11.12.2018 Liverpool 1:0 Napoli

W najważniejszym meczu jesieni Liverpool zademonstrował nieosiągalny dla Napoli poziom i wypracował wynik, którego potrzebował do awansu. Oto oceny serwisu!

WYJŚCIOWA XI

Alisson Becker – 9GRACZ MECZU - Klopp po meczu chwalił go, żartując, że powinien za niego zapłacić dwukrotnie więcej. Nie jest natomiast dowcipem to, że jedną interwencją uratował klubowi przynajmniej kilkanaście milionów funtów. Pojedynek z Milikiem w ostatnich minutach meczu na długo pozostanie w pamięci fanów. Polak mógł lepiej przymierzyć, ale to Alisson utrudnił mu jak mógł zadanie, dzięki błyskawicznej reakcji i wyjściu w stronę napastnika. Poza tym nie musiał interweniować. Napoli było raczej bezzębne długimi okresami a ich ataki zbyt szybkie i chaotyczne. Natomiast Brazylijczyk bardzo mocno pomógł uspokajać emocje. Jedna stracona bramka oznaczałaby duże problemy i można było wyczuć więcej niż zwykle ostrożności w rozgrywaniu piłki od tyłu, co przekładało się na więcej podań do bramkarza a ten często odważnymi zagraniami dodawał drużynie spokoju.

Andrew Robertson - 8 - Ależ on rośnie w takich meczach! Przebojowo parł do przodu i zdobywał przestrzeń dynamicznym prowadzeniem piłki. Znalazł doskonałym podaniem Salaha bardzo blisko bramki i podobnie łatwą sytuację stworzył Mane. Dzięki samym jego zagraniom Liverpool powinien dużo spokojniej kontrolować ten mecz, ale koledzy pozbawiali go asyst. W obronie raczej nie zawodził, chociaż raz źle wyprowadzał piłkę i Napoli próbowało kontrować. Przy stuprocentowej okazji Callejona nie potrafił wybić piłki, ale Hiszpan na jego szczęście przestrzelił.

Joel Matip – 9 - Wow! Defensywnie ciągle czujny, reagował dobrze. Przy piłce znakomity. Ciągle wykonywał właściwe zagrania. Jak była szansa to bił mocne, prostopadłe podania po ziemi. Jak istniało ryzyko, że przeciwnik przechwyci podanie to posyłał górną piłkę, ale nie na uwolnienia a celował do partnerów i przeważnie wykonywał to skutecznie. Miał dużego pecha w ostatnich sekundach, kiedy po niepotrzebnym, agresywnym wejściu Koulibaly'ego doznał urazu, który wyłączy go z gry na ponad miesiąc.

Virgij van Dijk - 9 - Od początku skoncentrowany i dobrze ustawiony za każdym razem jak Napoli próbowało błyskotliwymi podaniami zagrywać piłkę w pole karne. Przeciął kilka takich akcji, co budowało pewność siebie defensywy. Obejrzał żółtą kartkę za ostre wejście w piłkę, za którą schowała się noga Mertensa, ale nie zmieniło to niczego w jego grze. Dalej emanował pewnością siebie i trzymał porządną organizację w defensywie. Jedynym minusem jest to, że żółta kartka pozbawia go szans na grę w pierwszym meczu kolejnej fazy Ligi Mistrzów.

Trent Alexander-Arnold – 8 - Bardzo dobre zawody Trenta. Był często przy piłce i wyraźnie udzielał się w ofensywie. Jego dośrodkowania były mocne i stwarzały zagrożenie. Dobrze wrzucał piłkę Milnerowi. Zagrywał celnie do Mane przy nieuznanej bramce. Dobrze wypatrzył Firmino i zagrał mu dobrą piłkę do strzału głową. Sam próbował strzału z dystansu, ale wytracił on siłę podwójnie odbijając się od piłkarzy w drodze do bramki. Zszedł w ostatnich meczach z kontuzją.

Jordan Henderson - 8 - Zaczął od głupiej straty na własnej połowie, ale szybko się rozkręcił tak jak cała linia pomocy, która naskoczyła na Napoli i przez cały mecz nie pozwalała im przejąć kontroli. Kapitan odzyskiwał piłki, dużo szybciej niż zwykle podawał i nie ograniczał się od ostrożnego utrzymania przy piłce a szukał ofensywnych rozwiązań. Nawet próbował uderzenia z dystansu, czego od dawna brakuje w jego grze. Tym razem jednak zabrakło siły by pokonać Ospinę.

