Mané o występie w derbach

Sprint z głębi własnej połowy i bezbłędne wykończenie z 16 metra, które po nim nastąpiło, nie był ulubionym momentem Sadio Mané w środowym meczu derbów Merseyside.

- Szczerze mówiąc, bardziej podobały mi się asysty - powiedział w wywiadzie dla oficjalnej strony Piłkarz Meczu po zwycięstwie The Reds 5:2 nad Evertonem.

- W trackie tego rodzaju meczów, myślisz tylko o trzech punktach. Cieszyłem się ze zdobycia bramki, ale bramka Shaqa najbardziej mi się podobała. Przyjęcie piłki było dobre, moje przyspieszenie nie było złe, podanie było naprawdę perfekcyjne, a Shaq po prostu umieścił piłkę w siatce.

- Kiedy dostaję piłkę, staram się obserwować moich kolegów z drużyny zanim coś zrobię. Myślę, że to naprawdę ważne dla każdego piłkarza. Widziałem, jak nadchodzi Divock, ale został zablokowany, a jednocześnie nadchodził też Ad i również został zablokowany, więc jedyną opcją był Shaq.

- I kiedy zobaczyłem, jak Shaqqy wchodzi na pełnej szybkości biegiem, pomyślałem, że jemu powinienem oddać piłkę, więc podałem mu ją i strzelił wspaniałego gola.

Zanim Mané wykonał ostatnie podanie do Shaqiriego, wcześniej już zanotował asystę przy otwierającej wynik spotkania bramce Divocka Origiego. Później sam wpisał się na listę strzelców, a Liverpool zagrał wybitnie w ataku, trafiając cztery razy przed przerwą.

- Oczywiście myślę, że była to dla nas wspaniała noc - powiedział numer 10.

- W ciągu ostatnich kilku lat wszyscy widzieli, jak trudno jest pokonać Everton, czasami wygrywaliśmy, ale zawsze było ciężko. Przed meczem spodziewaliśmy się bardzo, bardzo trudnego meczu, ale myślę, że w końcu zasłużyliśmy na zwycięstwo, ponieważ stworzyliśmy wiele okazji i bardzo, bardzo szybko rozpoczęliśmy strzelanie.

Intensywność terminarza spotkań The Reds doprowadziła Jürgena Kloppa do wprowadzenia pięciu zmian w wyjściowym składzie na mecz derbowy, a Roberto Firmino i Mohamed Salah byli wśród piłkarzy, którzy mogli odpocząć.

Mané wierzy, że występ zespołu był dowodem siły głębi składu drużyny Kloppa.

Skrzydłowy kontynuował: - Mam w głowie to uczucie w każdym meczu: Bobby, Mo lub ktokolwiek inny kto jest na boisku - na pewno wszyscy chcieliby grać z tymi wspaniałymi piłkarzami, szczególnie ja!

- To oznacza, że jesteśmy świetnym zespołem i mamy głęboki skład, w którym każdy może zagrać. Miałem szczęście grać z Shaqem, Divem i Adem - poradzili sobie bardzo dobrze i ułatwiają mi wszystko – zakończył.