Cisza w transferach

Zbliżał się styczeń. Liverpool miał wielki problem ze strzelaniem bramek. Zawodzili w tej kwestii niemal wszyscy a do tego dwóch najlepszych zawodników: Lucas i Suarez wypadli poprzez kontuzję i długie zawieszenie. Jednak otwierało się okienko transferowe, co zawsze rozpala nadzieje kibiców na wzmocnienia. Napastnik, defensywny pomocnik, może jakaś gwiazda, może jakieś zaskoczenie, może jakiś duży talent na przyszłość. Chociaż niepotwierdzone przez klub, takie ruchy były oczekiwane. Przecież bez tego nie można poprawić swojej gry w drugiej połówce sezonu! Tymczasem dziś Kenny Dalglish kategorycznie zaprzeczył przyjściu czy odejściu jakiegokolwiek seniora.

Cofnijmy się o rok. Nowi właściciele byli dopiero chwilę w klubie, kiedy zdecydowali się na zamienienie Hodgsona Dalglishem. Klub był w rozsypce i wymagał koniecznej naprawy, także personalnej. Odszedł Ryan Babel. Kilkutygodniowe negocjacje z Ajaxem zakończyły się sukcesem i przyjściem Luisa Suareza. Jednak w tym samym czasie zaskoczył wszystkich Torres wielkim pragnieniem przywdziania niebieskich barw Chelsea. Następstwem tego był jeszcze bardziej zadziwiający ruch, czyli sławne 35mln funtów za nieopierzonego jeszcze Carrolla. Istne szaleństwo! Nic więc dziwnego, że 12 miesięcy później kibice oczekiwali czegoś szalonego od klubu.

Jednak Kenny wraz z Comollim są obecnie bogatsi w doświadczenia z poprzedniego roku i mimo pokusy i zapewnień władz o dostępnych środkach nie zdecydowano się na istotne wzmocnienia składu. Nie wiemy czy to dobry czy zły pomysł, ale dobrze wiedzieć, że najważniejsi ludzie w Liverpoolu nie panikują już i nie demonstrują desperacji. Styczeń to nie jest najlepszy okres na robienie interesów. Najlepszych zawodników nie chcą się pozbywać ich kluby przed końcem sezonu. Za niechcianymi ciężko jest się uganiać. Ci, którzy mają ostatnie pół roku kontraktu będą przecież wtedy dostępni za darmo. Trzeba być naprawdę pewnym jakiegoś zawodnika i mieć dużą potrzebę natychmiastowego transferu, żeby działać. Zaskakująco takiej pilnej potrzeby Liverpool nie prezentuje.

Zostało nam 16 kolejek ligowych, finał Pucharu Ligi i przynajmniej jeden pojedynek w Pucharze Anglii. To daje maksymalnie 24 spotkania, jeśli doszlibyśmy do finału FA Cup po drodze rozgrywając dodatkowe rewanże. To nie jest tak wiele spotkań, szczególnie, że większość będzie rozgrywana raz na tydzień, więc czas na odpoczynek i przygotowania będzie wystarczający, żeby utrzymać wszystkich w odpowiedniej świeżości i zdrowiu. Mamy kadrę na tyle szeroką, żeby sobie poradzić. Problem skuteczności może zniknąć skoro ostatnio wyróżniali się właśnie napastnicy. Bellamy, Carroll i Kuyt grają ostatnio dobrze a Suarezowi pozostało tylko jedno spotkanie kary. Wszyscy pamiętamy jak zaczął swoją karierę na Anfield, kiedy był właśnie po podobnej długości zawieszeniu. Większy problem jest z zastąpieniem Lucasa, ponieważ poza Spearingiem nikt nie potrafi odpowiednio zabezpieczyć od strony defensywnej środka pola. Młody scouser ma przed sobą wielkie zadanie do wykonania i jeśli opuści go pech może być kluczowy do końca rozgrywek.

Tak więc Kenny zaufał obecnej kadrze. Ściągnął tylko Shelveya z wypożyczenia, który zaimponował w swoich pojedynczych występach i pokazał, że stanowi integralną część zespołu. Postanowiono zachować spokój i dać kolejne szansę obecnym piłkarzom, żeby sami poprawili pozycję ligową klubu. To rozsądne podejście, gdyż widoczna jest świadomość, że wszystkie zmiany wymagają czasu i drużyny nie buduje się w pół roku. Poczekajmy drugie tyle i jeśli skończymy w Lidze Mistrzów z dodatkowym bonusem w postaci pucharu każdy będzie zadowolony. A zakupy zrobi się latem i wtedy już będzie można windować sobie cele oraz wymagania wobec trenera i piłkarzy. Chociaż zawsze można wierzyć, że słowa Dalglisha to zasłona dymna i odświeżać internetowe portale do ostatnich minut okienka w nadziei na szokujący transfer, ale to zadanie dla wyjątkowo wierzących w cuda.

Autor: Hulus Dodano: 30.01.2012

Copyright © by LFC.pl 2004-19, design: Arik & Wieviór, development: Wieviór, CloudFlare Acceleration: ON