Klopp o Origim i niezbędnej rotacji

Divock Origi mający decydujący wkład w derbowe zwycięstwo po raz kolejny podkreślił swoje znaczenie dla Liverpoolu i tym samym zachwycił Jürgena Kloppa.

Belg zaznaczył swój pierwszy występ w Premier League od października znakomitym występem w pierwszej połowie, którą Liverpool wygrał 4-2. Boss wypowiadał się w samych superlatywach o numerze 27 przed weekendowym meczem z Bournemouth.

- Divock jest dla nas niewiarygodnie ważny - powiedział Klopp. - Wiedzieliśmy to od dawna, ale Div potrzebuje dobrego samopoczucia oraz pewności siebie aby był w stanie pokazać na co go stać. Jeśli porównasz go z innymi członkami naszego zespołu widzisz, że wszyscy są różni, każdy ma inne umiejętności. Zazwyczaj gramy inną trójką z przodu, ale Origi zawsze był dla nas niezwykle ważny.

- To naprawdę przyjemne, że potrafi pokazać jak bardzo jest przydatny w tak ważnym dla nas meczu. Strzelając bramki w taki sposób pokazał wielką klasę, był wyjątkowy. Obie bramki wyglądały na łatwe do zdobycia. W przypadku pierwszej z nich oczywiście otrzymał rewelacyjne podanie od Sadio, ale to on zrobił różnicę wychodząc do tego podania - to właśnie powinien aktualnie robić napastnik - szukać okazji i je wykorzystywać. Wykończenie nie było najtrudniejsze, ale nadal trzeba było to zrobić.

- Druga bramka była klasy światowej, nie często oglądam takie trafienia. Otrzymał dobre podanie od Dejana, ale to nie była prosta do opanowania piłka. To pokazuje jego techniczne umiejętności: strzela dla nas bramki z różnych stref boiska. Potrafi zejść z lewego skrzydła, ściąć do środka, uderzyć z dystansu w kierunku dalszego rogu - potrafi zdobywać bramki w każdy możliwy sposób.

Wybór Origiego był jedną z pięciu zmian jakich Klopp dokonał w wyjściowej jedenastce na derbowe spotkanie. Oprócz niego wystąpili również Xherdan Shaqiri, Adam Lallana, James Milner oraz Adrian zastępujący Alissona Beckera. Menedżer wyjaśnił, że to co widzi na treningach oraz potrzeba świeżości w tak napiętym terminarzu skłoniły go do takiej decyzji.

- Zespół, który wysłaliśmy na boisko był naprawdę dobry. Będąc szczerym ani przez chwilę nie wątpiłem w jakość tych piłkarzy - stwierdził Klopp.

- Oczywiście nie możesz być pewny czy chłopcy będą podejmowali decyzje we właściwym czasie oraz rytmie jeśli nie grasz każdego tygodnia tą samą grupą piłkarzy. Jeśli chodzi o ich formę byłem w zupełności pewny, ponieważ pomimo tak napiętego harmonogramu pokazują to na każdym treningu. Mamy podstawową jedenastkę, która gra w większości spotkań i tak naprawdę nie trenuje. Gramy mecz, odpoczywamy, mamy jeden trening lub coś podobnego i rozgrywamy kolejne spotkanie.

- Jednak pozostali chłopcy mają dwie sesje treningowe pomiędzy kolejnymi spotkaniami. Widzę na nich, że są w naprawdę dobrej formie. To był główny powód zmian, oprócz tego, że musieliśmy to zrobić ze względu na sytuację w której się znajdujemy z powodu napiętego terminarza.

- Oczywiście nigdy nie możesz być w 100% pewny i byłem naprawdę bardzo szczęśliwy, że chłopcy pokazali się z tak dobrej strony. To był naprawdę ważny znak dla nas. Jednakże to był tylko jeden występ i teraz musimy pokazać to po raz kolejny.

Klopp ponownie będzie zmuszony do wprowadzenia zmian w meczu z Bournemouth aby zapewnić możliwość gry z wymaganą intensywnością: - Musimy zobaczyć kto będzie gotowy, szczególnie kiedy między dwoma spotkaniami są tylko trzy dni przerwy. Spotkania w rytmie środa - sobota zawsze są poważnym sprawdzianem. Musimy być rozsądni i wrażliwi przy podejmowaniu decyzji odnośnie podstawowej jedenastki, która wystąpi w sobotnim meczu. Przeciwnik będzie naprawdę wymagający i spróbuje zgarnąć pełną pulę.

- Wszyscy ponownie musimy być skupieni oraz zagrać na dużej intensywności. Nie są zadowoleni ze swojej sytuacji więc potrzebujemy po raz kolejny zagrać z odpowiednią dynamiką. Właśnie to próbujemy zapewnić wybierając pierwszy skład, ale wciąż to chłopcy są odpowiedzialni za wykonanie tej pracy i mam nadzieję będą w stanie to zrobić.