17.01.2015 Aston Villa 0:2 Liverpool

Liverpool odniósł kolejne zwycięstwo, tym razem na terenie Aston Villi, wygrywając 2:0. Z tej oto okazji zapraszamy do przyjrzenia się pomeczowym ocenom.

WYJŚCIOWA XI:

Simon Mignolet 7,5
Jak zwykle niepewnie wybił piłkę w aut i zaliczył pusty przelot…A tak na poważnie, bardzo dobry występ Belga. Szczególnie efektowna była obrona strzału Benteke, a następnie wypiąstkowanie piłki po główce Weimanna. Po drodze obronił też uderzenie Sancheza. Do tego wreszcie mogli na nim polegać koledzy przy wycieczkach do górnych piłek. Jeden z pewniejszych meczów naszego bramkarza w tym sezonie.


Emre Can 7,5
Mimo iż nie jest to moja wymarzona pozycja dla Niemca, to trzeba przyznać, że radzi sobie na niej coraz lepiej. Potrafi szybko podejmować decyzje, nieźle się ustawia, bardzo dobrze rozprowadza piłkę. Razem z Markoviciem zdominowali prawą stronę boiska. Z każdym meczem coraz bardziej się rozkręca i obecnie wydaje się być jednym z najbardziej ekscytujących nabytków komitetu transferowego.


Martin Škrtel 7,5
Na początku nieco niepewnie, ale później wszedł na właściwe obroty. No może poza sytuacją, w której po podaniu Delpha obiegł go Benteke – efektowny wślizg nie powinien przysłaniać faktu, że całe zagrożenie wzięło się z niechlujnego krycia. Za to wcześniej nieźle zdjął Belgowi futbolówkę sprzed nosa. Warto odnotować, że po jego strzale głową Guzan sparował piłkę na słupek. Jak zwykle – efekciarstwo przeplatane kilkoma podstawowymi błędami, ale żebyśmy się dobrze zrozumieli – to był naprawdę dobry mecz w jego wykonaniu.


Mamadou Sakho 7,5
Wślizgi Francuza stają się bardziej zjawiskiem niż umiejętnością. Nie boi się ryzykownych zagrań i wydaje się, że tym razem nie odda łatwo miejsca (nie zamierzam znęcać się nad Chorwatem, dlatego poprzestanę na tym, że jakiemukolwiek innemu stoperowi, który nie wyjechał na Puchar Narodów Afryki). Trochę przeliczył się w jednej sytuacji, gdzie spróbował swoich sił w pojedynku główkowym z dwoma graczami the Villans, co doprowadziło do świetnej okazji Benteke. Ale żebyśmy się dalej dobrze rozumieli – to był bardzo dobry występ.


Lazar Marković 7,5
Serb udowodnił, że nawet jak to nie jest jego dzień pod kątem gry ofensywnej, potrafi skutecznie nadrobić to zaangażowaniem i postawą w obronie. Kolejny gracz, który zaczyna pokazywać, że ściągnięto latem kilku naprawdę obiecujących piłkarzy.


Alberto Moreno 7
Zaczął od wejścia smoka, strzelając bramkę, niestety będąc na minimalnym spalonym. Zresztą na początku meczu ogólnie był dość aktywny w ofensywie. Nieźle podawał do Sterlinga w sytuacji, w której ubiegł go Guzan. Na mały minus wspomniana już sytuacja z Sakho i jego próbą wygrania pojedynku główkowego z Okore i Bakerem. Rozumiem, że Benteke mógł lekko zrazić swoją posturą Hiszpana, ale jego ustawienie pozostawiało wiele do życzenia. W 71. minucie zmieniony przez Enrique.


Lucas Leiva 6,5
Kibice zapewne zapamiętają przedryblowanie przez Carlesa Gila i kolejny strzał życia, który nie wpadł do siatki, ale Brazylijczyk rozegrał całkiem solidne spotkanie.


Jordan Henderson 8 GRACZ MECZU
Kapitan z prawdziwego zdarzenia. Co rusz zaskakiwał ciekawymi zagraniami, jak przy rozegraniu rzutu rożnego, po którym niecelnie uderzał z woleja Coutinho czy przy asyście do Boriniego, gdzie nie pozostawił Włochowi po prostu wyboru do wpakowania piłki do siatki. Jakby tego było mało zablokował strzał Benteke w bardzo ważnym momencie spotkania. Występ, który może nieco uspokoić ludzi obawiających się tego, że następcą Gerrarda będzie rzemieślnik.


Philippe Coutinho 7,5
Mimo iż nie wychodziły mu dryblingi w stylu, do którego nas przyzwyczaił, odpowiadał za większość groźnych sytuacji the Reds. Pociągał za sznurki w akcjach ofensywnych i pomagał w obronie. Efektownie rozegrał piłkę do Markovicia, niestety po jego dośrodkowaniu strzelił prosto w bramkarza gospodarzy. Jeśli połączy takie podania ze swoim talentem do dryblowania i – w dalszej perspektywie – skuteczniejszymi strzałami, stanie się graczem, jaki został przepowiedziany przez kibiców już dawno temu.


Raheem Sterling 6
Po odpoczynku, jaki dostał od Rodgersa, można się było spodziewać nieco więcej po Angliku, ale i tak nie było dramatu. Jeśli zapomnimy oczywiście o niewykorzystanej stuprocentowej okazji, gdzie nieudolnie próbował przelobować Guzana. Zmieniony w 84. minucie przez Jordona Ibe.


Fabio Borini 6
Strzelił bramkę po świetnym podaniu Hendersona, mocno się starał i…to by było na tyle. Ciągle czegoś brakowało w jego akcjach ofensywnych. Albo uciekał z futbolówką w boczną strefę, albo nie dostrzegał lepiej ustawionych kolegów. Szczerze mówiąc, gdyby nie gol, mocno by oberwał za marnowanie dobrych sytuacji. Czasami niestety jego ambitna postawa była jak wyjście na boisko zawodnika trzymającego się za rękę z kilkunastolatkiem – fajna inicjatywa, ale pozostawia lekkie zażenowanie. Zmieniony przez Lamberta w 71. minucie.


REZERWOWI:

Rickie Lambert 6,5
Niby to nieco nieuczciwe, wystawiać lepszą ocenę od Włocha, który również trafił do siatki i w dodatku bardziej się napracował. Jednak Anglik zyskał tym, że wykorzystał swoją jedną, jedyną okazję w meczu, dzięki czemu ustalił wynik i zdjął presję z kolegów. Krótko mówiąc, wykonał zadanie, które powierzono mu już przed sezonem.


Jose Enrique 6
Wszedł za Moreno i pomógł w obronie. Nic szczególnego, ale przynajmniej stabilnie.


Jordon Ibe 6
Wszedł w końcówce i popisał się jednym udanym dryblingiem i dośrodkowaniem do Coutinho. Dlatego z szacunku dla jego występu, dostaje ocenę.

Autor: raf Dodano: 20.01.2015

Copyright © by LFC.pl 2004-19, design: Arik & Wieviór, development: Wieviór, CloudFlare Acceleration: ON