22.10.2014 Liverpool 0:3 Real

Triumfator Ligi Mistrzów z poprzedniego sezonu boleśnie obnażył słabości Liverpoolu, deklasując podopiecznych Brendana Rodgersa w środowy wieczór na Anfield Road. Poniżej oceny za to spotkanie.

Simon Mignolet 6 - Przy pierwszych dwóch bramkach nie miał wiele do powiedzenia. Można mieć zastrzeżenia co do jego postawy przy trzecim golu, ale to samo tyczy się kilku innych zawodników z pola, którzy w ogóle nie powinni dopuścić do tego, by Pepe mógł sobie spokojnie przyjąć piłkę w tej strefie boiska. W drugiej połowie obronił groźny strzał Ronaldo z dość ostrego kąta, a chwilę później kolejny raz wygrał z nim pojedynek, popisując się klasową interwencją.

Glen Johnson 2,5 - Dobrze wszedł w mecz, ale dość szybko znacznie obniżył loty. Nie radził sobie z Ronaldo i ofensywnie usposobionym Marcelo, a w drugiej połowie miał problemy z Isco. Nie wywarł praktycznie żadnej presji na Benzemie przy drugim golu, zamiast agresywnie kryć zamienił się w statystę.

Martin Skrtel 4 - Przy trzeciej bramce piłka po dośrodkowaniu z rzutu rożnego przeszła przez Lovrena i Balotellego, ale powinna zatrzymać się na Słowaku. Nie zatrzymała… w konsekwencji Pepe przyjął ją sobie na klatkę i podał do Benzemy, czego Skrtel już nie zdążył zablokować. Nie wyglądał najpewniej w tyłach, podobnie jak jego koledzy.

Dejan Lovren 3,5 - Przy pierwszym golu piłka poszła w jego strefę, której nie zdołał zaasekurować, ani przeciąć podania. Mógł też sprokurować bramkę w drugiej połowie, gdy futbolówkę odzyskaną przez Johnsona niepotrzebnie podał do atakowanego przez Ronaldo Skrtela, który przejął ją i akcję zakończył strzałem z pola karnego.

Alberto Moreno 5 - Z obrońców zasłużył na najwyższą notę, choć jego występ nikogo na kolana nie powalił. Też miał trochę kłopotów w grze w defensywie, lepiej wyglądał podczas ataków Liverpoolu.

Steven Gerrard 4,5 - Spośród zawodników Liverpoolu był najczęściej przy piłce, ale zaliczył bezbarwny występ, nie potrafił pozytywnie wpłynąć na zespół. Na początku spotkania groźnie uderzał na bramkę Casillasa.

Jordan Henderson 4,5- Dużo pracował na boisku i był przydatny, gdy trzeba było się bronić. Gdy przychodziło do konstruowania akcji, nie potrafił zbyt wiele zaoferować zespołowi.

Joe Allen 3,5- Ranga tego spotkania go przerosła, wyglądał na zagubionego na boisku i nie potrafił się na nim odnaleźć. Walijczyk specjalizuje się w rozgrywaniu piłki w środkowej strefie boiska i dostarczaniu jej do ofensywnych zawodników, a w drugiej połowie był ustawiony dość wysoko i kiepski był pożytek z jego gry, w jego podaniach brakowało jakości.

Philippe Coutinho 7- PIŁKARZ MECZU - Dobrą zmianą w meczu z QPR wywalczył sobie miejsce na Real i był najjaśniejszą postacią Liverpoolu. Świetnie utrzymywał się przy piłce i potrafił zrobić różnicę na boisku. Pod koniec pierwszej połowy jego strzał z dystansu wylądował na słupku. Zmieniony w drugiej połowie zapewne po to, by oszczędzić siły reprezentanta Brazylii na mecz z Hull.

Raheem Sterling 6,5 - Jeden z nielicznych piłkarzy przegranej drużyny, który mógł po meczu bez wstydu spojrzeć w lustro. Szarpał, dryblował, starał się napędzać akcje ofensywne Liverpoolu – w pierwszej połowie najczęściej w pojedynkę lub z Coutinho, w drugiej z Lallaną.

Mario Balotelli 2,5 - Miał problemy z poruszaniem się po boisku i znajdowaniem się we właściwym miejscu. Bardzo często schodził do boku, co nie pomagało w konstruowaniu groźnych ataków, bo brakowało zawodnika przy środkowych obrońcach, z którym można zagrać na ścianę lub prostopadłe podanie za linię obrony. Na początku meczu zmarnował dobrą okazję do wyprowadzenia kontry, gdy długo nie potrafił zdecydować się na podanie, aż wracający zawodnicy Realu odebrali mu piłkę. Pod koniec pierwszej połowy dobrze wyłożył piłkę ze skrzydła Allenowi. Wciąż czeka go wiele pracy, by poprawić swoją grę, głównie nad ustawieniem przy wyprowadzaniu szybkich ataków.

Rezerwowi:

Adam Lallana 6,5 - Dał dobrą zmianę, udanie współpracując z Sterlingiem i Coutinho, obrona Realu nie miała z nim lekkiego życia.

Emre Can 6 - Podobnie jak Lallana dobrze prezentował się po wyjściu na boisku, jednak trzeba pamiętać, że Real w drugiej połowie nie forsował zbytnio tempa i raczej oszczędzał się na sobotnie Gran Derbi.

Lazar Marković 3,5 - Nie wniósł zupełnie nic do gry, brakuje mu pewności siebie, wybierał najprostsze rozwiązania.

Autor: Licznerek Dodano: 24.10.2014

Copyright © by LFC.pl 2004-19, design: Arik & Wieviór, development: Wieviór, CloudFlare Acceleration: ON