14.12.2016 Middlesbrough 0:3 Liverpool

Po dwóch meczach bez zwycięstwa Liverpool zażegnał chwilową obniżkę formy i pewnie pokonał Middlesbrough na ich terenie, awansując na drugie miejsce w tabeli. Poniżej oceny za te spotkanie.

WYJŚCIOWA XI

Simon Mignolet – 7,5 - Udanie powrócił między słupki. Niemal regułą staje się to, że nasi bramkarze nie mają zbyt wiele pracy w meczach, tym razem było podobnie, ale Belg zrobił wszystko, co do niego należało. Na pochwały zasługuje zwłaszcza interwencja po strzale Fischera.



James Milner – 6,5 - Po jego stronie grał słynący z dobrego dryblingu i dużej szybkości Adama Traore. Miał z nim trochę kłopotów, choć kilka razy ładnie go zatrzymał. Jego dośrodkowania po raz kolejny zostawiały wiele do życzenia. Raz po błędzie technicznym za darmo oddał rzut rożny rywalowi, czego biorąc pod uwagę naszą umiejętność bronienia się przed stałymi fragmentami gry, powinien unikać.



Ragnar Klavan – 7,5 - Grał ze spokojem, był opanowany, dobrze czytał grę. Dał mocne argumenty do tego, by wskoczyć na stałe do pierwszej jedenastki.



Dejan Lovren – 7 - Dobre spotkanie, poradził sobie ze swoją robotą, asekurował Clyne’a, zaliczył pięć przechwytów, dwa razy zablokował strzały.



Nathaniel Clyne – 7,5 - Praktycznie nie tracił piłek, często oskrzydlał ataki, a jeden z nich wspomógł świetną wrzutką na głowę Lallany. Pewny w obronie.



Jordan Henderson – 6 - Rozgrywał na alibi. Zazwyczaj do tyłu i często niechlujnie. Robił to też za wolno. Mimo dobrej gry zespołu zanotował średni występ.



Georginio Wijnaldum – 6,5 - Za mało konkretny w swojej grze. Nie bał się jednak grać szybko, jego dwa podania z pierwszej piłki zdynamizowały akcję, po której padł drugi gol dla The Reds.



Roberto Firmino – 6,5 - Pierwsza połowa mu nie wyszła, nie stwarzał zagrożenia i notował za dużo strat. W drugiej połowie czuł się już lepiej na murawie. Zaliczył aż pięć odbiorów i trzy przechwyty.



Sadio Mane – 7,5 - Był groźny dla rywala. W pierwszej połowie brał udział w dwóch najgroźniejszych sytuacjach, przy bramce miał przedostatnie podanie, szybko zagrywając do nieobstawionego Clyne’a na skrzydle, a raz sam urwał się defensywie i strzelił w słupek. Przy drugim i trzecim golu był faulowany, ale sędzia pokazał korzyść, a koledzy wykonali dalszą robotę.



Adam Lallana – 9 – PIŁKARZ MECZU - Był wszędzie. Na środku boiska rozgrywając akcję, by za pięć sekund zamykać ją w polu karnym celną główką. Otworzył wynik spotkania, przy drugim golu zanotował świetną asystę, aż w końcu sam zamknął wynik spotkania. Pracował też we własnym polu karnym, gdzie jeszcze w pierwszej połowie zablokował uderzenie zawodnika gospodarzy w akcji, w której mogło zrobić się naprawdę gorąco.



Divock Origi – 8 - Zrobił swoje. Dobrze rozumiał się z Lallaną i Mane, czuł z nimi więź porozumienia. Strzelił gola, zaliczył asystę, mógł mieć je nawet dwie, bo jeszcze w pierwszej połowie to on zagrywał dobrą piłkę w tempo do Mane za plecy obrony.



REZERWOWI

Lucas Leiva – bez oceny - Wszedł na ostatnie kilka minut, by rywalom trudniej było przedostać się pod nasze pole karne. Nikogo nie sfaulował.



Ovie Ejaria – bez oceny - Zmienił Wijnalduma w końcówce meczu.



Trent Alexander-Arnold – bez oceny - Zmienił w doliczonym czasie gry Origiego i tym samym zadebiutował w Premier League. Odznaczył się faulem na Chambersie, który leżał na murawie jeszcze po ostatnim gwizdku.


Autor: Licznerek Dodano: 15.12.2016

Copyright © by LFC.pl 2004-19, design: Arik & Wieviór, development: Wieviór, CloudFlare Acceleration: ON