Podsumowanie meczu

Wyjazd na mecz na Vitality Stadium okazał się łatwą przeprawą dla piłkarzy The Reds i w pewnym stylu pokonuje ekipę Bournemouth i kontynuuje swój zwycięski marsz w drodze po mistrzowski tytuł.

W 15. meczach tego sezonu Premier League Liverpool odniósł 14 zwycięstw i raz zremisował. Bournemouth ma na koncie cztery porażki z rzędu i jest coraz bliżej strefy spadkowej, więc mecz z Liverpoolem nie mógł napawać optymizmem dla kibiców Wisienek na odniesienie korzystnego rezultatu.

Jürgen Klopp nie mógł skorzystać z Fabinho, Nathaniela Clyne'a i Joela Matipa ze względu na odniesione urazy.

Menedżer Wisienek, Eddie Howe miał spory ból głowy ze względu na ilość graczy, którzy nie mogli wystąpić w meczu z The Reds. Harry Wilson, Junior Stanislas, Andrew Surman, Charlie Daniels, David Brooks, Adam Smith, Steve Cook i Joshua King to długa lista piłkarzy, która opuściła spotkanie.

Już od samego początku piłkarze gości narzucili swój styl gry, chcą jak najszybciej napocząć rywala.

Pierwsza dogodna okazja do pokonania Ramsdale'a była już w 7. minucie. Mohamed Salah otrzymał piłkę w polu karnym i strzałem z lewej nogi chciał zaskoczyć bramkarza Bournemouth mierząc w długi róg, lecz młody golkiper popisał się fantastyczną interwencją.

Nathan Aké niefortunnie interweniując zatrzymuje Salaha w polu karnym przez to odniósł groźnie wyglądający uraz mięśniowy uda. Młody Anglik musiał opuścić boisko już w 35. minucie. W jego miejsce wskoczył Jack Simpson.

Jeszcze w tej samej minucie pada pierwsza bramka na Vitality Stadium. Jordan Henderson fenomenalnym podaniem na kilkadziesiąt metrów znalazł Aleksa Oxlade'a Chamberlaina i nie przejmująć już piłki, strzałem z powietrza uderzył do sieci. Mamy 1:0 dla The Reds.

W 40. minucie spotkania ze względu na drobny uraz opuścił boisko opuścił Dejan Lovren. Na placu pojawił się Trent Alexander-Arnold.

Minutę przed upływem końca pierwszej połowy Naby Keïta podał do Mohameda Salaha, Egipcjanin mając przy sobie aż trzech rywali sprytnie odgrywa futbolówkę do Gwinejczyka, który znajduję się w sytuacji sam na sam z bramkarzem i pewnym strzałem umieszcza piłkę w bramce.

Do przerwy 2:0 dla Liverpoolu.

Druga połowę z przytupem zaczęli piłkarze Bournemouth, lecz do siatki trafili po raz kolejny podopiecznie Kloppa. W 54. minucie Naby Keïta posłał prostopadłe podanie w pole karne do Mohameda Salaha, a Egipcjanin strzelił po ziemi tuż obok nogi Ramsdale'a i piłka ląduje w siatce gospodarzy po raz trzeci.

Eddie Howe wprowadza na boisko dwóch rezerwowych. Na murawie meldują się Lewis Cook i Dan Gosling w miejsce Philipa Billinga i Calluma Wilsona.

W 69. minucie dobrą sytuację na podwyższenie prowadzenia miał Salah, uderzył w światło bramki, lecz dobrze interweniował golkiper Wisienek.

Liverpool w pełni kontrolował przebieg meczu. Alisson był totalnie bezrobotny w dzisiejszym spotkaniu.

W 76. minucie Klopp wpuszcza na boisko Curtisa Jonesa, który zmienia Andy'ego Robertsona.

The Reds próbował nadal naciskać na rywala spychając go do głębokiej defensywy.

Trzy minuty przed końcem Oxlade-Chamberlain schodzi z placu, pojawia się Xherdan Shaqiri.

W 88. minucie Shaqiri dośrodkował na 16. metr, gdzie znajdował się Jones, który uderzył z powietrza ponad bramkę drużyny Bournemouth.

Tuż przed samym końcem spotkania Jordan Henderson oddał strzał z rzutu wolnego, ale dobrze interweniował Ramsdale.

Mecz kończy się wynikiem 3:0 dla The Reds. W bezpośrednich starciach z Bournemouth, Liverpool odnosi piąte zwycięstwo z rzędu, gdzie aplikuje rywalom minimum trzy gole, nie tracąc przy tym żadnej.

Składy:

Bournemouth: Aaron Ramsdale - Simon Francis, Chris Mepham, Nathan Aké (35' Jack Simpson), Diego Rico - Arnaut Danjuma, Jefferson Lerma, Philip Billing (58' Lewis Cook), Ryan Fraser - Dominic Solanke, Callum Wilson (64' Dan Gosling)

Liverpool: Alisson - Joe Gomez, Dejan Lovren (40' Trent Alexander-Arnold), Virgil van Dijk, Andrew Robertson (76' Curtis Jones) - Naby Keïta, Jordan Henderson, James Milner - Mohamed Salah, Roberto Firmino, Alex Oxlade-Chamberlain (87' Xherdan Shaqiri)