03.01.2012 Manchester City 3-0 Liverpool

Liverpool przegrał 0-3 z liderem Premier League - Man City w pierwszym spotkaniu 2012 roku. Poniżej oceny redakcji serwisu za ten występ.

Pepe Reina 6 - Hiszpan słabo wszedł w mecz. Popełnił spory błąd, który dał pierwszego gola gospodarzom i kto wie, jak potoczyłyby się te zawody, gdyby nie bramka Kuna. Przy kolejnych trafieniach nie miał wiele do powiedzenia a przy chytrym strzale Johnsona z pomocą przyszedł mu słupek.

Glen Johnson 5.5 - Nie był najlepiej dysponowany na Eithad Stadium. Łatwo dał się przepchnąć Toure w polu karnym przy drugim golu. Kilkakrotnie za łatwo ogrywany, bez większego pożytku w ofensywie.

Daniel Agger 6.5 - Chyba najjaśniejszy tego dnia punkt naszej defensywy. Starał się jak mógł uprzykrzać życie ofensywnym zawodnikom City. To Duńczyk ‘zrobił’ czerwoną kartkę Barry’ego. Angażował się w grę ofensywną i tradycyjnie imponował spokojnem.

Martin Skrtel 6 - Kilkakrotnie dobrze blokował i przeszkadzał w akcjach m.in. Deko. Po jego faulu w polu karnym, gospodarze odebrali nam wszelkie nadzieje na dobry rezultat

Jose Enrique 6 - Zdecydowanie lepszy i bardziej pożyteczny wydawał się w pierwszej odsłonie, w drugiej momentami brakowało dokładności i więcej odwagi, szczególnie, gdy graliśmy w przewadze.

Jay Spearing 7 - GRACZ MECZU - Jay dał z siebie absolutnie wszystko i widać to było gołym okiem. Wielokrotnie dominował w środku pola nad bardziej znanymi wielomilionowymi piłkarzami Man City. Nie odstawiał nogi, spokojnie rozgrywał piłkę i imponował spokojem.

Jordan Henderson 6.5 - Reprezentant Anglii także mógł się podobać długimi momentami swoją postawą. Skupił się bardziej na zadaniach destrukcyjnych tego dnia, ale gdy było trzeba potrafił posłać świetną prostopadłą piłkę do przodu, jak w przypadku asysty do Downinga z pierwszego kwadransu.

Charlie Adam 5.5 - Szkot był najsłabszy z formacji naszych środkowych pomocników i widać, że ostatnio zdecydowanie jest poniżej formy. Coraz bardziej rażą słabo bite przez niego stałe fragmenty gry.

Stewart Downing 6 - Podobnie jak w przypadku Enrique dużo lepsza pierwsza odsłona Anglika. Miał kapitalną okazję na debiutanckiego gola, kiedy znalazł się oko w oko z Hartem, ale trafił prosto w reprezentacyjnego kolegę. Ruchliwy, często szukał piłki i pozycji, ale niewiele z tego wynikało. Mało udanych dryblingów i dobrych dośrodkowań na koncie Stu.

Dirk Kuyt 5 - Zdecydowanie wyróżnił się na minus w tym spotkaniu. Raził ogromną nieporadnością i niedokładnością. Po jego fatalnej próbie dryblingu gospodarze strzelili gola na 1-0. Był bezproduktywny i nie dał absolutnie żadnego wsparcia Carrollowi z przodu.

Andy Carroll 6 - Miał niezwykle utrudnione zadanie, gdyż najczęściej sam musiał szukać swoich szans mocno wysunięty z przodu a reszta kolegów stacjonowała 15-20 metrów za nim. Napastnikowi Liverpoolu było jeszcze trudniej, gdy City prowadziło już 2-0 i obrońcy Citizens schowali się za podwójną gardą. Niewiele mógł wygrać pojedynków główkowych, ale gdy było trzeba, przytomnie zgrał futbolówkę do Kuyta głową na przedpolu Harta, jednak Kompany zablokował strzał Holendra.

Steven Gerrard 6 - Wszedł na boisko, co dało wiele nadziei kibicom Liverpoolu, ale tego dnia nawet kapitan nie mógł właściwie pociągnąć tego wózka.

Craig Bellamy 6.5 - Po 5 minutach jego przebywania na boisku dał więcej drużynie, niż Kuyt przez całą godzinę gry. Rozbujał grę przy skrzydle, dużo gry na pierwszy kontakt, próbował strzałów i gry kombinacyjnej, czego kompletnie zabrakło Dirkowi.

Maxi Rodriguez 6 - Wszedł w 77 minucie za Spearinga, kiedy wynik był już wyjątkowo niekorzystny, a i tak miał 2 okazje strzeleckie. Argentyńczyk ma wyjątkową umiejętność znajdowania się właśnie w takich sytuacjach, jednakże tego dnia brakowało mu szczęścia.

Autor: AirCanada Dodano: 05.01.2012

Copyright © by LFC.pl 2004-19, design: Arik & Wieviór, development: Wieviór, CloudFlare Acceleration: ON