23.01.2018 Swansea 1:0 Liverpool

Liverpool jak żadna ekipa w Premier League wyspecjalizował się w dawaniu nadziei. Najpierw swoim kibicom po zwycięstwie z liderem tabeli, by potem dać ją także fanom potencjalnego spadkowicza. Poniżej oceny, które będą lepsze jedynie od widoku Sáncheza grającego na pianinie.

Loris Karius 6
Wyciąganie piłki z siatki, to najtrudniejsza rzecz jaka spotkała go w trakcie meczu. Poza tym jeden oczywisty do obrony strzał w światło bramki i udane piąstkowanie. Chociaż, będąc szczerym, choćby nawet potrącił Kloppa na ulicy, po narzekaniach medialnych Mignoleta - i tak będzie numerem jeden do końca sezonu.


Joe Gomez 3,5
Jeden z najsłabszych graczy na boisku. Piłkarze Swansea częściej atakowali prawą stroną, ale to właśnie lewą udawało im się płynniej rozgrywać akcje. Nieco za często Anglik wydaje się być rozkojarzony przez co ma problem z ustawieniem i kryciem. Takie spotkania mają prawo mu się przydarzyć, ale nie może być tak, że w niemal każdym mija się z piłką prokurując niebezpieczne sytuacje. Na pewno nie można znęcać się nad nim za bardzo, ale krótka przerwa z korzyścią dla Trenta Alexandra-Arnolda dobrze by mu zrobiła. Na pocieszenie najwięcej odbiorów ze wszystkich zawodników Liverpoolu i uaktywnienie się na skrzydle na koniec meczu.


Joël Matip 6
Nigdy nie jest dobrą wizytówką gry drugiej linii, kiedy stoper musi co jakiś czas włączać się do akcji ofensywnych. Grał poprawnie w defensywie i starał się podłączać do ataku, ale trudno tu było oczekiwać cudów.


Virgil van Dijk 6 GRACZ MECZU
Jedyny piłkarz the Reds, który potrafi dominować w powietrzu. Zaliczył kluczowe podania przy strzale w trybuny Salaha i słupku Firmino. Nie był to z całą pewnością bardzo dobry występ, popełniał błędy także w obronie, jak w sytuacji, gdzie za krótko wybił głową futbolówkę, co doprowadziło do straty bramki. Jednak pokazało to - szczególnie biorąc pod uwagę powpadanie na siebie graczy - jak chaotyczna i w rezultacie zdezorientowana potrafi być obrona Liverpoolu przy stałych fragmentach gry. Niestety pojedynczy zawodnik tego nie odmieni.


Andrew Robertson 6
Chętnie wychodził do piłek na skrzydle, nie tracąc przy tym kompletnie z pola widzenia graczy ofensywnych Swansea. Imponuje szczególnie jego wyrysowana na twarzy i widoczna w interwencjach koncentracja, połączona z kontrolowaną agresją. Jednak w ofensywie jeszcze brakuje mu zdecydowania, co było widać między innymi przy wygarnięciu piłki przez Naughtona, po wejściu w pole karne. Co nie zmienia faktu, że jego podania i dośrodkowania mogą za parę meczów stać się kluczowymi podaniami i asystami.


Emre Can 5
Z jednej strony opaska kapitańska nieco mu ciążyła, bo za często chęci wyprzedzały chłodną kalkulację. Z drugiej nie odpuszczał rywalom w środku, co wielokrotnie zdarzało mu się w przeszłości. Nie jest ostoją kreatywności, mimo niezłej techniki czasami wydaje się być ociężały, jednak trudno zarzucić mu całkowitą anonimowość.


Gini Wijnaldum 3
A jeśli już o anonimowości mowa, to Holender stał się w sztuce przepadania na tyle fachowy, że żeby go zobaczyć w trakcie meczu, trzeba zamknąć oczy i o nim pomyśleć.


Alex Oxlade-Chamberlain 4,5
Przeciętny, ale nie beznadziejny. Widać, że to nie jest typ meczu, w którym może na dłuższą metę rozwinąć skrzydła. Chociaż po jednym jego dośrodkowaniu mogła paść bramka.


Mohamed Salah 4,5
Z Mo tak już jest, że nawet jeśli niewele mu wychodzi, to i tak jest centralną postacią w przekroju całego spotkania. Nie brakowało okazji, z których mógł trafić do siatki, ale raził potworną nieskutecznością. Nieżle dokręcił piłkę przy rzucie wolnym, niestety Łukasz Fabiański był tego dnia nie do zaskoczenia.


Sadio Mané 4,5
Chciał wziąć na siebie ciężar gry w ataku, ale grzeszył zbyt wielką nieporadnością. Albo mu odskoczyła piłka, albo za daleko ją wypuścił. Jego gra była miksem braku opanowania, skuteczności i zrozumienia z partnerami.


Roberto Firmino 4,5
Nie tylko zmarnował dobre podanie od van Dijka, trafiając w samej końcówce w słupek, ale i ewidentnie nie miał pomysłu na siebie na ten mecz. Niewiele dawał w ofensywie, rzadziej też cofał się do głębi pola, żeby pomóc w rozegraniu. Tracił przez to czas, energię i możliwość wpłynięcia w jakikolwiek sposób na przebieg meczu.


ŁAWKA REZERWOWYCH:

Adam Lallana 5
Zmienił Chamberlaina, żeby rozruszać ofensywę, ale trudno było oczekiwać, że nie będąc w rytmie meczowym uda mu się dokonać jakiegoś cudu. Chociaż mógł skorzystać z zamieszania po słupku Firmino.


Danny Ings 5
Miał trochę czasu, żeby się pokazać i prawie mu się to udało. Niestety poza ucieczką z piłką obrońcy i przewidywalnym strzałem, niewiele więcej zdziałał.

Autor: Raf Dodano: 24.01.2018

Copyright © by LFC.pl 2004-19, design: Arik & Wieviór, development: Wieviór, CloudFlare Acceleration: ON