Critchley o grze Neco Williamsa

Wyróżniające się występy Neco Williamsa w pierwszej drużynie Liverpoolu nie są zaskoczeniem dla trenera rezerw, Neila Critchleya. Reprezentant Walii do lat 19 zanotował niezwykle ważną asystę w powtórkowym meczu 4. rundy Pucharu Anglii ze Shrewsbury Town, kiedy jego dalekie podanie w kierunku Harveya Elliotta do własnej bramki skierował obrońca Ro-Shaun Williams.

W pierwszym meczu na New Meadow Williams również popisał się asystą, kiedy po jego dośrodkowaniu samobójcze trafienie zaliczył Donald Love.

W czasie zeszłotygodniowej powtórki na Anfield 18-latek przejął długą piłkę od bramkarza przeciwników, po czym zgodnie z poleceniem menedżera sprawnie zagrał ją za linię obrony Shrewsbury, co doprowadziło do jedynej bramki w tym spotkaniu.

- To było fantastyczne zagranie, ale to cały Neco - powiedział Critchley w wywiadzie dla oficjalnej strony klubu.

- Uważam, że grał świetnie przez cały mecz. Było go pełno na boisku, bronił, przechwytywał zagrania, atakował, można wręcz powiedzieć, że jako boczny obrońca był naszym najgroźniejszym zawodnikiem w ofensywie.

- Oddał trzy czy cztery strzały na bramkę, uważam, że był fantastyczny.

- [Jeśli chodzi o bramkę], taką wiadomość przekazaliśmy chłopakom w przerwie. Można powiedzieć, że mieliśmy trochę szczęścia, ale jedną z instrukcji było to, żeby szukać więcej szczęścia za ich linią obrony.

- Powiedzieliśmy, żeby szukali tam wolnych przestrzeni, że muszą w nie wchodzić. Jasne, to jak doszło do gola było dosyć szczęśliwe, ale jednak jestem przekonany, że chłopcy wzięli sobie do serca to, co mówiliśmy w przerwie.

- Zaczęliśmy szukać przestrzeni za ich linią obrony, ponieważ kiedy gra się przeciwko pięciu obrońcom, to trzeba wchodzić z nimi w pojedynki, testować ich limity, a to w drugiej połowie poszło nam znacznie lepiej.

Critchley pracuje z Williamsem od drużyny do lat 18, przyznał też, że odczuwa dumę z powodu etyki pracy tego opanowanego prawego obrońcy, który wykonuje swoją pracę bardzo cicho i profesjonalnie.

- Najlepszą cechą Neco jest jego pokora - dodał. - Jest cały czas tym samym chłopakiem co kilka miesięcy temu, zawsze będzie taki sam.

- W każdym meczu gra tak samo. Nie ma znaczenia czy gra przed 50-tysięczną publicznością na Anfield, w drużynie rezerw czy w ekipie do lat 19. Zawsze gra w ten sam sposób i to jego najlepsza cecha.

- Jest z nami już bardzo długo, otrzymuje wspaniałe wsparcie od swojej rodziny.

Critchley chętnie podzielił się również nieocenioną radą, jaką Williams otrzymał od mentora Akademii, Roba Jonesa.

Były obrońca Liverpoolu współpracuje z nim od lat i zawsze służył dobrymi radami zawodnikom, którzy ich potrzebowali.

- Dostaje bardzo ważne rady, zwłaszcza od Roba, który doskonale rozumie Neco, ponieważ przeszedł podobną drogę - powiedział Critchley.

- Przeniósł się do Liverpoolu w podobnym wieku i dostał się do pierwszej drużyny.

- Te proste słowa mądrości są bezcenne dla Neco, wiem, że bardzo je docenia.