11.05.2016 Liverpool 1:1 Chelsea

W ostatnim meczu sezonu 2015/2016 na Anfield, Liverpool zremisował z Chelsea 1:1. The Reds stoczyli prawdziwą batalię o ten jeden punkty, przegrywając przez znaczną część meczu. Przedstawiamy Państwu oceny portalu za to spotkanie.

WYJŚCIOWA XI:

Simon Mignolet – 7

Trudno winić go za straconą bramkę. Eden Hazard przeprowadził świetną akcję zakończoną bardzo precyzyjnym strzałem. Raz niebezpiecznie sparował piłkę przed siebie po strzale Hazarda, na szczęście Kolo Toure zdążył wybić futbolówkę przed dobitką. W 32. minucie wyszedł niepotrzebnie do piłki zagranej do Traore, po czym stanął w miejscu. Ten błąd mógł spowodować stratę drugiego gola. W innych sytuacjach Belg spisywał się bardzo dobrze. Uratował wynik broniąc strzał Pedro w samej końcówce.

Nathaniel Clyne – 6

Dużo biegał, starał się wnosić coś pozytywnego do ofensywy, ale często brakowało mu sił i dokładności. Kilkukrotnie nie dochodził do piłek lub zagrywał do rywala.

Dejan Lovren – 7

Solidny mecz Chorwata. Świetnie współpracował z Mamadou Sakho, teraz tworzy udany duet z Kolo Toure. Wygrywał pojedynki główkowe, wybijał piłki i dobrze się ustawiał. Próbował naprawić błąd pomocników w kryciu Hazarda, ale nie zdążył doskoczyć do niego i zablokować strzał dający gościom prowadzenie.

Kolo Toure – 7,5 GRACZ MECZU

Bardzo dobra postawa byłego piłkarza Arsenalu i Manchesteru City nikogo nie powinna dziwić. W ostatnich tygodniach Iworyjczyk prezentuje wysoką i równą formę. Jego interwencje nie raz ratowały zespół gospodarzy przed stratą bramki, jak chociażby gdy Mignolet wybił piłkę przed siebie i Traore już zmierzał, żeby ją dobić. Raz co prawda dał się ograć rozpędzonemu Hazardowi na początku drugiej połowy, ale na szczęście obyło się bez konsekwencji. W 61. minucie po dośrodkowaniu Sturridge’a mógł się wpisać na listę strzelców, ale jego strzał głową był zbyt lekki. Chwilę po tej akcji obawiałem się już, że Kolo próbuje urwać sobie głowę, na szczęście po chwili przestał. W końcowej fazie meczu zaangażował się też w ofensywie i po udanym dryblingu zakończył akcję dośrodkowaniem.

Alberto Moreno – 6,5

Na pewno miał mniej roboty przy Willianie niż Clyne przy Hazardzie, ale spisywał się nie najgorzej w swoich zadaniach defensywnych. Był aktywny w ofensywie, ale mało skuteczny. Obawiam się, że nieprędko doczekamy się jego celnych dośrodkowań.

Emre Can – 6

Nie był w swojej najlepszej dyspozycji, ale poniżej pewnego poziomu nie schodzi. W niedzielę z pewnością dostanie wolne, żeby mógł dobrze odpocząć przed najważniejszym meczem sezonu w przyszłą środę. Ciężko przypisać komuś winę za stratę gola, ale między innymi on całkowicie odpuścił sobie pilnowanie Belga.

James Milner – 5,5

Ustawiony bliżej środka nie spisywał się tak dobrze jak na skrzydle. Nie popełniał błędów, zagrywał raczej celnie, ale niewiele z jego gry wynikało. Mecz słabszy od jego ostatnich występów, raczej podobny tym z początku sezonu. Przy stracie gola atakował Hazarda zupełnie jak nie on – zostawił mu zbyt wiele miejsca i tylko stwarzał pozory, że przeszkadza mu w oddaniu strzału.

Adam Lallana – 6,5

Występ bez fajerwerków. Pokazał to co zwykle – czyli potrafi utrzymać się przy piłce, zrobić parę kółeczek i oddać piłkę koledze z drużyny. Popisał się świetnym podaniem do wbiegającego w pole karne Sturridge’a, ale Anglik nie wykorzystał sytuacji sam na sam.

Phillipe Coutinho – 6

Powrócił stary, bezradny Magik, który na siłę próbował pokonać Begovića strzałem zza pola karnego. Niestety większość jego prób kończyła się na nogach piłkarzy Chelsea, a jak już decydował się na podanie to do wbiegającego na skrzydło Moreno. Zdecydowanie korzystniej byłoby spróbować znaleźć lukę dla wbiegającego Sturridge’a lub Firmino, czyli to czym najbardziej imponował nam Brazylijczyk w pierwszych miesiącach pobytu na Anfield. Nie można mu jednak odmówić chęci i bądź co bądź – uczestniczył w każdej, udanej czy też nie, akcji Liverpoolu.

Roberto Firmino – 6

Jego występ był bardzo podobny do tego Lallany, również niewiele wnosił do gry. W 20. minucie zmarnował świetną okazję po podaniu Sturridge’a i kilkudziesięciometrowym rajdzie z piłką. Chociaż to nie było jego zadaniem, był bliski odebrania piłki Hazardowi przy stracie gola, ale zaatakował go zbyt delikatnie, bojąc się faulu.

Daniel Sturridge – 5,5

Bardzo niemrawy występ Daniela. Próbował na wszelkie sposoby pokonać bramkarza rywali, czy to z rzutu wolnego już w drugiej minucie meczu, czy też z połowy boiska. Był jednak na tyle nieskuteczny, że nie wykorzystał nawet sytuacji sam na sam po bardzo dobrym podaniu Lallany. Kwalifikował się do zmiany, ale Jürgen Klopp pozwolił mu dokończyć mecz u boku Christiana Benteke. Przez godzinę gry był bardzo aktywny i mógł zaliczyć nawet asystę po dośrodkowaniu do Kolo Toure. Po wejściu Big Bena, Daniel Sturridge zdaje się znikł z powierzchni ziemi.

REZERWOWI:

Joe Allen – 5,5

Ostatnie wejścia w drugiej połowie „walijskiego Xaviego” były dużo bardziej spektakularne niż to z Chelsea. Niewiele stworzył w ofensywie, a Milner którego zastąpił na pewno powalczyłby więcej w środku pola. Na plus jedno dośrodkowanie z głębi pola do Sheyi’ego Ojo.

Christian Benteke – 6

Strzelił bramkę. Nic więcej chyba nie da się powiedzieć o jego występie, ponieważ Belg zdawał się unikać piłki. Znalazł się w odpowiednim miejscu i odpowiednim czasie i dostał szansę na strzelenie gola do pustej bramki.

Sheyi Ojo – 7

Świetne wejście młodego skrzydłowego w końcówce meczu. To po jego dośrodkowaniu padła bramka na 1:1, chociaż ze względu na niefortunną interwencję Begovića, nie zapisano mu asysty. Może i tak naprawdę niewiele zrobił, ale zagrał zaledwie 5 minut, a brał w tym czasie aktywny udział w co najmniej 3 akcjach, dwa razy stwarzając spore zagrożenie. Napisałbym, że będziemy mieli z niego pociechę, ale prawda jest taka, że my już mamy z niego pociechę!

Autor: ManiacomLFC Dodano: 12.05.2016

Copyright © by LFC.pl 2004-19, design: Arik & Wieviór, development: Wieviór, CloudFlare Acceleration: ON