Adam Lallana: Trenuję ciężej

Adam Lallana jest otwarty i gotowy, aby przyczynić się do wyścigu o tytuł Premier League kiedy tylko będzie taka potrzeba. Pomocnik wchodząc z ławki rezerwowych w wygranym 1:0 meczu z Tottenhamem wystąpił po raz siedemnasty w sezonie 2019/20.

Wchodząc na boisko w 61 minucie Lallana zapewnił spokój w posiadaniu piłki oraz typową dla siebie pracowitość. Dzięki temu the Reds utrzymali prowadzenie mimo nacisku ze strony gospodarzy w późnej fazie meczu.

W wywiadzie po zwycięskim spotkaniu numer 20 wyjaśnił jak jego przedmeczowe przygotowania napędzają go w dążeniu do kolejnych wyróżnień.

- Po prostu trenuję ciężej. Kiedy nie grasz, ciężko utrzymać poziom sprawności na takim poziomie, aby móc wrócić na boisko w takim zespole.

- Musisz więc trenować ciężej, być wciąż gotowym, mieć wszystko pod kontrolą. Kiedy otrzymujesz szansę możesz zagrać jak w ubiegłym tygodniu [przeciwko Evertonowi w Pucharze Anglii].

- Jednak to dotyczy nie tylko mnie, każdy z chłopaków, a także dzieciaków jest w takiej samej sytuacji.

- Chcę mieć tak duży wkład jak to możliwe. Czasami musisz po prostu wykazać się cierpliwością, to wszystko. Po prostu to robię, kolejny dobry tydzień treningowy, trenuję ciężko i patrzę na weekend z nadzieją na szansę występu.

- Jeśli jednak się nie uda, spróbuję pomóc nam w zdobyciu trzech punktów z ławki rezerwowych - to nasz główny cel. Chcemy wygrywać każdy kolejny mecz.

Zespół Jürgena Kloppa utrzymuje 14-punktową przewagę na szczycie Premier League z wciąż zaległym meczem.

Lallana nawołuje jednak, podobnie jak jego partnerzy z zespołu, aby sytuacja w tabeli ich nie rozproszyła. Muszą wciąż koncentrować się na ich głównym celu - ciągłym doskonaleniu.

- Musimy pilnować się, aby nie odlecieć. Mamy do tego świetną grupę chłopców - powiedział 31-latek. - Wracaliśmy ze spotkania i rozmawialiśmy o tym, jak mogliśmy zrobić to lepiej.

- Jestem pewien, że dla neutralnej osoby to byłoby zabawne, jednak my nie chcemy zwyciężać polegając na bramkarzu, bądź patrząc na strzały z nadzieją, że miną słupek.

- Mamy świetną mentalność, nie chcemy zadowalać się wygranymi. To główny powód dla którego jesteśmy w takiej sytuacji.