20.10.2012 Liverpool 1:0 Reading

Liverpool odniósł minimalne zwycięstwo na własnym terenie dzięki debiutanckiemu trafieniu Raheema Sterlinga. Było to pierwsze zwycięstwo Brendana Rodgersa na Anfield w ramach rozgrywek Premier League. The Reds mimo wielu dogodnych sytuacji zdobyli tylko jedną bramkę, która na całe szczęście tego dnia wystarczyła. Oto oceny za to spotkanie!

WYJŚCIOWA XI

Brad Jones 7 - Z powodu kontuzji Reiny Australijczyk dostał swoją szansę w Premier League i ją wykorzystał. Bardzo pewny występ w bramce i kilka ważnych interwencji pozwoliły mu zachować czyste konto. Wybronił sytuację sam na sam, trudny strzał z dystansu i w odpowiedni sposób wymieniał piłkę ze swoimi obrońcami. Godnie zastąpił kontuzjowanego Hiszpana.

Glen Johnson 8 - Świetny występ Anglika. Od pierwszych do ostatnich minut nastawiony bardzo ofensywnie, ale przy tym nie zaniedbał swoich obowiązków z tyłu. Często próbował strzelać, ale albo był blokowany albo jego strzały bronił McCarthy. Zdominował całkowicie lewą flankę a jego współpraca zwłaszcza z Enrique wyglądała obiecująco. W tym meczu zabrakło mu właśnie gola, na którego z pewnością zapracował.

Martin Skrtel 7 - W tym meczu para stoperów zagrała pewnie i z dużą pewnością siebie. Nie pozwolili napastnikom oddać pojedynczego strzału na bramkę Jonesa. Słowak dobrze czytał grę i wygrywał swoje pojedynki z przeciwnikami. Miał nawet szansę na gola, ale po rzucie rożnym jego strzał głową minął bramkę rywali. W drugiej połowie para stoperów nieco straciła swój spokój, ale ciągle rażących błędów Skrtel nie popełniał a raczej wykazywał się wtedy walecznością, ratując kilka razy zespół, kiedy Reading szukało wyrównania.

Daniel Agger 7 - Zagrał podobnie jak jego partner ze środka obrony. Również miał swoją szansę po podaniu Sterlinga, ale ubiegł go obrońca Reading. Próbował w swoim stylu ofensywnych wyjść, co mu całkiem nieźle wychodziło. Na minus należy mu zaliczyć spóźniony wślizg i żółtą kartkę.

Andre Wisdom 6 - Porównując jego grę do występu Johnsona wypadł blado, ale patrząc na jego wiek i mizerne doświadczenie trzeba mu oddać, że gra solidnie. Nie upilnował jednak McCleary'ego i pozwolił mu wyjść sam na sam z Jonesem oraz podarował Reading rzut wolny blisko pola karnego. To wpływa na jego ocenę, ale nie przysłania kolejnego dobrego występu nastolatka.

Nuri Sahin 6.5 - Całkiem niezłe 60 minut Turka. Dobrze zagospodarował przestrzeń za napastnikiem i wypełniał luki w ataku. Brakowało jednak mu czegoś w ostatnim momencie akcji. Miał dobre szanse po podaniach Sterlinga czy Suareza, ale je łatwo marnował. Sam jednak wypracował kilka dogodnych sytuacji kolegom, szczególnie na skrzydłach. Pozytywny występ, chociaż wiemy, że stać go na znacznie więcej.

Joe Allen 7 - Kolejny raz podawał z niezwykłą konsekwencją i zapewniał spokój oraz kontrolę w środkowej strefie boiska. Kilka razy zapędzał się wyżej i tam wcale nie tracił swojej skuteczności zagrań. Było go dużo w środku pola i widoczna była jego dominacja nad przeciwnikami, których gubił dobrym balansem ciała.

Steven Gerrard 6.5 - Jeśli były obawy o kondycję kapitana po meczu z Polską on udowodnił, że były bezzasadne. Nie był to piorunujący występ Anglika, ale zagrał porządnie. Podobnie jak Sahin otwierał kilka dobrych ataków, ale marna skuteczność sprawiała, że nic z nich nie otrzymywaliśmy. Jego agresywna gra pozwalała momentami na niespodziewany odbiór piłki w środkowej strefie boiska i kontry. Jak zwykle posłał kilka bardzo dobrych długich piłek i imponował walecznością w odbiorze. Miał swoją szansę z ostrego kąta, ale bramkarz obronił jego strzał.

Raheem Sterling 8 - GRACZ MECZU - Jeśli jeszcze ktoś nie słyszał o młodym diamenciku z Liverpoolu to po tym spotkaniu już zapamiętał jego nazwisko. Zaczął nieco samolubnie, ale szybko się otrząsnął po krótkiej rozmowie z Rodgersem. Raheem strzelił świetną bramkę. Jego ruch do podania Suareza udowodnił, że potrafi myśleć a wykończenie wcale nie łatwej sytuacji świadczy o jego niebywałych umiejętnościach. Poza tym dogrywał dobre piłki do Sahina, Suareza, Aggera. Sam miał jeszcze kilka niezłych prób na bramkę McCarthy'ego. Jak na tak młodego gracza przesądzenie o wygranej w Premier League jest dużym osiągnięciem. Na minus można mu zaliczyć jedynie zbyt wyraźne szukanie zagrań silniejszą, prawą nogą.

Luis Suarez 7.5 - Wszyscy doskonale wiedzą, że jego nieskuteczność w tym meczu sprawiła, że nie było tak wesoło i spokojne jak podczas gry z Norwich. Mimo tego znalazł się w tylu dogodnych sytuacjach, wypracował sobie i partnerom tyle akcji, że starczyłoby tego na kilka spotkań. Był bardzo dobry w tym meczu i powinien strzelić najmniej jedną bramkę, która dałaby nam komfort do ostatnich minut. Tego mu również brakowało do zostania graczem meczu. Zaliczył jednak kluczowe podanie przy bramce a w drugiej połowie grał z urazem, co musiało mu utrudniać poruszanie się.

Suso 6 - Najmniej widoczny gracz w ofensywie the Reds. Próbował kilka razy jednym podaniem łamać linię defensywną Reading, ale bez wymiernego efektu. Dobry przy piłce, nie pozwalał jej sobie odebrać, ale kilkukrotnie niepotrzebnie zwalniał grę. Na jego obronę trzeba dodać, że nie jest nominalnym skrzydłowym i gra na nie swojej pozycji. Chociaż w jego sytuacji trzeba docenić to, że mimo tego potrafi przebić się do pierwszego składu.

REZERWOWI

Jonjo Shelvey 6.5 - Zapewnił płynność w grze i dodał jej nieco dynamiki, ale również on zmarnował świetną sytuację po podaniu Suareza.

Jose Enrique 7 - Nieoczekiwanie zagrał na lewym skrzydle i momentalnie stworzył kilka naprawdę dobrych okazji Suarezowi. Pozytywne wejście do gry Hiszpana, który łatwo współpracował ze świetnym tego dnia Johnsonem.

Jordan Henderson 6 - Ocena wyjściowa. Wszedł na ostatnie minuty i miał pomóc wyjść kolegom zwycięsko z tego meczu.

Oceny współtworzył redaktor PiotrekB

Autor: Hulus Dodano: 23.10.2012

Copyright © by LFC.pl 2004-19, design: Arik & Wieviór, development: Wieviór, CloudFlare Acceleration: ON