczów. Ale jeżeli już teraz nie myślisz o Wembley to wybrałeś złą dyscyplinę.

W tym sezonie West Ham ustrzelił z nami dublet, dlatego należy im się szacunek, gdy znowu pojawią się na Anfield. Na uwagę zasługuję zwłaszcza Dimitri Payet. Nie potrafię pojąć jak Młotom udało się zakontraktować takiego gracza. Niewiarygodny talent. Przyjęcie, szybkość, pole widzenia, bramki. Topowy piłkarz.

Czeka nas trudne spotkanie. West Ham nie ma nic przeciwko intensywnej grze, potrafią zaadaptować się do takiego stylu. Prawdopodobnie grają lepiej na wyjazdach i pokazali, że potrafią napsuć krwi czołowym zespołom. Ciekaw jestem jaki skład wytypuje Klopp. Spodziewam się paru zmian, ale i tak jedenastka będzie pewnie dosyć mocna. Młoty są silną drużyną.

Tylko jedna rzecz doprowadza mnie do szewskiej pasji. Po weekendowych starciach w ramach Pucharu Anglii czeka nas kolejka Premier League w środku tygodnia. Osłabia to prestiż rozgrywek przez to, że kluby będą rotować składem. Osobiście uważam, że Puchar Anglii zasługuje na większy szacunek. Jestem pewien, że wiele osób zgodzi się z tą tezą.

Klopp powiedział, że to jego gracz meczu. Kim jesteśmy, że kłócić się z bossem? Uważam, że wtorkowy występ Jona Flanagana był nadzwyczajny. Tak długo poza grą, a jednak taki pewny w swoich zagraniach. Górna półka. Jest definicją wytrwałości i determinacji, nieprawdaż?

Bardzo ciężko pracował dla nocy takich jak ta. Wszyscy widzieliśmy jak wiele to znaczy dla tego chłopaka. Bez wątpienia lokalne serce odczuwa to trochę bardziej niż reszta drużyny. Zwłaszcza, że stara przekonać włodarzy klubu do nowego kontraktu. Na co zasługuje, tak przy okazji.

Dobra robota Flanno. Poprosimy o jeszcze więcej tego samego!

Autor: Jan Mølby Dodano: 28.01.2016

Copyright © by LFC.pl 2004-17, design: Arik & Wieviór, development: Wieviór, CloudFlare Acceleration: OFF

stat4u