05.01.2016 Stoke 0:1 Liverpool

Dzięki zwycięstwu na Britannia Stadium Liverpool jest coraz bliższy awansu do finału Capital One Cup. The Reds po bramce Jordona Ibe’a powtórzyli rezultat z sierpniowego meczu obu drużyn w Premier League. Poniżej oceny za to spotkanie.

Simon Mignolet 7 - Stoke w sumie oddało piętnaście strzałów, ale tylko dwa leciały w światło bramki. Belg pod koniec pierwszej popisał się dobrą interwencją, broniąc strzał Glena Johnsona z kilku metrów, a w drugiej połowie przytomnie wypiąstkował dośrodkowanie lecące na głowę Petera Croucha.



Nathaniel Clyne 5,5 - Będąc pod presją łatwo tracił piłkę, co obrazuje statystyka zaledwie 50% dokładności podań. Zaspał też dwa razy w obronie, gdy po długich piłkach z obrony Stoke dał się wyprzedzić Marko Arnautoviciowi i Jonathanowi Waltersowi, dopuszczając ich do sytuacji strzeleckich.



Kolo Toure 7,5 - Jeden z bohaterów tego spotkania, świetnie radził sobie w starciach z dynamicznymi rywalami, nie pozwalając im na wiele. Z pewnością wszyscy zapamiętamy jego ofiarny pad, gdy całym ciałem zablokował dośrodkowanie Ibrahima Affelaya. Pod koniec meczu 34-latka dopadły silne skurcze, ale wytrzymał na murawie do ostatniego gwizdka.



Dejan Lovren 7 - Do czasu odniesienia kontuzji prezentował się bardzo pewnie i zaliczył kilka dobrych interwencji. Jedna z nich, gdy udanym wślizgiem powstrzymał Xherdana Shaqiriego, zaowocowała niestety kontuzją, po której Chorwat musiał przedwcześnie zakończyć swoje zawody.



Alberto Moreno 6,5 - Zrobił trochę szumu na połowie przeciwnika, oskrzydlając akcje na lewej stronie. Grał po stronie Shaqiriego i nie dał Szwajcarowi rozwinąć skrzydeł.



Lucas Leiva 7 - Gdy ostatnio trzy razy wychodził w pierwszej jedenastce, zaliczał bardzo słabe spotkania, a Liverpool w kiepskim stylu przegrywał te mecze. W Stoke było dużo lepiej, do czasu przesunięcia na obronę dobrze wyglądała jego współpraca z Allenem i Canem, w trójkę trzymali środek pola w ryzach. Grę jako środkowy obrońca zaczął od nieupilnowania Arnautovicia, który po dośrodkowaniu od Glena Johnsona uderzył obok bramki Mignoleta, ale później stawał na wysokości zadania, w tym raz we wspaniałym stylu zablokował próbę strzału Bojana na szesnastym metrze.



Emre Can 7 – Dojrzały występ młodego Niemca. Podejmował dobre decyzje na boisku, starannie rozgrywał piłkę, wykonał dużo pracy w defensywie, asekurując partnerów i zaliczając aż cztery odbiory.



Andrea Pirlo Joe Allen 7,5 – PIŁKARZ MECZU - Pasują mu rozgrywki Pucharu Ligi. W poprzedniej rundzie zagrał bardzo dobre zawody z Southampton, zaliczając asystę, a na Britannia Stadium powtórzył ten wyczyn. Kilka klasowych podań, bardzo dobrze rozprowadzał ataki, robił swoje w fazie defensywnej. Mocny punkt zespołu.



Adam Lallana 6,5 - W akcji bramkowej świetnie urwał się obronie, a później w tempo i dokładnie obsłużył Allena. Dwukrotnie tworzył też okazje bramkowe Ibe’owi w polu karnym, raz zgrywając do niego piłkę głową, raz dośrodkowując. Czasami w jego grze brakowało odważnych prób podania do partnerów wbiegających za linię obrony. Przykładem tego może być strzał z około 25 metrów, który sprawił trochę problemów Butlandowi, ale akcję tę można było pociągnąć do przodu i spróbować rozklepać rozciągniętą obronę gospodarzy.



Philippe Coutinho 7 - Ich współpraca z Firmino wyglądała tak, jakby wychowali się wspólnie na jednym z brazylijskich osiedli, gdzie całe dnie spędzali na graniu w piłkę. Szkoda jednak, że ta współpraca trwała zaledwie siedemnaście minut, do czasu aż Coutinho musiał opuścić boisko z kontuzją.



Roberto Firmino 7,5 - Maczał palce niemal we wszystkich atakach przeprowadzanych przez Liverpool. Trzykrotnie po odzyskaniu piłki na połowie rywala znalazł się w sytuacjach strzeleckich. Ostatni raz jako środkowy napastnik zagrał z Watford i wówczas był to dla niego kompletnie nieudany występ. Na Britannia Stadium było jednak zupełnie inaczej, zapewniał ciągły ruch z przodu, dawał sygnał do pressingu, dobrze rozumiał się z partnerami. Błyskiem jego inteligencji piłkarskiej było cudowne podanie do Ibe’a z pierwszej piłki, po którym Anglik znalazł się w polu karnym, mając dużo swobody.



Rezerwowi:

Jordon Ibe 7 - Należą mu się brawa za dobre wykończenie bramkowej akcji oraz za to, że był aktywny i tworzył zagrożenie pod bramką Butlanda. Szwankowało jednak u niego zakończenie akcji. Po pięknej akcji z Firmino powinien wystawić piłkę będącemu w świetnej pozycji Milnerowi, a postanowił zakończyć ją sam, trafiając zaledwie w boczną siatkę. Innym razem po dośrodkowaniu Lallany, kopnął piłkę tak, że nie do końca wiadomo, czy jego intencją był strzał czy dośrodkowanie.



James Milner 6,5 - Niezły powrót po kontuzji. To on świetnie uruchomił Lallanę przy akcji bramkowej. Był odpowiedzialny z piłką przy nodze, nie tracił jej. Dużo biegał, wypełniał wolne luki, pożyteczny dla zespołu. Oddał jeden strzał w zamieszaniu w polu karnym zablokowany przez obrońcę gospodarzy.



Christian Benteke – bez oceny - Wszedł w 78. minucie, zaliczył zaledwie cztery kontakty z piłką, nie miał wpływu na grę.


Autor: Licznerek Dodano: 07.01.2016

Copyright © by LFC.pl 2004-19, design: Arik & Wieviór, development: Wieviór, CloudFlare Acceleration: ON