01.10.2011 Everton 0-2 Liverpool

Dzięki trafieniom duetu napastników Carrolla i Suareza Liverpool odniósł prestiżowe zwycięstwo nad lokalnym przeciwnikiem. Spójrzcie jak serwis postanowił ocenić naszych piłkarzy.

WYJŚCIOWA XI

Pepe Reina 7 – Bezbłędny występ, chociaż wykazać się musiał jedynie przy strzale głową Cahilla. W innych przypadkach rywale strzelali niecelnie bądź prosto w niego. Dobrze wyprowadzał piłkę i podawał z dużą celnością. W końcu zachował czyste konto.

Martin Kelly 7 – Dobry występ na prawej obronie. Defensywnie bez zastrzeżeń. Chętnie udzielał się w ofensywie a jego silne dośrodkowania potrafią nastraszyć obrońców przeciwnika. Mógłby popracować nad lepszą kontrolą nad piłką, ponieważ kilkakrotnie wypuszczał ją sobie za daleko.

Jammie Carragher 6.5 – Ustrzegł się błędów i wygrywał większość pojedynków główkowych. Czasami zostawiał za dużo miejsca niebieskim pod naszym polem karnym. Zrzucał obowiązek wyprowadzenia piłki na Reinę.

Martin Skrtel 6.5 – Argumentacja identyczna jak w przypadku Carraghera. Obaj stoperzy zagrali na tym samym poziomie.

Jose Enrique 7.5 – GRACZ MECZUHiszpan zagrał kolejne świetne zawody. Nie pozwala rywalom na wiele na swojej stronie a do tego sam jest dla nich utrapieniem, co pokazała pierwsza bramka. Idealnie podłączył się do akcji Bellamy'ego a jego dokładne dośrodkowanie przełamało twardą obronę Evertonu.

Lucas Leiva 7 – Porządkował grę w środku pola. Odbierał, przechwytywał, celnie podawał i zapewniał ciągłość w naszej grze.

Charlie Adam 6.5 – Miał całkiem dobrą pierwszą połowę, którą zakończył silnym strzałem w poprzeczkę. Był często przy piłce, szukał gry i nie notował strat. Po przerwie był jednak już bezbarwny i zabrakło mu pomysłów. Jego długie przerzuty powinny być dokładniejsze.

Stewart Downing 5 – Kompletnie anonimowy występ. Żadnej udanej akcji, żadnego celnego dośrodkowania, żadnego wygranego pojedynku jeden na jeden. Czasami nawet najlepszym zdarzają się takie bezbarwne spotkania. Oby to był tylko wypadek przy pracy.

Luis Suarez 7 – Nie grał tak jak już zdążył nas do tego przyzwyczaić, ale to on brał udział w kluczowych momentach tego spotkania. Po faulu na nim Rodwell, chociaż niezasłużenie, wyleciał do szatni. Podobnie było z rzutem karnym a do tego dołożył bramkę. Może nie było to jego najlepsze trafienie, ale na uwagę zasługuje fakt, że nawet po stracie nie odpuścił i wymusił błąd na obrońcach.

Andy Carroll 6.5 – Przede wszystkim przełamał się w idealnym momencie, strzelając ważną pierwszą bramkę. Pół meczu nie istniał. Dopiero po przerwie zaczął stwarzać zagrożenie. Kilkukrotnie groźnie strzelał głową, co miało być jego znakiem firmowym a teraz dopiero wychodzi na powierzchnię.

Dirk Kuyt 7 – Piłkarz stworzony na derbowe spotkania. Brał udział przy obu bramkach. Najpierw sprytnie przepuścił piłkę, co zaskoczyło obrońców i dało dużo miejsca Carrollowi. Potem odgrywał głową do Suareza przed jego rajdem. Zaprzepaścił dobrą szansę na wbicie bramki z rzutu karnego przed przerwą, ale nie wpłynęło to na jego dalszą grę. W doliczonym czasie uderzył jeszcze w słupek.

REZERWOWI

Steven Gerrard 6.5 – Wszedł za Adama i odpowiedzialnie rozgrywał w środku pola. Próbował uruchamiać napastników długimi dośrodkowaniami z głębi pola, ale brakowało nieco precyzji. Oddał dobry strzał zza pola karnego, kiedy po rykoszecie piłka niewiele minęła słupek. Kolejne ważne minuty kapitana the Reds w drodze do pełnego powrotu.

Craig Bellamy 7 – Widocznie rozruszał lewe skrzydło zmieniając cichego tego dnia Downinga. Przede wszystkim jego kluczowe podanie do Enrique pozwoliło przełamać defensywę Evertonu i spokojnie wywieźć komplet punktów z wrogiego terenu. Typowo dodał dużo zaciętości i pozytywnej energii.


Jordan Henderson 6 – Zmienił Lucasa na ostatnie kilka minut, aby Brazylijczyk przypadkiem nie dostał drugiej żółtej kartki, która wykluczyłaby go z meczu z United. Niewiele miał czasu na wykazanie się.

Autor: Hulus Dodano: 02.10.2011

Copyright © by LFC.pl 2004-19, design: Arik & Wieviór, development: Wieviór, CloudFlare Acceleration: ON