18.09.2011 Tottenham 4-0 Liverpool

Liverpool poniósł bolesną klęskę w Londynie, gdzie przegrał z Tottenhamem aż 4-0. Drużyna the Reds kończyła mecz w dziewiątkę, po czerwonych kartonikach dla Adama oraz Skrtela. Poniżej nasze oceny zawodników za spotkanie na White Hart Lane.

Jose Reina 5.5 – Cztery stracone bramki nigdy nie są powodem do chwały dla bramkarza. Duży błąd przy bramce Adebayora, odbierającej czerwonym resztki nadziei. Poza tym w miarę solidnie, choć bez fajerwerków. Dobra obrona nieprzyjemnego strzału Modricia.

Jose Enrique 6.5 GRACZ MECZU - Jedyny z naszych obrońców próbujący czystej, twardej walki z zawodnikami Tottenhamu. Starał się łatać wszystkie dziury, ponadto podejmował próby zagrań ofensywnych. Nie ustrzegł się błędów, mimo to i tak błyszczał na tle kolegów.

Daniel Agger 6 – Krótki występ Aggera, o którym niewiele można powiedzieć. Grał niepewnie, dostosowując się tym samym do poziomu zespołu. Niepokoi kontuzja – kłopoty Duńczyka ze zdrowiem są zmorą dla sztabu i całej drużyny.

Jamie Carragher 5 – Kolejny już kiepski występ drugiego kapitana. Nie potrafił pokierować defensywą, która sprawiała wrażenie zagubionej. Zbyt wolny w stosunku do ruchliwych Defoe i Adebayora, potwierdził też nikłe umiejętności w wyprowadzaniu piłki spod własnego pola karnego.

Martin Skrtel 4 – Kompletnie nieudany występ Słowaka. To, co było wystarczające na Stoke, okazało się zupełnie nieprzystające do umiejętności Bale'a oraz innych, szybkich graczy wspomagających lewą flankę Tottenhamu. Pozostawiony sam sobie, popełniał błędy, które zakończyły się czerwonym kartonikiem. Szkoda Martina – jest świetnym stoperem i właśnie na tej pozycji powinien grać.

Charlie Adam 3 – Wydawało się, że nie może zagrać gorzej niż ze Stoke. Niestety, i ta sztuka mu się udała. Nieodpowiedzialny występ, dla którego ciężko znaleźć jakiekolwiek okoliczności łagodzące. Od samego początku nie radził sobie z Modriciem i Parkerem, szybkie żółte kartki uwolniły go zaś od gry w tym meczu. Odpoczynek dobrze mu zrobi.

Lucas Leiva 5 – Zagrał na tyle, na ile było to możliwe. Zaliczył kilka dobrych odbiorów, starał się wspomagać rozciągniętą defensywę. Dziura w środku pola była jednak zbyt duża i nie był on w stanie powstrzymać Modricia i Parkera.

Jordan Henderson 4 – Bardzo słaby, bezbarwny występ. Nie podołał wyzwaniu, sprawiał wrażenie przestraszonego odpowiedzialnością, jaka na niego spadła. Nie stwarzał zagrożenia, nie przejmował piłek. Po tym spotkaniu ciężko tak naprawdę określić rolę, jaką Jordan powinien spełniać w zespole.

Stewart Downing 5 – Nie był w stanie dziś rozwinąć skrzydeł, zabrakło dośrodkowań, wymiany piłek, odwagi. Bezustannie absorbowany przez bocznych obrońców, nie potrafił zapewnić należytej asekuracji na flankach.

Andy Carroll 6 – Niezłe zawody rosłego Anglika, szczególnie na tle innych graczy the Reds. Często wracał do obrony, wspomagając kolegów w opałach. Ponadto walczył z obrońcami Kogutów, starając się wyciągać ich w okolice środka pola. Nie otrzymał żadnego dobrego podania, z którego mógłby zrobić użytek.

Luis Suarez 6 – Naszarpał się Urugwajczyk w tym meczu co niemiara, podobnie jak jego kolega z ataku. Gra w osłabieniu, siłą rzeczy najbardziej uderza w napastników, którzy muszą sami organizować sobie akcje. Zdobył wprawdzie bramkę, sędzia jednak słusznie jej nie uznał.

Rezerwowi

Sebastian Coates 5.5 – Niespodziewany debiut Urugwajczyka, w którym widać było jeszcze braki w komunikacji i zrozumieniu. Ciężka próba jak na debiutanta, nie udało mu się porwać kibiców żadną interwencją.

Craig Bellamy 6 – Wszedł na boisko, kiedy było już praktycznie po meczu. Ambicja i walka – to wszystko czym mógł się zapisać.

Jay Spearing 6 – Podobnie jak Bellamy, próbował łatać dziury i pociągnąć nieco grę do przodu. Grając w dziewiątkę jest to jednak piekielnie trudne.

Autor: Openmind Dodano: 19.09.2011

Copyright © by LFC.pl 2004-19, design: Arik & Wieviór, development: Wieviór, CloudFlare Acceleration: ON