Mølby: Mamy to w DNA

W swojej najnowszej kolumnie Jan Mølby opisuje wczorajszy mecz, który przejdzie do historii Liverpoolu i rozgrywek Ligi Europy. Duńczyk twierdzi, że takie noce są zakodowane w DNA klubu z Anfield.

Czasami trudno skategoryzować mecze na europejskiej arenie, ale to co zobaczyliśmy wczorajszego wieczoru zasługuje na swoje miejsce w annałach. Powrót w takim stylu, przegrywając w dwumeczu 2:4 i zdobywając zwycięskie gole w 24 minuty jest niebywałym wyczynem. Ten hart ducha jest zakodowany w naszym DNA. Na przestrzeni lat byliśmy świadkami jak się uaktywniał. Zdolność przezwyciężania wszystkich niedogodności.

Wyglądało to tak jakby, piłkarze wzięli przykład z tego co klub dokonał w swojej historii. Nigdy się nie poddawaj. Zostali zainspirowani przez przeszłość. Było widać, że Dortmund jest drużyną, w której zawodnicy grają ze sobą dłużej. W niektórych okresach spotkania byli dużo silniejsi.

Popełnili błąd cofając się i próbując uchronić korzystny dla nich rezultat. W drugiej połowie Mats Hummels uspokajał swoich kolegów. Zamiast tego powinien wezwać ich do ataku i naciskania na Liverpool. Chcieli dowieść wynik do końca i popełnili błąd. Należało ugasić ogień ogniem.

Przyznaje, gdy Marco Reus podwyższył na 1:3 to myślałem, że już po meczu. Słodki strzał Coutinho dał nam potrzebnego kopniaka. Niemcy się wycofali i dali się zastraszać. Po wyrównaniu wyniku przez Mamadou Sakho można było wyczuć, że Liverpool potrzebuje tylko jednej dużej szansy, aby wygrać. Na szczęście Dejan Lovren nie chybił.

Po meczu, zszokowany Thomas Tuchel powiedział, że awans Liverpoolu to chyba przeznaczenie. Może miał rację.

Czwartkowy wieczór pokazał jaką przewagę daje rozgrywanie rewanżu na Anfield. Podczas półfinału również będziemy mogli skorzystać z tego przywileju. To ogromny atut tego trudnego starcia. Villarreal to czwarta drużyna w Hiszpanii, która potrafi grać naprawdę ładną piłkę. Cedric Bakambu jest napastnikiem będącym w bardzo dobrej formie. Na pewno będzie sprawiać kłopoty.

Nie mają takiego doświadczenia jak Borussia, ale należy spodziewać się niebezpiecznego przeciwnika. W drugim dwumeczu trudno odgadnąć, kto może awansować. Szachtar Donieck zaczyna odzyskiwać formę i świeżość po zimowej przerwie. W ostatnich latach Sevilla zdominowała Ligę Europy i z pewnością będą chcieli po raz trzeci z rzędu dotrzeć do finału.

Losowanie było dla nas całkiem niezłe. Rewanż na Anfield daje nam wspaniałą możliwość wyjazdu na finał w Bazylei.

Autor: Jan Mølby Dodano: 15.04.2016

Copyright © by LFC.pl 2004-17, design: Arik & Wieviór, development: Wieviór, CloudFlare Acceleration: OFF

stat4u