16.12.2018 Liverpool 3:1 Man United

Liverpool w niesamowicie ważnym starciu pokonał Manchester United 3:1 zapewniając sobie trzy punkty i powrót na fotel lidera. Dwie bramki zdobył Xherdan Shaqiri, który pojawił się na boisku w drugiej połowie.

WYJŚCIOWA XI

Alisson Becker – 6,5
Brazylijczyk nie był nękany strzałami rywali, jednak w jednej sytuacji popełnił błąd, który skutecznie wykorzystał Lingard. Z pewnością mógł się zachować lepiej w tej sytuacji. Reszta meczu pewna w jego wykonaniu.

Andrew Robertson - 8
Legendy mówią, że wciąż szturmuje lewą flankę na Anfield i przygotowuje się do posłania piłki w pole karne. Niezmordowany, z wielkim sercem do gry i niesamowicie waleczny Szkot. Jeśli dostajesz po meczu pochwałę od Jose Mourinho to naprawdę musiałeś zaliczyć nieziemski występ, ale do tego jesteśmy już przyzwyczajeni. Na mały minus wykonywane zbyt nisko rzuty rożne.

Virgil van Dijk - 7
Mierzący ponad metr dziewięćdziesiąt Lukaku wyglądał przy nim jak pięciolatek próbujący okiwać swojego ojca piłką plażową. W jednej sytuacji nie zdążył za Rashfordem, ale nic poważnego z tego się nie wywiązało. Próbował kilka razy strzałów z daleka, ale nieskutecznie.

Dejan Lovren -7
Lista kontuzjowanych środkowych obrońców Liverpoolu się wydłuża, ale Dejan zanotował dobry występ. Wraz z Holendrem skutecznie rozbijali akcje ofensywne podopiecznych Jose Mourinho, inna sprawa, że nie był ich zbyt wiele. Mniej widoczny od swojego kolegi w środku pola.

Nathaniel Clyne – 7
Wiele fanów niepokoiło się o występ Anglika po tak długiej przerwie, jednak nic bardziej mylnego. Świetnie poradził sobie z Rashfordem w większości sytuacji, kilka razy także podłączył się do akcji ofensywnych. W jednej akcji nie zdążył wrócić na swoją pozycję, co spowodowało lukę w obronie, którą nieskutecznie próbował uzupełnić Lovren, następnie zabrakło obrońcy w środku pola karnego i Lingard bez problemów mógł wykorzystać błąd Alissona.

Naby Keita - 7,5
Przez chwilę można było odnieść wrażenie, że na Merseyside wrócił Phil Coutinho. Świetnie wyprowadzał piłkę i napędzał większość ofensywnych akcji zespołu. Wywierał presję, starał się odbierać futbolówkę, ale co najważniejsze nie czekał na to, co zrobią jego koledzy, tylko brał ciężar gry na swoje barki. Świetny występ Gwinejczyka. Niepokoić może jedynie jego kondycja, został zmieniony kolejny raz przed końcem spotkania.

Fabinho - 9GRACZ MECZU
Tak wygląda światowej klasy defensywny pomocnik. Nękał zawodników Manchesteru, kasował każdą dobrze zapowiadającą się akcję, a co najważniejsze wykorzystywał swój świetny przegląd pola i często przyspieszał akcje zespołu. Popisał się świetną asystą przy bramce Mane, gdzie niejeden zawodnik odegrałby piłkę do tyłu, bądź najbliżej znajdującego się kolegi. Imponuje również siła strzału z dystansu jaką dysponuje Brazylijczyk. Jeśli utrzyma taką formę to z pewnością zostanie stałym bywalcem pierwszego składu.

Gini Wijnaldum - 6,5
Show w środku pola skradli Keita oraz Fabinho, ale Holender skutecznie uzupełniał środkowe trio. Praca jaką wykonywał była często niewidoczna dla postronnego obserwatora, ale jednak efektywna. Oddał trzy strzały na bramkę, jednak żadna z prób nie zakończyła się sukcesem.

Sadio Mane - 8
Miał udział przy dwóch z trzech bramkach Liverpoolu. Najpierw wykorzystał świetne podanie Fabinho, a następnie przedarł się skrzydłem w pole karne, gdzie do bezpańskiej piłki dopadł Shaqiri zdobywając drugą bramkę dla the Reds. Niemoc strzelecka ze spotkania z Napoli jest już przeszłością? Miejmy taką nadzieję.

Mohamed Salah - 6,5
Mo stać na wiele więcej, to nie ulega wątpliwościom. Często znajdował się przy piłce, jednak nie wynikało z tego nic ekstra, skutecznie podwajany i odizolowany od pozostałych kolegów, jeśli chciał się znaleźć w posiadaniu futbolówki, to musiał się po nią wycofać. Głęboko ustawiona defensywa Manchesteru uniemożliwiała mu przeprowadzanie szybkich kontrataków.

Roberto Firmino - 7
Brazylijczyk rozpoczął ten sezon bez przytupu, ale z każdym kolejnym spotkaniem przypomina Roberto, którego wszyscy znamy. Walczył o piłkę, zastawiał się ciałem, wywierał presję na rywalach i starał się rozgrywać piłkę. Po jego podaniu Shaqiri zdobył trzecią bramkę.

REZERWOWI

Jordan Henderson - brak oceny
Pojawił się w 84. minucie zmieniając Sadio Mane. Jego zadaniem było wzmocnić środek pola, co jednak nie było konieczne, bowiem Manchester United nie był w stanie tego dnia już zagrozić Liverpoolowi.

Xherdan Shaqiri - 8,5
Imponujące wejście na boisko, nie potrzebował nawet chwili, aby wczuć się w atmosferę tego starcia. Zawodnicy wyglądali przy nim jakby byli napędzani przed zwykłe baterie, podczas gdy Xherdan pomykał pomiędzy nimi jak króliczek z reklamy duracell. Przy obu bramkach miał nieco szczęścia, ale jakie to ma znaczenie? Zapracował na miano gracza meczu zapewniając Liverpoolowi trzy punkty, ale tytuł ten trafił do Fabinho ze względu na wkład w przebieg całego spotkania.

Autor: Juluz Dodano: 17.12.2018

Copyright © by LFC.pl 2004-19, design: Arik & Wieviór, development: Wieviór, CloudFlare Acceleration: ON