James Milner – 8 - On również rozpoczął niezbyt udanie, bo jego podanie rozpoczęło kontrę rywali. Jednak to był tylko jednorazowy występek. Szybko doszedł do dobrej okazji po dośrodkowaniu Trenta, ale przestrzelił. Był wszędzie. Na lewej wspomagał na skrzydle Robertsona by za chwilę na pozycji prawego obrońcy zastąpić chwilowo Trenta. Miał jeszcze szarże w pole karne, ale nie dokręcił odpowiednio piłki by zmieścić ją przy dalszym słupku bramki. Zaliczył asystę przy golu Salaha. Musiał niestety zejść wcześniej z powodu urazu.

Gini Wijnaldum - 8 - Imponujący występ. Holender zyskuje w tym sezonie coraz większe znaczenie dla zespołu a w tym meczu jeszcze podniósł poziom swojej gry. Był silny, wygrywał pojedynki i szybko podejmował decyzje. Przerzucał piłkę do rozpędzonego Robertsona, zagrywał prostopadle do Mane czy Salaha, utrzymywał się przy piłce jak było to potrzebne albo napędzał kontrataki. Sam kilkukrotnie wchodził w pole karne, gdzie jakby zachował więcej zimnej krwi, mógłby wypracować kilka bramek.

Sadio Mane - 7,5 - Tak, zmarnował trzy fantastyczne okazje a przy nieuznanej bramce wyraźnie był na spalonym. Jednak dawał bardzo wiele zespołowi swoją grą. Napoli zmarnowało mnóstwo czasu i sił na powstrzymywanie go. Samo dojście do znakomitych sytuacji to pozytyw. Skuteczność jeszcze wróci a w tym meczu nic nie kosztowały nas jego pudła.

Mohamed Salah - 8 - Dokładnie tak samo sytuacje marnował Egipcjanin. Odskoczyła mu piłka, kiedy po znakomitym podaniu Robertsona, znalazł się kilka metrów przed Ospiną. Wspomniany bramkarz wygrał z nim pojedynek sam na sam. Miał jeszcze okazję, gdy po dobrym zwodzie uderzył z wnętrza pola karnego po niewłaściwej stronie słupka bramki. Tylko Salah dla odmiany zdobył w znakomity sposób bramkę w sytuacji, w której nie miał prawa tego zrobić. Świetnie wygrał pojedynek o pozycję z pierwszym obrońcą a później położył mocnego w tym meczu Koulibaly'ego. Pokonanie Ospiny to akurat najmniejszy problem, bo były bramkarz Arsenalu postanowił odpuścić.

Roberto Firmino - 7,5 - Umówmy się, Brazylijczyk nie był napastnikiem w tym meczu. Uczestniczył aktywnie w naciskaniu na Napoli, w rozgrywaniu, w stwarzaniu szans kolegom. Raz jego strzał spoza pola karnego został zablokowany a innym razem strzał głową z kilkunastu metrów wylądował prosto w rękawicach bramkarza. Wykonał olbrzymią pracę dla zespołu i gdy zaczął zmęczony tracić dokładność w podaniach został zmieniony przez Keitę.

REZERWOWI

Naby Keita - 7 - Zmienił na kilkanaście minut Firmino i dodał energii zespołowi w momencie, w którym wydawało się Napoli zaczęło grać lepiej. Rozegrał ciekawą akcję z Salahem wewnątrz pola karnego.

Fabinho - 7 - Wszedł na kilka minut, ale udało mu się wygrać swoje pojedynki i oddalać niebezpieczeństwo daleko od pola karnego Alissona.

Dejan Lovren - brak oceny - Zmienił kontuzjowanego Alexandra-Arnolda i jedyne czym się wyróżnił to przegapienie Milika, co mogło Liverpoolowi zrujnować wieczór i czwartkowe wieczory na wiosnę.

Autor: Hulus Dodano: 12.12.2018

Copyright © by LFC.pl 2004-19, design: Arik & Wieviór, development: Wieviór, CloudFlare Acceleration: ON