02.02.2014 West Brom 1:1 Liverpool

Luty rozpoczął się dla Liverpoolu od remisu z West Bromwich, który można traktować jako stratę dwóch punktów. Prowadzenia z pierwszej połowy po golu Daniela Sturridge’a nie udało się utrzymać do końca meczu za sprawą Victora Anichebe, który wykorzystał błąd Kolo Toure. Poniżej oceny za to spotkanie.

Simon Mignolet 7,5 -Nie miał zbyt wiele pracy w niedzielnym meczu. Na początku drugiej połowy w świetnym stylu wybronił strzał głową McAuleya, a później wyłapał uderzenie Brunta z rzutu wolnego. Przy bramce Anichebe nie miał żadnych szans, ale wcześniej niepotrzebnie podawał do Toure, na którego naciskał już zawodnik gospodarzy.

Jon Flanagan 6,5 - Solidny występ młodego Anglika. Głównie skupił się na grze w obronie, gdzie sumiennie wykonywał swoje obowiązki, odpowiednio zabezpieczając swoją stronę. Rzadko widzieliśmy go w akcjach ofensywnych.

Martin Skrtel 7 - Spisywał się najlepiej spośród całego bloku defensywnego. Zanotował wiele udanych interwencji, dokładnie podawał, był pewnym punktem obrony.

Kolo Toure 4 - O tym występie Iworyjczyk chciałby jak najszybciej zapomnieć. Kiepsko podawał, za często posyłał długie piłki, które zazwyczaj były niedokładne. Sprezentował wyrównującego gola Anichebe, a tuż przed nim sprokurował rzut wolny w okolicach dwudziestego metra od bramki Mignoleta niepotrzebnie faulując Nigeryjczyka.

Aly Cissokho 5 - W obronie zagrał poprawnie, ale już z piłką przy nodze był beznadziejny. Niemal co drugie podanie Francuza było niedokładne. Dwa razy ładnie przebił się lewym skrzydłem, ale przez złe dośrodkowania nie wyniknęło z tego żadne zagrożenie.

Steven Gerrard 7,5 - Kolejne spotkanie w roli defensywnego pomocnika i można powiedzieć, że był to bardzo dobry mecz w destrukcji kapitana. Udanie stopował ofensywne zapędy gospodarzy, zanotował kilka odbiorów, był twardą zaporą przed linią obrony. Nieźle podawał, choć razem z Hendersonem nie potrafili zdominować rywala w środkowej strefie boiska.

Jordan Henderson 6 - Przeciętny mecz Anglika. Nie był zbytnio aktywny, rzadko był pod grą. Tylko Mignolet i Flanagan zaliczyli mniej kontaktów z piłką, co dla pomocnika jest kiepską statystyką.

Raheem Sterling - 7,5 – PIŁKARZ MECZU - Dobrze dysponowany tego dnia, świetnie radził sobie po prawej stronie boiska. Rzadko do pomocy przychodził mu Flanagan, więc często sam musiał radzić sobie z przeciwnikami. Podjął wiele prób dryblingu, a rywale musieli się natrudzić, by go zatrzymać, często uciekając się do faulu. Anglik był w tym meczu nieprzepisowo zatrzymywany aż pięciokrotnie, a Ridgewell i Mulumbu za faule na nim otrzymali żółte kartki. W ostatnim kwadransie wypracował dogodną sytuację Sturridge’owi, który niepotrzebnie chciał przełożyć piłkę do lewej nogi, co ułatwiło interwencje Fosterowi. Brał udział w akcji bramkowej.

Philippe Coutinho 5,5 - Bardzo dobry występ przeciwko Evertonowi dawał nadzieje, że i w meczu WBA Brazylijczyk nawiąże do swojej formy z poprzedniego sezonu. Spotkania na the Hawthorns nie zaliczy jednak do udanych. Zwłaszcza drugiej połowy, w której wyraźnie przygasł. Po raz kolejny jego strzały nie stanowiły żadnego zagrożenia dla bramki gospodarzy. Pod koniec pierwszej połowy po jego stracie piłki rywal wyprowadził groźną kontrę, zakończoną strzałem Gery obok bramki.

Luis Suarez 6,5 - Zwykle robi więcej zamieszania w szeregach defensywnych rywala. Zaliczył asystę przy bramce, a sam był bardzo bliski podwyższenia rezultatu, gdy przejął długie wybicie piłki i znalazł się sytuacji sam na sam z Fosterem. Górą w tym pojedynku był Anglik. Innym razem groźnie uderzał z rzutu wolnego.

Daniel Sturridge 6,5 - Skierowanie piłki do bramki po podaniu Suareza było formalnością. Anglika pochwalić należy jednak za to, że jak przystało na rasowego napastnika, znalazł się w odpowiednim miejscu, w odpowiednim czasie. To był jego jedyny strzał w całym meczu. W 80. minucie stanął przed szansą na zdobycie drugiego gola, ale nie zdołał opanować piłki podanej przez Sterlinga.

Rezerwowi:

Joe Allen 6 - Rekonwalescent pojawił się na ostatni kwadrans gry w miejsce Coutinho. Przez ten czas zdołał nawet zagrozić bramce Fostera, ale jego strzał z pola karnego powędrował wprost golkipera gospodarzy.

Martin Kelly 5,5 - To kolejny raz kiedy Kelly wchodząc z ławki rezerwowych nic nie wnosi do gry. Był niepewny z piłką przy nodze, ale także w grze defensywnej, co objawiło się przykładowo w sytuacji z końcówki spotkania, gdy miał przed sobą odwróconego tyłem do bramki Anichebe i w tej niegroźnej sytuacji faulował Nigeryjczyka, ciągnąć go za rękę.

Autor: Licznerek Dodano: 04.02.2014

Copyright © by LFC.pl 2004-19, design: Arik & Wieviór, development: Wieviór, CloudFlare Acceleration: ON