31.01.2015, Liverpool 2:0 West Ham

Powrót Daniela Sturridge’a okraszony golem to z pewnością największe wydarzenie z sobotniego meczu z West Hamem na Anfield. Z ogromną przyjemnością wystawiamy naszym zawodnikom oceny za to wspaniałe i wydaje się, że przełomowe spotkanie.

WYJŚCIOWA XI

Simon Mignolet 7
Belg zrobił to, co do niego należało. Piłkarze West Hamu nie forsowali tempa i oddali tylko dwa celne strzały na bramkę, które Mignolet pewnie wyłapał. Zaskakuje jego pewność przy dośrodkowaniach, mimo że Młoty miały kim postraszyć. Kolejne czyste konto bramkowe cieszy.

Emre Can 5,5
Niemcowi za to spotkanie należy się kilka cierpkich słów od Brendana Rodgersa. W pierwszej połowie był najbardziej niepewnym zawodnikiem the Reds, być może po starciu z Andym Carrollem zobaczył gwiazdki i to wpłynęło na jego późniejszą grę. Enner Valencia nękał go na lewej stronie i kilka razy mogło to się skończyć źle…

Martin Škrtel 8
…na szczęście na posterunku byli Martin Škrtel i Mamadou Sakho. Kolejny bardzo dobry występ 30-letniego Słowaka. System z trzema zawodnikami w obronie to absolutny strzał w dziesiątkę, a z meczu na mecz defensywa wygląda lepiej. Škrtel nie ustrzegł się błędów. Jego niecelne podanie do Sakho mogli wykorzystać piłkarze West Hamu, ale chyba oni sami nie spodziewali się takiego prezentu. Dodatkowo całą sytuację asekurował nieoceniony tego dnia…

Mamadou Sakho 8,5
…Mamadou Sakho. Aż dziwi, że zawodnik takiej klasy, dysponujący nienaganną techniką, przebojowy i odważny zarówno w ofensywie i defensywie był przez dużą część sezonu pomijany przez Brendana Rodgersa na rzecz Dejana Lovrena. Mamadou Sakho udowadnia każdym spotkaniem, że noszenie kapitańskiej opaski w PSG w wieku 22 lat nie było przypadkiem. W duecie ze Škrtelem zneutralizował najpierw Carrolla, potem Carltona Cole’a. Czy ktokolwiek zauważył na boisku obecność Kevina Nolana?

Lazar Marković 6
Serb ostatnio notuje serię słabszych występów. Nic nie usprawiedliwia jego niewykorzystanej stuprocentowej szansy w doliczonym czasie pierwszej połowy. Marković przed bramką rywala jest bardzo niepewny, tak jakby nie wierzył w to, że po jego strzale piłka trafi do siatki. Do poprawy.

Alberto Moreno 7
Hiszpan odważnie rozciągał obronę West Hamu na lewej flance, przy tym dobrze współpracował z Sakho w obronie. Ogromne brawa należą się za jego celne dogranie do Coutinho, który potem posłał piłkę do Sterlinga, a ten zdobył pierwszą bramkę w tym spotkaniu. Moreno w każdym spotkaniu imponuje szybkością i wytrzymałością. Będą z niego ludzie.

Jordan Henderson 7
Nasza para środkowych pomocników nie rozgyrwała najlepszych swoich spotkań w czerwonych barwach, ale cytując klasyka: gra się tak jak przeciwnik pozwala. Henderson wykonał na boisku swoją – celnie podawał, napędzał ataki i kasował akcje rywali. Praca wykonana. Rzuty wolne do poprawki, bo Steven płakał jak oglądał.

Lucas Leiva 6,5
Brazylijczyk wykonał podobną pracę jak Jordan Henderson, ale jego notę obniża duża liczba niecelnych podań w pierwszej połowie, które strasznie mnie irytowały. Mimo to przyzwoity występ.

Philippe Coutinho 9Zawodnik spotkania
Brazylijczyk jest prawdziwym brylantem w kadrze Liverpoolu, co udowodnił również w tym spotkaniu. Jego grę ogląda się z ogromną przyjemnością i z zapartym tchem oczekuje się kolejnego wirtuozerskiego zagrania w jego wykonaniu. Dwie wspaniałe asysty i miano MOTM według LFC.pl. Brawo mistrzu!

Adam Lallana 6,5
Daleki od najlepszej formy Lallana w sobotę na Anfield pokazał niewiele. Miał okazję na zdobycie bramki, ale jego strzał z szóstej minuty spotkania został zablokowany przez obronę Młotów. Jego zapały dobrze neutralizował Alex Song – najlepszy na boisku wśród zawodników West Hamu. Nadal czekamy na Lallanę w optymalnej dyspozycji.

Raheem Sterling 8,5
Ten zawodnik zadziwia mnie w każdym meczu. W spotkaniu z West Hamem popisał się znakomitym wykończeniem. Walczył, dryblował, doskonale penetrował obronę West Hamu, która mimo, że w pierwszej połowie dobrze funkcjonowała, w drugiej już zgłupiała i dzięki dobrej postawie zawodników the Reds musiała w końcu ulec ciągłym atakom liverpoolczyków. Ósmy gol w sezonie Sterlinga. Oby tak dalej.

REZERWOWI

Daniel Sturridge 7,5
„Long time no see” albo po prostu „kopę lat”. W 25 minut zrobił to, czego Balotelli, Lambert i Borini nie potrafili od początku sezonu – kolokwialnie mówiąc – siał popłoch. Sturridge mógł dzisiejszy mecz skończyć z hattrickiem, ale bramka pieczętująca zwycięstwo jak na początek wystarczy. Cieszę się jak małe dziecko z jego powrotu i mam nadzieję, że wrócił na dobre. Welcome back Mr Sturridge!

Jordon Ibe 6,5
Mimo skromnej liczby minut na boisku wniósł duże ożywienie w poczynania ofensywne i miał nawet jedną dobrą okazję na wpisanie się na listę strzelców. Dobra zmiana na podmęczonego rywala.

Autor: Kenji Dodano: 02.02.2015

Copyright © by LFC.pl 2004-19, design: Arik & Wieviór, development: Wieviór, CloudFlare Acceleration: ON