30.12.2015 Sunderland 0:1 Liverpool

Liverpool musiał sporo namęczyć się na Stadium of Light, ale bramka Benteke pozwoliła zwyciężyć z Sunderlandem i awansować w ligowej tabeli na siódme miejsce. Przedstawiamy Państwu oceny redakcji za to spotkanie.

WYJŚCIOWA XI:

Simon Mignolet – 7,5

Popisał się naprawdę klasową interwencją przy strzale Defoe. Swoich szans próbowali też Fabio Borini i Duncan Watmore, ale Belg nie dał się zaskoczyć. Dobrze grał nogami i w większości sytuacji pewnie interweniował przy dośrodkowaniach. Raz nie przejął piłki przy rzucie rożnym, ale poza tym bez zarzutu.

Nathaniel Clyne – 6,5

W defensywie solidnie, do ataku włączał się głównie w pierwszej połowie. Po przerwie skupił się na bronieniu dostępu do własnej bramki. Mógł, a wręcz powinien zaliczyć asystę kiedy po podaniu Emre Cana dobrze dośrodkował w pole karne, ale główkę Firmino obronił Vito Mannone. Na początku meczu Clyne sam próbował pokonać bramkarza Sunderlandu, ale jego silny strzał z 30 metrów szedł w sam środek bramki.

Dejan Lovren – 7,5

Duet stoperów Lovren – Sakho po raz drugi z rzędu nie dopuścił do straty bramki. Cieszy też fakt, że kibice nie muszą drżeć za każdym razem, gdy rywale zbliżają się do pola karnego Mignoleta. Chorwat bardzo dobrze spisał się w defensywie, a do tego dołożył swoją cegiełkę w ofensywie stwarzając dwie okazje kolegom i samemu oddając jeden strzał. Oby zachował dobrą formę na kolejne spotkania.

Mamadou Sakho – 7

We wczorajszym meczu 9-krotnie wybijał piłkę z okolic pola karnego z czego aż 7 razy przy tym główkował. Nic w tym jednak dziwnego, ponieważ jego rywalem był niższy o dwie głowy Jermain Defoe. Ogólnie dobrze się spisał, jednakże zaliczył bardzo niebezpieczny faul w 39. minucie na dwudziestym metrze od bramki. Całe szczęście, że Adam Johnson przeniósł piłkę wysoko nad poprzeczką. Myślę, że wszystkim kibicom zadrżało serce, kiedy w 85. minucie Mama został skasowany przez Jermaina Lensa. Holender mimo ewidentnej próby urwania nogi francuskiemu stoperowi na boisku pozostał i z pierwszych doniesień wygląda na to, że obyło się bez poważniejszej kontuzji.

Alberto Moreno – 6,5

Nie wykazał się niczym szczególnym, aczkolwiek nie zszedł też poniżej pewnego minimum, które w tym sezonie prezentuje. Podobnie jak Clyne skupił się głównie na defensywie i swoje zadania wypełniał dobrze. Tradycyjnie już jego dośrodkowania nie dochodziły do celu chociaż w końcu jakiś przełom przy stałych fragmentach gry – jedyny rzut rożny jaki wykonywał trafił do Dejana Lovrena. Dostał żółtą kartkę za brzydki faul na Duncanie Watmorze.

Jordan Henderson – 6,5

Kapitan The Reds grał bliżej prawej strony i był nieco cofnięty względem Emre Cana. Dużo biegał i walczył, ale nie wyróżnił się niczym szczególnym. Jego jedyna próba strzału została zablokowana. Nie popełniał błędów, jego podania w większości były celne, ale z pewnością stać go na więcej. W 60. minucie opuścił boisko lekko kulejąc.

Emre Can – 7,5 GRACZ MECZU

Bardzo dobry występ Niemca. Praktycznie każda akcja Liverpoolu zaczynała się od niego. Podawał celnie chociaż wcale nie wybierał najłatwiejszych opcji. Popisał się świetnym zagraniem do Nathaniela Clyne’a w 36. minucie. Grał efektownie i efektywnie. Otrzymał żółtą kartkę za faul na Fabio Borinim.

Phillipe Coutinho – 6

Forma naszego magika od dłuższego czasu przypomina sinusoidę. Kilka meczów dobrych przeplata tymi słabymi. Wczoraj podejmował złe decyzje i dokładał do tego nie najlepsze wykonanie. Walczył, starał się, ale to zbyt mało. Przyzwyczaił nas do znacznie lepszej dyspozycji i miał być tym, który będzie ciągnął zespół do przodu, gdy nie będzie szło najlepiej. Wciąż czekamy na lepszego Phillipe’a.

Roberto Firmino – 7

Mimo, że nie strzelił wczoraj żadnej bramki, a mógł ich mieć nawet 3 ocena dosyć wysoka. Narobił dużo zamieszania w szeregach obronnych Sunderlandu. Najpierw z trudnej pozycji oddał groźny strzał, który Mannone sparował na słupek. Później strzelał głową po dośrodkowaniu Clyne’a i właściwie tu powinna paść bramka, ale golkiper Czarnych Kotów popisał się rewelacyjną interwencją. W drugiej połowie również miał świetną okazję, ale zamiast strzelać zdecydował się na podanie do lepiej ustawionego Ibe’a.

Adam Lallana – 5

I co zrobić z zawodnikiem, który przez cały mecz irytuje swoją nieporadnością, bezsensownymi piętkami i nieudanymi dryblingami, ale w kluczowym momencie przypadkiem zalicza asystę przy jedynej bramce w meczu? Ocena powinna być tak naprawdę niższa, ale to była naprawdę ważna asysta.

Christian Benteke – 6,5

Kolejny po Lallanie zawodnik, który powinien dostać dwie oceny – jedną za całokształt gry, a drugą za zasługi. W dwóch meczach Belg strzelił po bramce i w obu przypadkach był to jedyny gol w spotkaniu. Poza tym zmarnował kilka dogodnych, a dwie wręcz 200% sytuacje i ogólnie jego gra wygląda nie najlepiej. W piłce liczy się jednak to co w siatce, a to właśnie Christianowi zawdzięczamy 6 punktów.

REZERWOWI:

Lucas Leiva – 6,5

Wszedł za Jordana Hendersona na ostatnie pół godziny i wypełnił swoje zadanie. Odcinał Defoe i Lensa od podań i zaliczył trzy odbiory. Trochę raziła w oczy skuteczność jego podań, która wyniosła zaledwie 50%.

Jordon Ibe – 6

Czeka na swoją pierwszą bramkę w Premier League. W 88. minucie Roberto Firmino wystawił mu piłkę jak na tacy, a on zamiast huknąć od razu, zdecydował się na drybling. Minął dwóch rywali i uderzył z całych sił tuż nad poprzeczką. Wciąż czeka.


Kolo Toure – BRAK OCENY

Wszedł na ostatnie minuty, ale zdążył popisać się jedną interwencją w obronie.

Autor: ManiacomLFC Dodano: 31.12.2015

Copyright © by LFC.pl 2004-19, design: Arik & Wieviór, development: Wieviór, CloudFlare Acceleration: ON