10.12.2011 Liverpool 1-0 QPR

Liverpool wreszcie wygrał na Anfield Road w lidze! Czerwoni okazali się lepsi od QPR i wygrali skromnie, aczkolwiek gustownie 1-0. Poniżej nasze oceny za ten mecz.

Pepe Reina 6.5 - Spokojny mecz naszego bramkarza między słupkami, nie miał wiele pracy i nareszcie zachował czyste konto.

Jose Enrique 6.5 - Hiszpan nie był aż tak pożyteczny w ofensywie, co czego przyzwyczaił w poprzednich spotkaniach, było to zauważalne szczególnie w pierwszej połowie, gdy masa naszych akcji szła prawą flanką. Cieszy natomiast pewna gra w obronie i stoicki spokój w kilku sytuacjach.

Martin Skrtel 8 - Słowak zagrał jedno z najlepszych spotkań w sezonie. Ugruntował swoją dyspozycję a jego forma jest niewątpliwie na wysokim i stabilnym poziomie. Twardy niczym skała defensor wygrywał praktycznie wszystkie pojedynki główkowe i był zmorą dla napastników QPR.

Daniel Agger 7 - Duńczyk także nie zawodzi pokładanych w nim nadziei. Z przyjemnością patrzy się na spokój i opanowanie w jego grze. Świetnie uzupełnia się ze swoim partnerem w środku obrony. W miarę możliwości podłączał się do akcji ofensywnych i w jednej akcji, gdyby nie Ferdinand znalazłby się w dogodnej okazji do strzelania bramki.

Glen Johnson 7 - Prawy obrońca mógł się podobać w tym spotkaniu. Grał ofensywnie i dokładnie aż miło było patrzeć. Widać odpowiednią nić porozumienia ze swoim rodakiem Downingiem a także Suarezem. Zanotował kilka dobrych wymian na pierwszy kontakt, dzięki czemu stwarzaliśmy sobie sytuacje pod bramką Cerny’ego.

Maxi Rodriguez 7 - Kibiców zdecydowanie mogła frustrować kiepska skuteczność Maxiego a raczej jej kompletny brak. Były gracz Atletico Madryt miał 3 doskonałe sytuacje do zdobycia gola, jednak za każdym razem na drodze stawał mu golkiper gości. Chwała mu jednak za to, że jest tam, gdzie powinien być przy takich akcjach.

Jordan Henderson 6.5 - Młody pomocnik zagrał w środku pola i w pewnym stopniu potwierdził, że czuje się tu dużo lepiej. Grał spokojnie, starał się dokładnie dogrywać piłkę, mając przy sobie Adama, który odpowiednio go asekurował. Czasem raziły jego niewymuszone błędy.

Charlie Adam 8 - GRACZ MECZU - Dyrygował środkiem pola jak należy, mając zadania zarówno destrukcyjne, jak i kreacyjne, wywiązał się z nich znakomicie. Wiedział kiedy przetrzymać piłkę, czy odpowiednio dograć ją w pole karne, czego efektem była świetna asysta przy golu Suareza. Musi pracować nad swoimi rzutami rożnymi, które nie sprawiają takiego popłochu w szeregach obronnych rywala, jak wtedy, gry reprezentował Blackpool.

Stewart Downing 7.5 - Reprezentant Anglii świetnie poczynał sobie zwłaszcza w pierwszej odsłonie, kiedy był w nieustannym ruchu, dośrodkowywał, strzelał i podawał lepiej ustawionym partnerom. Już w meczu z Fulham zagrał naprawdę przyzwoicie i wypada mieć nadzieję, że to będzie początek serii jego świetnych występów.

Dirk Kuyt 6.5 - Fragmentami niewidoczny i mało produktywny, ale w odpowiednim momencie potrafił obsłużyć świetnymi podaniami m.in. Maxiego. Nabiegał się tradycyjnie po wszystkie czasy i wykonywał wiele zadań w defensywie, szczególnie w ostatnim kwadransie.

Luis Suarez 8 - Przy odrobinie szczęścia mógł zaliczyć 3 asysty a także sam dołożyć jeszcze 1 trafienie. Tak czy siak dobrze, że się wreszcie przełamał w Premier League, gdyż jego gol przesądził o jakże ważnych 3 punktach gospodarzy. Widać gołym okiem, że Urugwajczyk nie jest w wielkiej formie a i tak daje bardzo dużo swojemu zespołowi.

Craig Bellamy 6.5 - Ledwo wszedł na boisko a już zdążył posprzeczać się z arbitrem. Cały Walijczyk i za to go tak lubimy. Dał dobrą zmianę przy lewym skrzydle, gdzie nie dawał wiele wytchnienia rywalom. Był bliski szczęścia po rzucie wolnym, mógł też zaliczyć świetną asystę przy golu … samobójczym Wrighta-Phillipsa w samej końcówce.

Jonjo Shelvey 6.5 - Pierwszy mecz po powrocie z wypożyczenia zapadł dobrze w pamięci kibicom. Młokos zagrał spokojnie, wiedział kiedy przetrzymać dłużej piłkę przy nodze. Zdecydowanie powinien otrzymywać dalsze szanse występów od Dalglisha.

Autor: AirCanada Dodano: 11.12.2011

Copyright © by LFC.pl 2004-19, design: Arik & Wieviór, development: Wieviór, CloudFlare Acceleration: ON