25.11.2017 Liverpool 1:1 Chelsea

Podopieczni Jurgena Kloppa mają prawo czuć niedosyt po meczu z Chelsea, po tym jak nie potrafili utrzymać prowadzenia, na które wyszli za sprawą świetnie spisujacego się w tym sezonie Salaha. Poniżej oceny za to spotkanie.

Simon Mignolet 6 Do 85. minuty grał dobrze, kilka razy został poważniej przetestowany przez Chelsea i spisywał się bez zarzutu. Jednak stracony gol idzie na jego konto, nie powinien dopuścić do utraty tego gola. Za wcześnie wyskoczył, zamiast zrobić jeszcze kilka kroków w tył.



Joe Gomez 7 - Grał twardo i pewnie, był trudny do przejścia. Odpowiedzialny i skuteczny w defensywie.



Joel Matip 7 - Wrócił po krótkiej przerwie z powodu kontuzji. Miał dwa momenty niepewności, gdy źle ocenił sytuację, ale ogólnie występ na plus. Razem z Klavanem zapewnili dobre rozegranie piłki od tyłu.



Ragnar Klavan 7,5 - Estończyk zapewniał dobrą asekurację swoim parnterom, odpowiednio się ustawiał, przerywając wiele ataków rywala. Miał też pewność w rozegraniu piłki, aż 97% jego podań dotarło do celu.



Alberto Moreno 8 - Hiszpan podniósł się po nieudanym meczu w Sewilli i rozegrał bardzo dobre zawody, pokazując że ostatni mecz w Lidze Mistrzów był raczej wypadkiem przy pracy. Przede wszystkim ustrzegał się błędów w obronie i wykorzystywał swoją szybkość do radzenia sobie z przeciwnikami. Zaliczył aż osiem odbiorów.



Jordan Henderson 5 - Na początku spotkania zanotował dwie straty, które mogły przynieść zagrożenie Liverpoolowi. Akcja, po której Chelsea strzeliła bramkę, rozpoczęła się od niedokładnego zagrania Hendersona, który po przejęciu piłki, oddał ją bezpośrednio Hazardowi. W innej sytuacji pokazał złe rozeznanie na boisku, bo złamał linię spalonego o dobre dwa metry, a podanie zawodnika Chelsea w tej akcji trafiło do adresata.



James Milner 5 - Przegrywał przebitki, przegrywał w sytuacjach stykowych, często brakowało mu szybszego ruchu lub jednego kroku. Zaliczył cztery odbiory i miał dużą skuteczność podań, ale udowodnił też, że nie powinien być pierwszym wyborem w takich meczach.



Philippe Coutinho 6,5 - Jedyny kreatywny zawodnik Liverpoolu w środku pola, który szukał odważnych podań otwierających drogę do bramki. Z ich celnością było różnie, Chelsea wystawiła trzech środkowych obrońców i trzech defensywnych pomocników, przez co Brazylijczyk miał mocno utrudnione zadanie. Brał jednak udział w akcji bramkowej, którą to początkowo rozprowadził.



Mohamed Salah 8,5 – PIŁKARZ MECZU - Kolejny znakomity występ Egipcjanina, który wyrasta na największą gwiazdę Premier League. Występ uświetnił golem, doskonale wyszedł do podania i z zimną krwią nie dał szans bramkarzowi. Jak zwykle dobrym dryblingiem tworzył sobie szanse. Po zejściu Sturridge’a zajął centralną pozycję i pokazał w swoim repertuarze zagrań dobrą grę tyłem do bramki.



Alex Oxlade-Chamberlain 7,5 - Anglik zaliczył asystę przy trafieniu Salaha. Nie był aż tak przebojowy jak Egipcjanin, ale również był pewnym punktem drużyny i regularnie dawał znać rywalom, że trzeba się liczyć z zagrożeniem płynącym z jego strony. Był aktywny i nie bał się wchodzić w pojedynki.



Daniel Sturridge 5,5 - Trochę nieoczekiwanie wybiegł w podstawowej jedenastce kosztem Firmino, ale nie był to występ, z którego mógłby być zadowolony. Zbyt długo przetrzymywał piłkę, za wolno podejmował decyzję. Miał jedną szansę, gdy uderzał z pola karnego, ale za długo składał się do strzału, przez co defensor Chelsea zdążył go zablokować na wślizgu.



REZERWOWI:

Gini Wijnaldum 6,5 - Zmienił Sturridge’a i zajął miejsce Coutinho w środku pola. Holender najlepsze mecze w barwach Liverpoolu notuje przeciwko najsilniejszym rywalom, więc to że zaczął na ławce, było zaskoczeniem. Wszedł w momencie, gdy Chelsea przejęła inicjatywę, próbując odrobić straty i dbał o to, by dawać wsparcie defensorom.



Adam Lallana – bez oceny - Powrót po kontuzji. Dostał kilka minut, zaliczył kilka kontaktów z piłką.



Sadio Mane – bez oceny - Pojawił się na boisku wraz z Lallaną. Przy piłce zdołał być zaledwie raz. Mimo że nie ma powodu do narzekań na postawę Salaha i Chamberlaina, pewnie wszyscy zastanawiają się, czemu nie pojawił się na boisku wcześniej.


Autor: Licznerek Dodano: 26.11.2017

Copyright © by LFC.pl 2004-19, design: Arik & Wieviór, development: Wieviór, CloudFlare Acceleration: ON