Mølby: Wspaniała wygrana kibiców

Jesteśmy świadkami wspaniałego zwycięstwa sympatyków Liverpoolu, ale uznanie należy się też właścicielom klubu. Zmienili zdanie i potrafili przeprosić za niefortunną decyzję.

Zwrot władz klubu w sprawie cen biletów jest niezwykłym triumfem sympatyków piłki na Merseyside. Każdy Czerwony, który postarał się, aby usłyszano jego głos powinien być z siebie dumny. Ważne zwycięstwo kibiców w całym kraju, miejmy nadzieje, że wpłynie to na inne kluby i ich fanów.

Byłem szczerze zaskoczony liczbą osób, które zdecydowały się opuścić Anfield w ramach protestu. Nie dlatego, że sprawa nie była tego warta, tylko dlatego, że wcześniej nie byliśmy świadkami tego typu przedsięwzięć. Fani Liverpoolu po prostu nie wychodzą podczas meczu, ale czasami co za dużo to niezdrowo. I wiecie co? Okazało się, że była to absolutnie dobra decyzja.

Uznanie należy się też właścicielom za zmianę decyzji i odwagę do przyznania się do błędu. W momencie, gdy lada moment wejdzie w życie największa umowa telewizyjna w historii, wyczucie podniesienia cen biletów było co najmniej nie na miejscu. Jesteśmy świadkami znaczącej wygranej kibiców, a ich następny cel jest jasny. Wywrzeć presję na zmniejszenie cen na wyjazdowe spotkania Premier League.

Obecnie powinien to być priorytet i jeżeli udałoby się to osiągnąć, to może, ale zaznaczam może, powróciłby pozytywny wydźwięk z bycia kibicem piłkarskim. Mam nadzieję, że to co dzieje się wokół Liverpoolu przejdzie na inne klubu Premier League. Wiem, że fani Arsenalu wygrali małą bitwę z klubem, więc istnieje szansą, że zaczną dwa razy zastanawiać się zanim podejmą takie kroki.

Nie można lekceważyć mocy sympatyków piłki nożnej.

Porażka z West Hamem była rozczarowująca i moim zdaniem niezasłużona. Jednak można wyciągnąć z niej kilka pozytywów, a jednym z nich jest Lucas Leiva na pozycji środkowego obrońcy. Pod żadnym pozorem nie jest to długoterminowe rozwiązanie, ale Brazylijczyk pokazał, że można na niego liczyć w czasie kryzysu.

Wiem jak wygląda zmiana pozycji z pomocy na obronę. W Ajaksie grałem na pozycji stopera tak samo jak podczas pierwszego sezonu w Liverpoolu. Wszystko jest przed tobą, inaczej odczuwasz tempo gry. Zmienia twoje postrzeganie gry. Jednak szybkie tempo nigdy nie było moim mocnym atutem, tak samo jak i Lucasa. Jest dobry w czytaniu gry, świadomości taktycznej i wyczuwaniu niebezpiecznych sytuacji.

Wydaje mi się, że Liverpool gra w sposób jaki możemy nazwać "emocjonalnym futbolem". Więc spokojna głowa z tyłu nie zaszkodzi. Lucas rządził podczas ostatniego spotkania i miał pecha z ostatnim faulem. Jeszcze nie znaleźliśmy solidnego i stabilnego duetu obrońców. Czy Lucas jest odpowiedzią? Widziałem już dziwniejsze rzeczy.

W niedzielę zmierzymy się z Aston Villą, ale na horyzoncie majaczy inne spotkanie, które powinno być dla nas priorytetowe. Nie jest to nastawienie, które chcemy w długoterminowej strategii, ale finał Pucharu Ligi jest obecnie większą zdobyczą.

Musimy upewnić się, że przystąpimy do pojedynku w rozsądnej formie, oraz że kluczowi zawodnicy będą wypoczęci i w dobrej kondycji. Mecz z West Hamem na pewno wszedł niektórym zawodnikom w nogi. Należy wprowadzać Coutinho i Sturridge'a tak, aby 28 lutego byli gotowi w 100%.

Autor: Jan Mølby Dodano: 12.02.2016

Copyright © by LFC.pl 2004-17, design: Arik & Wieviór, development: Wieviór, CloudFlare Acceleration: OFF

stat4u