Aldridge: Powrót do przeszłości

The Reds wydali pieniądze, zmienili menedżera, szukali rozwiązań, ale nie byli w stanie rozwiązać największej bolączki - nie potrafią zdobywać bramek.

Wróciliśmy do punktu wyjścia, nieprawdaż?

Daniel Sturridge w tym tygodniu ma wrócić do treningów i znowu wygląda na to, że drużyna czeka, aż Anglik znowu ich uratuje. W zeszłym sezonie było tak samo. Czekaliśmy i mieliśmy nadzieję, która nigdy się nie ziściła. Rok później nadal mamy te same problemy. Wydaliśmy pieniądze, zmieniliśmy menedżera, ale nadal nie potrafimy zdobywać goli.

Po meczu z Leicester, Klopp miał rację, że Liverpool wykreował wiele okazji do zagrania dobrego ostatniego podania, które niestety nie zostało wykonane. Czy to jakiś nowy problem? Absolutnie nie. Dzieje się tak od początku sezonu.

Po 24 kolejkach mamy ujemny bilans bramkowy. Nie tworzymy 100% szans, nie rozciągamy gry, nie wyglądamy na zespół, który jest w stanie zdobywać gole i wygrywać mecze. Wyjątkiem jest potyczka z Norwich, ale to był szalone spotkanie przeciwko słabej drużynie. Ostatnio nic nam nie wychodzi.

Jeżeli Sturridge wróci na swój dawny poziom to może zaradzić na kilka problemów. Tylko to jeżeli jest naprawdę duże. Ciężko oglądało mi się wczorajszy mecz. Robert Huth i Wes Morgan mieli za spokojny wieczór. Jaki sprawić problemy tej dwójce? Wbiegając za ich plecy. Jak często Liverpool tak robił? Wszystko rozgrywaliśmy naprzeciwko defensorów Leicester. Za łatwo.

Tak jak każdy, chciałby zobaczyć Daniela na boisku. Czekają nas bardzo ważne spotkania, a po sezonie odbędą się Mistrzostwa Europy. Z pewnością marzy, aby na nich wystąpić.

Liverpool potrzebuje jego powrotu na teraz. Znowu.

Tak jak każdy, jestem absolutnie zszokowany tym co osiągnął w tym sezonie Jamie Vardy ze swoją drużyną. Chłopak rozgrywa niesamowitą kampanię. Wczoraj strzelił nam wspaniałą bramkę. Najwyższa klasa. Vardy przypomina mi mnie. Chce walczyć z każdym na boisku, zawsze sprawia kłopoty obrońcom. Grając przeciw niemu nie masz ani minuty spokoju.

Pokazał również, że potrafi wykańczać akcje. Widać, że aż kipi pewnością siebie. Wracając do Daniela Sturridge'a, to musi uważać. Vardy jest w formie i walka o miejsce w kadrze będzie zacięta. Rzucił rękawicę, a są jeszcze Rooney i Kane.

Wiem, że upraszczam, ale gdzie byli nasi skauci, gdy Vardy zaczął wypływać? Ten chłopak przeszedł z kompletnej amatorki, przez Fleetwood Town po drodze. Tak jak inne kluby, Liverpool przegapił okazję. Szacunek dla Leicester, ściągnęli świetnego gracza.

Rewanż z West Hamem będzie trudnym spotkaniem, ale myślę, że grając tak przemeblowanym składem poradziliśmy sobie całkiem dobrze. Trzeba przyznać, że Klopp daje każdemu okazję do pokazania się. Niektórzy ją wykorzystali, jak na przykład Sheyi Ojo i Cameron Brannagan. Inni pewnie zostaną odsunięci, skoro znowu wchodzimy w fazę przejścia i budowy.

Dobrze, że młodzi zawodnicy mieli szanse, żeby zaspokoić ich żądania oraz nabycia doświadczenia w ważnych meczach. No i w końcu można debatować, czy chociaż dwójka z nich nie zasłużyła, aby zagrać niedługo w lidze.

Przewiduje kolejne zacięte spotkanie na Anfield. W chwili obecnej Liverpool nie jest wymagającym przeciwnikiem u siebie czy też na wyjazdach. Podopieczni Big Sama walczą na dole tabeli o każdy punkt. Weekend nie zapowiada się na piękny spektakl.

Plan Liverpoolu jest prosty. Zatrzymać Defoe. Jest ich głównym zagrożeniem, jeżeli mam być szczery. Odważę się stwierdzić, że jest takim łowcą bramek, jak przydałby się obecnie u nas. Tak jak zawsze będą grali na stałe fragmenty gry. Musimy zadbać, żeby zniwelować zagrożenie.

Proste, prawda?

Autor: John Aldridge Dodano: 03.02.2016

Copyright © by LFC.pl 2004-17, design: Arik & Wieviór, development: Wieviór, CloudFlare Acceleration: OFF

stat4u