08.12.2018 Bournemouth 0:4 Liverpool

Przedstawiamy Państwu oceny według serwisu za sobotni mecz z Bournemouth, który otworzył szesnastą kolejkę rozgrywek Premier League. Liverpoolczycy nie dali większych szans Wisienkom, zwyciężając 4:0.

Alisson Becker 7 - Nie był to najbardziej pracowity mecz dla Brazylijczyka. Zmuszony do interwencji w 23. minucie, kiedy zaskoczyć próbował go David Brooks. Tuż przed końcem pierwszej połowy popisał się odważnym wyjściem we własnym polu karnym, gdy wybił piłkę głową, a przy okazji ... staranował swojego przeciwnika. Kolejny mecz na 'zero' z tyłu, co zbliża Alissona do Złotych Rękawic na koniec rozgrywek.

James Milner 7 - Jubileuszowy mecz nr 500 w Premier League wiernego żołnierza w armii Kloppa. Zagrał na prawej stronie defensywy, chcąc odciążyć Arnolda, wobec urazu Gomeza. W jednej sytuacji 'machnął się' w pierwszej połowie, co zmusiło Alissona do wspomnianej wyżej interwencji i gry głową we własnej szesnastce. Nie zaliczył jakiegoś olśniewającego występu, lecz z pewnością był rzetelny i solidny w swoich poczynaniach.

Virgil Van Dijk 8 - Dużo wygranych pojedynków, na ziemi, a także powietrznych. Kibice gospodarzy domagali się odgwizdania ręki w polu karnym Liverpoolu po jednym z jego zagrań na początku drugiej połowy.

Joel Matip 8 - Imponujący występ Kameruńczyka, który stał się jedynym wyborem dla Kloppa, wobec urazów Gomeza i Lovrena. Widać było postęp w grze stopera w porównaniu do spotkania z Burnley. Grał spokojnie, dobrze współpracując ze swoim holenderskim partnerem.

Andy Robertson 7.5 - Odpoczął w środku tygodnia i wyszło mu to na dobre. Zaliczył asystę przy golu, kiedy piłkę do własnej siatki skierował Steve Cook. W pierwszej połowie koncentrował się głównie na grze defensywnej, w drugiej odsłonie dołożył sporo swoich walorów z przodu, co poskutkowało trafieniem na 3:0.

Fabinho 8.5 - Zagrał na 'szóstce' i udowodnił, że to dla niego chyba najlepsza z możliwych pozycja w drużynie. Świetnie zabezpieczał tyły, umiejętnie rozprowadzał piłkę, zaliczył kilka istotnych przechwytów, starał się wywierać presję w środku pola na rywalach, co dobrze mu wychodziło.

Gini Wijnaldum 7 - Na początku meczu sprawiał wrażenie nieco zdekoncentrowanego i powoli wchodził w to spotkanie. Z czasem się rozkręcił, lecz kibice przyzwyczaili się do lepszego wydania Giniego.

Naby Keita 7.5 - Po raz pierwszy zagrał w wyjściowym składzie w Premier League u boku Fabinho. Wystawiony po lewej stronie w formacji 4-2-3-1. W pierwszej połowie wyraźnie spodobało mu się zakładanie siatek rywalom. Dobrze wyglądał z piłką przy nodze, pomagając Liverpoolowi zdobywać przestrzeń na boisku. Zmieniony na 25 minut przed końcowym gwizdkiem arbitra. Czyżby to był znak, że zacznie mecz z Napoli w wyjściowym składzie?

Roberto Firmino 8 - Dobry mecz Brazylijczyka, za który z pewnością zasłużył na pochwały. Grał wyżej, niż podczas swojego ostatniego meczu w Premier League z Watfordem. Zmieniał się z Salahem na pozycji nr '9', co powodowało sporo zamieszania w szeregach obronnych Wisienek. Po jego strzale w pierwszej połowie padł gol, kiedy najszybciej do dobitki dobiegł Mo Salah.

Xherdan Shaqiri 7 - Szwajcar został ustawiony bardziej ofensywnie. Starał się szybko rozprowadzać piłkę, korzystał z długich podań. Miał pecha przy rzucie wolnym w pierwszej połowie. Gdyby uderzył ciut wyżej, prawdopodobnie padłaby piękna bramka dla the Reds.

Mohamed Salah 10 - GRACZ MECZU - 'Chcesz coś mówić to mów, mistrz powrócił ma się zdrów' śpiewał niegdyś pewien poznański raper. Król Egiptu był cały czas pod grą, nękał swoich rywali, strzelił 3 bramki, zostając bohaterem Liverpoolu. Tak bardzo chciał strzelać, że nie przeszkodził mu nawet brzydki faul, przy drugim golu, kiedy fantastycznie zakończył indywidualną akcję, nie dając się przewrócić rywalowi.

Adam Lallana 7 - Niezła zmiana Anglika. Po jego długim podaniu ostatniego gola w meczu strzelił Salah. Nieszczęśliwie po jednym zderzeniu z rywalem zalał się krwią i potrzebna była interwencja sztabu medycznego.

Sadio Mane 7 - Zapewnił drużynie niezbędną energię na boisku. Mimo wysokiego prowadzenia, naciskał rywali, starając się odzyskać piłkę, angażując się mocno w akcje ofensywne.

Jordan Henderson 7 - Wszedł na ostatnie 10 minut. Mógł grać nieco odważniej, gdyż Fabinho zabezpieczał grę z tyłu. Kilka niezłych zagrań kapitana the Reds.

Autor: AirCanada Dodano: 09.12.2018

Copyright © by LFC.pl 2004-19, design: Arik & Wieviór, development: Wieviór, CloudFlare Acceleration: ON