20.04.2016 Liverpool 4:0 Everton

Liverpoolowi w dobrym stylu poradził sobie w derbach miasta, wygrywając aż 4-0. Jak zagrali the Reds? Poniżej prezentujemy nasze oceny po pojedynku z Toffikami.

Simon Mignolet: 7/10
Bezrobotny, zwłaszcza w drugiej połowie widowiska. Wyglądał pewnie w pierwszych 30 minutach spektaklu, kiedy jeszcze Everton silił się na próbę zdobycia bramki. Cieszy kolejne czyste konto. Trudno napisać o jego postawie w tym meczu coś więcej.

Nathaniel Clyne 7/10
Dobre zawody. Kilka razy ambitnie strzelał na bramkę Tofików, umiejętnie szachował zawodników Martineza, do granic możliwości utrudniając im próbę przedarcia się pod bramkę Liverpoolu.

Dejan Lovren: 7/10
Poza pierwszą połową niemal bezrobotny - zupełnie jak jego koledzy z bloku defensywnego- ocena jest więc de facto nieco na wyrost, jednak Chorwat w przeciągu całego spotkania nie dostarczył żadnych przesłanek ku temu, aby dać mu niższą notę. Usiłował nawet strzelać na bramkę. Tym razem jednak bez powodzenia.

Mamadou Sakho: 7.5/10
Kolejne dobre spotkanie Francuza. Mimo, że w kilku sytuacjach, gdy usiłował dryblować wyglądał wręcz karykaturalnie, swoją robotę w tyłach wykonał bardzo dobrze. Zwieńczeniem jego dobrej postawy w meczu była druga z rzędu bramka po pięknym, mierzonym strzale pod poprzeczkę. Brawo!

Alberto Moreno: 7/10
Dwa, trzy soczyste strzały, na zero w tyłach i jest mocna siódemka. Trzeba oddać, że Hiszpan ma w lewej nodze istne imadło. Jeśli tylko dołoży do tych potężnych strzałów nieco więcej techniki, da nam jeszcze wiele radości.

Lucas Leiva: 7/10
Rządził, dzielił i - jak na swoje możliwości - bardzo mało faulował. Do wysokiego współczynnika celnych podań dołożył kilka "niekonwencjonalnych" strzałów na bramkę Tofików, które wywołały wielki, serdeczny uśmiech na twarzy szkoleniowca.

James Milner: 8/10,MOTM
Od pewnego czasu, człowiek orkiestra pełną gębą. Do przebiegniętych kilometrów na boisku od jakiegoś czasu dokłada także i nieco pomyślunku oraz plasowanych, mierzonych wrzutek co całej jedenastce The Reds wychodzi tylko i wyłącznie na dobre. Można powiedzieć, że w 226 derbach Merseyside James Milner był w dużej mierze architektem zwycięstwa nad Evertonem.

Phillippe Coutinho: 7/10
Do garści dryblingów zdołał dołożyć kilka niekonwencjonalnych zagrań, którymi wprowadzał spory chaos w defensywie gości. Zwietrzył swoją szansę na zdobycie gola i po raz kolejny- zza pola karnego - zdołał pokonać dobrze dysponowanego golkipera drużyny przeciwnej. Cieszy wysoka aktywność Coutinho w defensywie. Pokazuje to dość jednoznacznie, że nasz Brazylijczyk dołącza do grona zawodników, którzy wdrażają filozofię Kloppa na boisku.

Adam Lallana: 6,5/10
Od kilku spotkań - podobnie jak James Milner - przeżywa swój wielki renesans. Mógł w pojedynkę zabić mecz, zwłaszcza w pierwszej połowie, jednak za każdym razem brakowało przysłowiowej kropki nad i. Czekamy na więcej.

Roberto Firmino: 6/10
Na tle kolegów z drugiej linii zagrał dość nudnie, ale na pewno nie słabo. Szukał kolegów, popisując się kilkoma ciekawymi zagraniami, jednak tego dnia piłka nie do końca chciała się go słuchać. Zmieniony i nagrodzony brawami, choć mógł włożyć w zawody nieco więcej serca i pasji.

Divock Origi: 7,5/10
Kolejny gol, kolejny raz pokazał, że świetnie gra tyłem do bramki, kolejny raz grał zespołowo, kolejny raz pokazał, że mimo młodego wieku i niewielkiego doświadczenia może być tym, który zrobi różnicę. Wielka szkoda, że świetne zawody zatrzymał po prostu nierozważny i brutalny faul zawodnik Tofików. Mam nadzieję, że przymusowy rozbrat z futbolem nie będzie oznaczał dla Divocka spadku formy. W tej chwili trudno wyobrazić sobie naszą ofensywę bez Origiego na szpicy.

Rezerwowi:

Daniel Sturridge: 7,5/10
Wszedł, zrobił dym i strzelił piękną bramkę. Z powtórek wynikało, że przypisywał sobie pewien udział przy golu Coutinho, jednak pokazuje to w mojej opinii tylko i wyłącznie ambicję zawodnika. Dobre zawody, które spokojnie mógł zakończyć z jeszcze większym dorobkiem bramkowym.

Jordon Ibe: 6/10, wyjściowa
Dostał nieco minut, w trakcie których - dla odmiany - nie usiłował przedryblować całej drużyny gości. Wyglądał na kogoś, kto szuka kolegów do gry i ma przed sobą jasno określony cel.

Joe Allen: 6,5/10
Dobra zmiana, wysoka dokładność podań i ambitna walka o każdą piłkę. A do tego dwie niezłe sytuacje, które wykreował. Chwali się.

Autor: Kinio25 Dodano: 22.04.2016

Copyright © by LFC.pl 2004-19, design: Arik & Wieviór, development: Wieviór, CloudFlare Acceleration: ON