Zloty fanów » United w Toruniu (2006)

Nie wynik spotkania z Manchesterem United na Old Trafford był kwestią najważniejszą dla grupki fanów Liverpoolu, która 22 października 2006 roku postanowiła spotkać się w Toruniu w jednym z pubów, by wspólnie obejrzeć spotkanie dwóch najbardziej utytułowanych ekip na Wyspach. Nie czekając do lata, gdzie odbędzie się już 3 zlot fanów pod patronatem LFC.pl planowaliśmy Nasze spotkanie od 2,3 tygodni i trzeba przyznać, że w 100% się udało. Ludzie, którzy spotkali się w ten słoneczny niedzielny dzień z pewnością wizytę w Grodzie Kopernika zapamiętają na długo.

Toruń

Wraz ze swoją dziewczyną- Anią zameldowaliśmy się w Toruniu już o 10. Przypadkowo na jednym z chodników ku Naszemu wielkiemu zdziwieniu spotkaliśmy Liverpoollovera wraz z Duszkiem. Pierwsze uściski i przywitania za Nami. Wkrótce w centrum handlowym dociera do Nas jedyny przedstawiciel tego miasta – Damian i wspólnie autobusem miejskim ruszamy w kierunku starówki. Na jednym z przystanków czekamy na trójmiejską ekipę z Wieviórem, Kazikiem i Bercikiem w roli głównej. Wspólnie skierowaliśmy się do mini-restauracji ‘Picolo’, gdzie mogliśmy skosztować najlepszej i najtańszej pizzy w Toruniu za jedyne 4.10 zł. Po paru minutach otrzymuję telefon od Rysia, który po niespełna godzinnej podróży z Inowrocławia także zameldował się w miejscu spotkania. Zasiada z Nami do stolika, gdzie cała ekipa posilała się przed meczem z Diabłami.

Do pubu

Wreszcie ubrani w czerwone trykoty Liverpoolu udajemy się w kierunku pubu „U Szwejka”, gdzie mamy obejrzeć ten elektryzujący wszystkich pojedynek. Po drodze zgarniamy Naszego młodego kompana Levego, który przybył ze stolicy. W pubie dzięki przytomności umysłu Redaktora – Damiana mamy rezerwację w kapitalnym miejscu idealnie przed telebimem, który mógł liczyć nawet do 50 cali. Coś wspaniałego! Wreszcie do Szwejka docierają ostatni ‘zakontraktowani’ na spotkanie przedstawiciele LFC: Rejman wraz z Arturem. Wspólnie całą 12 po uprzednim zamówieniu symbolicznego piwka zaczynamy oglądać mecz.

Mecz

Niestety tego dnia nie wszystko układa się po Naszej myśli. Piłkarze z Anfield prezentują się słabo, Manchester wykorzystuje Nasze słabości, czego efektem jest dwubramkowa porażka. W czasie meczu dyskutujemy na temat postawy Reiny w sezonie, ogólnej gry The Reds i poruszamy wiele innych kwestii. W 90 minucie gry, mimo cholernie niekorzystnego rezultatu wszyscy wstają i śpiewają hymn Liverpoolu a potem ‘Stand Up If You Hate MU’. Piękna sprawa. W międzyczasie rzecz jasna pstrykamy sobie sporą ilość pamiątkowych fotografii. Warto wspomnieć, że w pubie pojawiła się też nieliczna grupka fanów Czerwonych Diabłów.

Zdjęcia i pożegnania

Po końcowym gwizdku zawiedzeni opuszczamy pub, czas na pamiątkową grupową fotografię. Grupa Trójmiejska czym prędzej ucieka na pociąg, Rejman z Arturem także pędzą do domu a My w 7 udajemy się na pizzę, by i Levy mógł skosztować toruńskich przysmaków. Następnie przechadzamy się jeszcze starówką, robimy kilka pamiątkowych fotek (m.in. przed pomnikiem Kopernika) i czas na kolejne rozstania. Levy z Liverpoolloverem wracają do stolicy. Wraz z Anią i Damianem odprowadzamy na przystanek Duszka i Ryśka. Po drodze widzimy na przystanku słynnego toruńskiego Cygana, więc wykorzystujemy okazję i robimy z nim sobie pamiątkową fotkę. Niedługo potem wszyscy się rozstajemy i każdy po pełnym wrażeń dniu wraca do domu.

Spotkanie można określić jak najbardziej udanym, gdyby jeszcze ten wynik… ale nie to najważniejsze. Mamy nadzieję, że kolejne tego typu spotkania, czy w Toruniu, Warszawie, na Śląsku itp. będą cieszyć się rosnącą popularnością, bo nie ma nic przyjemniejszego, niż obejrzenie spotkania ukochanej drużyny w licznym gronie fanów Liverpoolu.

Air

Lista zlotowiczów

1. Air
2. Ania
3. Damian
4. Duszek
5. Liverpoollover
6. Wieviór
7. Bercik
8. Kazik
9. Levy
10. Rysio
11. Rejman
12. Artur

Copyright © by LFC.pl 2004-19, design: Arik & Wieviór, development: Wieviór, CloudFlare Acceleration: ON